środa, 22 listopada 2017

...



...


Bliźniaczy płomień to ktoś, wchodzi w twoje życie, żeby szybko przeprowadzić cię na wyższy poziom świadomości i pomóc ci przepracować wiele spraw w bardzo krótkim czasie. (...)
Bliźniaczy płomień może być osobą, która co rusz powraca do twojego życia, jakby orbitowała wokół ciebie, oddalała się i znów się pojawiała. Oto jesteś w swojej duchowej podróży, czując, że rozwinąłeś się bardziej niż kiedykolwiek wcześniej -
Rozwinąłem się, uzdrowiłem, zintegrowałem...ale kiedy ta cholerna osoba się pojawia ...co się ze mną dzieje? Ja, oświecony mistrz... chyba, że jest w pobliżu ten cholernik! Zjawia się ktoś i ... wszystko bierze w łeb! Ponieważ właśnie to jest jego zadaniem - wydobyć z ciebie to, co nie zostało jeszcze rozwiązane. Najczęściej chodzi o twój osąd...
~ Matt Kahn - ,, Najważniejsza odpowiedź"

wtorek, 21 listopada 2017

dobranoc


piosenki na dziś



wtorek

moje lęki na dziś


z cyklu dwadzieścia minut z pozycji fotela fryzjerskiego

w ciągu paru minut dowiedziałam się,że fryzjerka:

  • jest na Diecie Dąbrowskiej 
  • ale może tylko tydzień bo przed świętami to nie za dobry okres
  • pokazała mi worek ze swoimi warzywami na dziś
  • nie może doczekać się świąt i ryby po grecku (ale bez panierki oczywiście)
  • lubi jeść na świeżym powietrzu,kiedy wiatr rozwiewa jej włosy
  • lubi jeść w Polsce bo tu tylko w lepszych restauracjach dobrze karmią
kolejne pięć minut było o nowym zakładzie,który otwiera
o szkoleniu pracownic
o tym,że Polki są takie zadbane,nie to co Szkotki
że marzy jej się elegancki salon jak w galeriach

poza tym pytania z serii

  • umyć?
  • tak dobrze?
  • krócej?
  • wycieniować?
  • lakier?

do zobaczenia w styczniu  lutym



poniedziałek, 20 listopada 2017

poniedziałek

cóż....


niedziela, 19 listopada 2017

sobota, 18 listopada 2017

...

Dusze znają się na planie duchowym. Oznacza to, że przed wcieleniem przebywają w określonej grupie dusz, są ze sobą związane. Wyjątkowa więź łączy ze sobą tzw. bliźniacze dusze (bliźniacze płomienie, twin flame). Nazywane są one połówkami, ponieważ razem stanowią jedność, która przy połączeniu daje im całkowite spełnienie.

     Najczęściej jedna połówka decyduje się wcielić na Ziemi, a druga pozostaje na planie duchowym i ją wspiera. Czasami jednak postanawiają, że pojawią się na Ziemi w tym samym czasie. Wówczas prędzej, czy później się znajdą. Takie spotkanie jest więc z góry zaplanowane, co oznacza, że jest naszym przeznaczeniem, którego nie możemy uniknąć.

Bliźniacza dusza to nie to samo co bratnia dusza

     Bliźniacze dusze łączy wyjątkowa więź, a ich zgodność wibracji wynosi 100%. Dlatego bliźniacze dusze mają podobne usposobienia, nastawienie do życia, zainteresowania (np. lubią tę samą muzykę). A przede wszystkim posiadają identyczną wrażliwość w odbieraniu ludzi i świata. Jeśli jedna z tych osób jest np. empatyczna, to druga na pewno będzie również wykazywała taką cechę. Bliźniacze dusze są po prostu zgodne, wzajemnie się wspierają w swoich dążeniach. Dzięki temu, że przebywają ze sobą, to mogą się cały czas rozwijać, wzajemnie inspirować i doskonalić. I nie chodzi tutaj tylko o rozwój intelektualny, fizyczny, czy duchowy, ale o całokształt, co w rezultacie prowadzi do życia w poczuciu spełnienia. Niestety większość osób w aktualnym życiu wcale nie odnajdzie swojej bliźniaczej duszy. Nie każdy jest na to gotowy, nie każda dusza zaplanowała też takie spotkanie akurat na to wcielenie.
    Jednak każdy z nas spotkał, albo spotka na pewno kiedyś swoją bratnią duszę. Bratnie dusze nie posiadają już 100% zgodności wibracyjnej, ale nawet te 60- 70% w zupełności wystarcza, by tworzyć wspaniały związek, czy bliską przyjaźń.
     Bliźniacze dusze wspierają się i razem wznoszą coraz wyżej i wyżej, dusze przenikają się, osiągając pełnię szczęścia. Znają się bowiem od dawna, były dla siebie najważniejsze w wielu wcieleniach, tworząc miłość absolutną. Bratnie dusze również znamy z poprzednich żyć. Jednak nie zawsze były one naszą wielką miłością, nie są naszym „lustrzanym odbiciem”.

Jak poznam swoją bliźniaczą duszę?

     Od razu wiesz, że to ktoś wyjątkowy, bo już w pierwszej sekundzie czujesz oszołomienie. Dlatego możesz przystanąć nie wiedząc skąd ją/jego znasz. Wiesz tylko, że wydaje ci się bardzo znajoma i niesłychanie bliska. Rozpoznanie dusz jest bardzo mocnym doznaniem. Dusze poznają się natychmiastowo. Dopiero potem zauważasz jak on wygląda, czujesz drżenie w ciele, albo ucisk w splocie słonecznym. Nie wiesz dokładnie co on mówi, bo mógłby mówić cokolwiek. Ty również nie wiesz co powiedzieć, ale to też wcale nie przeszkadza, bo słowa przestają mieć znaczenie. Oszołomienie sprawia, że przestajesz myśleć, a odczuwasz. Możesz poczuć uczucia, których nigdy wcześniej nie przeżyłaś. Możesz zacząć doświadczać otwarcia czakry serca, co zawsze jest silnym doznaniem.
    Jeśli odczuwasz energie, możesz poczuć dosłownie jak otwiera się twoje serce i zaczyna płynąć z niego miłość. Jeśli nie odczuwasz energii, to prawdopodobnie poczujesz ogólne poruszenie i chaos. Jeśli na co dzień jesteś opanowana, to w tej chwili stracisz to opanowanie, nie możesz zapanować nad spojrzeniem, mimiką, słowami, gestami i ruchami ciała. Potem przyjdzie wielkie zdumienie (co się ze mną dzieje?) oraz uczucie wielkiej bliskości do osoby, którą widzisz pierwszy raz w życiu. Bo masz wrażenie, że ją znasz. Czasami czujesz też strach, bo doznania wewnętrzne są tak silne, że boisz się ich siły i tego, że nie panujesz nad sobą. Masz wielką ochotę złapać tę nową osobę za rękę i przytulić ją. Nie panujesz nad spojrzeniem, uśmiechem, a nawet ruchami ciała, czy tonem głosu i wymykają ci się słowa nasycone emocjami, czy uczuciem. Dlatego jeśli jesteś osobą zamkniętą w sobie i opanowaną, to takie spotkanie często budzi lęk. I kiedy tylko rozum i ego przesłaniają Ci serce, to ty zaczynasz uciekać przed tą osobą, bo tak naprawdę nie chcesz czuć siebie i tak silnych poruszeń, które burzą twój wypracowany latami spokój.

Wzajemne zbliżanie i uciekanie

    Dlatego bliźniacze dusze tak często się do siebie zbliżają i oddalają. Krok do przodu, potem do tyłu. Odczucia są tak silne, że budzą przerażenie w kimś, kto ma zamknięte serce, przybrał sobie maskę i nie skupiał się na odczuwaniu poprzez serce. Odczuwanie poprzez serce może powodować, że sam sobie wydaje się bezsilny, czy nawet głupi (nie rozumiem co się ze mną dzieje, nie panuję nad tym- to najczęstsze słowa osób, które doświadczyły spotkania bliźniaczej duszy, a mają zamknięte serce i kierują się na co dzień racjonalnym myśleniem).
To uczucie, które towarzyszy spotkaniu, jest zawsze obustronne, bo wyraźnie czuje to jedna i druga strona. Dzieje się tak dzięki zgodności wibracji, która wynosi 100%. Daje ona połączenie, które sprawia, że wasze dusze wzajemnie się porozumiewają. Poprzez odczucia, które są tak intensywne, że treść wypowiadanych słów przestaje mieć znaczenie. Porozumienie bez słów- tak można nazwać ten sposób kontaktu, co może być tutaj odpowiednim określeniem. Często towarzyszy mu niezwykle intensywne spojrzenie w oczy. Patrzysz w jego oczy i poprzez nie odczytujesz jego uczucia i myśli. W istocie przemawia do ciebie jego dusza, a to porozumienie jest całkowicie możliwe i odczuwalne.
Przy dużej wrażliwości na odbieranie energii, możesz nie tylko mieć intensywne odczucia w ciele, ale również mogą pojawić Ci się wizje. Zobaczysz nagle jakieś scenki, obrazy z przeszłych żyć. Zobaczysz jego z tobą, często jak się wtedy poznaliście i jak się rozstaliście, rozłączyliście. Takim wizjom często towarzyszą bardzo intensywne odczucia. Właściwie to nie można się już ich pozbyć, bo zapadają głęboko w twoje serce. Często wywołują ogromną tęsknotę za nim, za jego bliskością.

Połączenie telepatyczne

    Pomiędzy bliźniaczymi duszami możliwa jest też łączność telepatyczna, dzięki której znasz myśli swojego bliźniaczego płomienia. Odległość nie gra tutaj roli. Rozłączenie może nawet spowodować, że odczucia mogą stać się jeszcze bardziej intensywne. Sprawia to tęsknota za bliźniaczym płomieniem. Im dłużej go nie widzisz, tym tęsknota staje się silniejsza, tak że w końcu nie myślisz już o niczym innym jak tylko o spotkaniu swego bliźniaczego płomienia, czy choćby usłyszeniu go. W okresie rozdzielenia możliwe są połączenia duchowe, kiedy to przepływa przez ciebie fala energii i ciepła, że cała poddajesz się tym odczuciom.

Wcale nie szukałaś miłości

     Większość osób twierdzi, że takie spotkanie zawsze było niespodziewane. Nie szukały miłości, co więcej miały już poukładane życie osobiste, mężów, czy żony. Patrząc rozsądnie, można powiedzieć, że to wyjątkowe uczucie przyszło zupełnie nie w porę. Spadło jak grom i celnie trafiło prosto w serce burząc twoje tak poukładane już życie.
   Dlatego na początku nie wierzysz w to co się dzieje. Często nie odczuwałaś wcześniej tak silnie drugiej osoby. Nawet nie przypuszczałaś, że ktoś może sprawić, że zupełnie „stracisz głowę”. Że nie będziesz mogła przy kimś tak zwyczajnie mówić, czy zachowywać się. I że widok tej osoby będzie sprawiał, że nie umiesz się płynnie wysłowić, albo panować nad emocjami. Zauważasz, że zachowujesz się zupełnie nieprzewidywanie i inaczej. Pomijając najłagodniejszy objaw, którym jest lekkie poruszenie, czy oszołomienie, gdy go widzisz, które sprawia, że wpatrujesz się chwilę w niego niczym przysłowiowa „sroka w gnat”, a gdy zdajesz sobie z tego sprawę, to udajesz, że go nie widzisz. Żeby on nie zobaczył, nie wyczytał twoich uczuć. Czasami myślisz, że najzwyczajniej oszalałaś.

Obserwuj znaki wokół siebie

      Jeśli będziesz uważna, to zobaczysz różne znaki wokół siebie. Znaki pojawiają się poprzez słowa, które nagle usłyszysz (od innych osób, w piosenkach), czy poprzez obrazy. Jeśli go nie ma przy tobie, a ty usłyszysz wyraźnie jego imię, albo w tym samym dniu spotkasz 3, czy więcej osób noszących to imię, albo zobaczysz je na banerach, ulotkach, usłyszysz w radio– to jest to znak, że on o tobie myśli. Owszem, możesz myśleć, że to przypadek, jest też tak, że jesteś wyczulona na to imię i zawsze je usłyszysz i wyłapiesz z otoczenia. A innych imion zwyczajnie nie słyszysz. Ale jeśli dodatkowo jego nie widzisz, a spotykasz na ulicy mężczyznę tak do niego podobnego, że widzisz jego, to nie może być przypadek.
       Osoby odczuwające energie czują wręcz namacalnie obecność tej drugiej osoby. Doskonale wiedzą, kiedy o nich myśli, co odczuwalne jest np. jako mrowienie w okolicach głowy. Wiedzą, gdy druga osoba łączy się seksualnie w energii, gdyż wówczas u tej drugiej uruchamiają się podobne fantazje i odczucia w całym ciele. Czasami fizycznie czuć pocałunki i pieszczoty.
Bo jeśli to twoja bliźniacza dusza, to ty myślisz o nim, a on o tobie. Przeważnie w tej samej chwili.

Po co spotykamy swoją połówkę, skoro tak trudno się połączyć?

   Cóż, dokładnie nikt tego nie wie. Wiemy jedynie, że te spotkania są dokładnie zaplanowane na planie duchowym. Dusze, tutaj na Ziemi, mają sobie pomagać w różnych obszarach (intelektualnych, emocjonalnych, zawodowych, miłosnych). Na pewno wspierają się poprzez wymianę energii oraz wzajemnie się inspirują. Najbardziej jest to odczuwalne przy każdym spotkaniu osobistym, kiedy czujemy jak ta energia płynie i zaczyna krążyć, a potem wznosić się. Stajemy się radośniejsi i pełni sił witalnych, spokojniejsi i szczęśliwsi.

Połączenia na planie duchowych

   Dla dusz nie jest najważniejsze stworzenie związku na planie fizycznym, czyli np. małżeństwa. Dusze mogą łączyć się w energii niezależnie od odległości, nie zwracając uwagi na formalności „ziemskie”. Wszystko uzależnione jest od tego, co było celem duszy na to wcielenie. Często to co my na Ziemi uważamy w miłości za najistotniejsze (np. małżeństwo, dzieci), to dla duszy nie ma większego znaczenia. Jeśli nie zaplanowała sobie założenia małżeństwa, czy posiadania dzieci ze swoją bliźniaczą duszą, a jedynie doświadczanie na poziomie energii, czyli wymianę i wsparcie energetyczne, to nie będzie dążyła do zawarcia formalnego związku. Dla duszy małżeństwo jest uwiązaniem. Bo jest to faktycznie złożenie przysięgi, która powinna obowiązywać na to jedno życie ziemskie, ale składana przed Bogiem sprawia, że dusza wiąże się na wiele wcieleń i nie może uwolnić się od złożonych obietnic.
    Nie wiązanie się w związki formalne na Ziemi, my ludzie postrzegamy zawsze poprzez ego, czyli jako niespełnienie, niezrealizowanie. Jakże często mówimy: nie mam jego (jej), nie mogę jej/jego mieć, nie będzie moja, bo jest z innym. Chcielibyśmy mieć kogoś na wyłączność, niczym przedmiot, najlepiej już teraz i aż do śmierci. Nasze ego wie, że ma tutaj tylko jedno krótkie, ziemskie życie i dlatego chce szybko i zachłannie wszystko zdobyć. Natomiast duszy się nie spieszy, bo wie że jest wieczna, dokładnie wie po co się wcieliła. Dlatego dla duszy formalności i stworzenie związku z punktu widzenia ego, mogą nie mieć żadnej wartości i znaczenia.

Kontakt z bliźniaczą duszą nas zmienia

 W miarę upływu czasu, w jednej i drugiej osobie następują coraz większe zmiany na poziomie ciał subtelnych. W rezultacie zaczyna ona odmiennie myśleć niż do tej pory, inaczej zaczyna postrzegać świat i ludzi, interesuje się nowymi sprawami.
   Istotne jest, że spotkanie bliźniaczej duszy otwiera nam serce. Zaczynamy odczuwać przede wszystkim miłość, ale także czułość, dostrzegać wokół piękno. Zmiany te (w zależności od tego jaki mamy wgląd w samą siebie) na początku mogą być bardzo widoczne, albo niezauważalne. Jednak po jakimś czasie dochodzimy do wniosku, że np. po roku zmieniliśmy w znacznym stopniu, lub nawet całkowicie swój sposób postrzegania ludzi, albo poglądy na niektóre sprawy.
Jest to droga do poszerzania samoświadomości, która prowadzi do ograniczenia postrzegania świata przez ego. Odczuwania miłości w subtelnym duchowym wymiarze, a nie jedynie w aspekcie „ziemskim” poprzez serce.
  Miłość duchowa niekoniecznie musi być połączona z „ziemskim” spełnieniem. Chociaż oczywiście najlepiej dla nas, gdy tak jest, bo wtedy zarówno dusza jak i ciało znajdują spełnienie. Jeśli pozostaje ona tylko miłością „duchową” to zazwyczaj nie jesteśmy tego w stanie zrozumieć.
   Może chodzi więc tutaj o to, żeby nie usiłować zracjonalizować, nie naciskać na realizację i zawiązanie związku, ale samo odczuwanie tej miłości poprzez energię. Zaakceptowanie, że można kogoś kochać miłością bezwarunkową, czyli taką, która nie stawia warunków, wymagań, a w pełni akceptuje istotę drugiego człowieka. Nauczyć cieszyć się samą wymianą energii miłości, spotkaniem kogoś, kto otworzył nam serce, radować się jego wsparciem i kontaktem z nim (jakkolwiek marny i rzadki by on nie był). Nie zatracając się przy tym w marzeniach i rozmyślaniach o możliwych realizacjach spełnienia za wszelką cenę, akurat z tą konkretną osobą
   Jedno jest pewne. Miłość duchowa jest wieczna, po śmierci nastąpi połączenie dusz w energii. Wygląda to tak, że dwie dusze łączą się ze sobą, przenikają i tworzą jedność. Uczucia tego nie można porównać z żadnym z tych, które znamy tutaj na Ziemi. Bo dusze, które nie mają już ciał i ego, nie będą widziały żadnych przeszkód, aby tańczyć razem w całkowitym uniesieniu i spełnieniu.
Autor tekstu: Kasia Nowicka
Źródło: https://saraaranel.wordpress.com

sobota


piątek, 17 listopada 2017

poniedziałek, 13 listopada 2017

poniedziałek

zmęczona 

piątek, 10 listopada 2017

dobranoc


no więc
nie chwal dnia przed telefonem z pracy czy jakoś tak

dobra zadzwonili,zgodziłam się na kolejny extra shift,dokładnie na 12 dodatkowych godzin ale...
-dzisiejszy team był naprawdę leniwy
-ktoś wpisał mi na przyszły tydzień dodatkowy extra shift (więc następne wolne mam w sobotę)
-niechcący wystraszyłam rezydentkę,przez co o mało nie dostała zawału a ja się poryczałam
-wampir energetyczny,który pracuje 2 góra 3 dni w tyg był obrażony,że nie chcę kolejnego extra shiftu
-moi koledzy pierwszy raz usłyszeli jak mamroczę do siebie kurwa 
więc
dziękuję dziś za:
-wspaniały gorący prysznic pod koniec dnia
-zimny cider w lodówce
-pocztę mailową,która niezmiennie dostarcza mi wiele ciepłych i miłych wrażeń
amen

piątek?

czasem ledwo otworzysz oko
i już wiesz

jest cicho i ciemno
szósta rano w nocy!
nie jesteś dokładnie pewien jaki to dzień
(jedynie może że dziś masz wolne)
leniwie otwierasz i przymykasz oko

i już wiesz
TO BĘDZIE DOBRY DZIEŃ !!!




...

czwartek, 9 listopada 2017

dziękuję

Nie można przecież wciąż być uprzejmym i towarzyskim. Po prostu nie można nadążyć.
Tove Jansson (z książki Opowiadania z Doliny Muminków)
hmmmm

-dziś dziękuję za przyjaciół a właściwie za ich cierpliwość do mnie
zapraszają mnie na spotkania,wyjścia,kawy,herbaty,(niepotrzebne skreślić) w domu lub na mieście  setki razy a ja setki razy wykręcam się jak tylko mogę
w końcu za 1269 razem udaje się nam spotkać i jest całkiem fajnie
-dziękuję też za moją współlokatorkę która dzięki bogu też jest introwertyczką


czwartek


!

środa, 8 listopada 2017

dobranoc



cóż...
no nie da się ukryć
dzisiaj jestem little grumpy 
brzuch mnie bolał cały dzień,czuję się zmęczona i bardziej niż zwykle samotna
i tęsknie za Młodym
taaaak,ale trzeba za coś podziękować,w końcu nadal żyję
więc:
-dziękuję za to,że cała i zdrowa dotarłam do domu,nikt mnie nie napadł na ulicy,żaden samochód nie potrącił
-dziękuję za to,że w domu powitał mnie radośnie pies mimo,że nie jestem jego panią
-dziękuję za to,że jutro mam wolne

amen

wtorek, 7 listopada 2017

to był bardzo dobry wtorek

a więc dziś dziękuję za:
-za to,że w nocy budzą mnie dobre duchy
-za wpatrzone we mnie każdego ranka radosne psie ślipia (tęsknię za moim kotem....)
-za wielki siniak na moim przedramieniu,który przypomina mi żebym trochę zwolniła  i nie zapierdzielała tak szybko po korytarzu w pracy (bo futryna nie ustąpi mi miejsca)
-za moich dziadków którzy pokazali mi,że nie wszystko można zaplanować na sto procent(że nawet jeśli masz zaplanowane 8 kąpieli to mimo chęci,zapału i czasu ich nie zrobisz,nie no bo nie,ni chu-chu,bo to żywi ludzie i czasami zdarza się że z tych 8 akurat 7 nie ma ochoty na kąpiel dziś i już)
-za internet,dzięki któremu mogę mieć kontakt z Bliskimi
-za to,że już nie muszę zimową porą martwić się o opał,ani palić w piecu,i że kiedy mi zimno naciskam pstryczek i już po pięciu minutach mam ciepło

to chyba na tyle
chociaż pewnie jeszcze coś by się znalazło
amen

...

poniedziałek, 6 listopada 2017

dobranoc



dziękuję za dzisiejszy dzień
-za sześciogodzinny trening w pracy,który (zapewne) pomoże mi się rozwinąć
-za całkiem nieplanowaną drugą zmianę w pracy (ale to nie szkodzi,nie zmęczyłam się za bardzo)
-za bułki od współlokatorki dzięki którym nie jestem głodna
-za kubek gorącego mulled wine przed snem
więcej nie pamiętam wino i zmęczenie zamykają mi powieki
chrrrrrrrrrrrrrrrr


...

niedziela, 5 listopada 2017

...

Wszystko staje się trudne, kiedy chce się posiadać różne rzeczy, nosić je ze sobą i mieć je na własność. 
A ja tylko patrzę na nie, a odchodząc staram się zachować je w pamięci. 
I w ten sposób unikam noszenia walizek, 
bo to wcale nie należy do przyjemności.
Tove Jansson Kometa nad Doliną Muminków

Dziwne.
Dziwne, że ludzie mogą się stać smutni,
a nawet źli, gdy życie staje się zbyt łatwe.
Ale tak to już jest.
I wtedy najlepiej zacząć od nowa,
od drugiego końca.

Tatuś Muminka i morze






dobranoc

dziękuję za dzisiejszy dzień
-za to,że ktoś się o mnie troszczy (moje sis)
-za słowa prawdy które nie zawsze chcę usłyszeć a które sprowadzają mnie na ziemię
-za piknik na trawie
-za cudowną muzykę która mnie otacza
-za to,że mam czas poleniuchować
-za sen,w który zaraz zapadnę



...

niedziela

Remember, remember the fifth of November
The Gunpowder Treason and Plot
I see of no reason,
Why Gunpowder Treason
Should ever be forgot...
Guy Fawkes, Guy Fawkes,
'Twas his intent.
To blow up the King and the Parliament.
Three score barrels of powder below.
Poor old England to overthrow.





Bonfire Night spędziłam z siostrą przy fontannie (która od wczoraj ma nazwę Fontanna Omdlenia)
niestety stamtąd nie widać było fajerwerków więc relacja będzie za rok (chyba)

Fontanna Omdlenia



dzisiejszy dzień natomiast wygląda tak:






a każdy dzień jak niedziela

Kobieta nie przeżyje
tylko dzięki swemu oddechowi
musi znać
głosy gór
musi dostrzegać
wieczność błękitnego nieba
musi pływać z
nieuchwytnymi ciałami
kobiet nocnego wiatru
które zaprowadzą ją
w głąb siebie...
--wiersz indiański



sobota, 4 listopada 2017

...

jestem wdzięczna

jestem wdzięczna za dzisiejszy dzień
i dziękuję
za piękną pogodę za oknem
za spacer z aparatem nad zatokę
za długie rozmowy z Młodym
za pyszny obiad i popołudniową drzemkę
za spotkanie z siostrą i za to,że fachowo i szybko uratowała mnie z omdlenia
za to,że upiłam się bezalkoholowym grzańcem

dobranoc-dzień dobry






piątek, 3 listopada 2017

dziękuję


dziękuję
-za wspaniały dzień,za to,że nic mnie dziś nie bolało
-za to,że mogłam dziś pójść do pracy którą kocham
za to,że wszyscy moi dziadkowie przeżyli kolejna noc i mają się całkiem dobrze
za to,że pracuję z wariatami i bardzo się lubimy
za fish &chips które dostałam na lunch -uwielbiam !!!
-za cztery kąty do których mogę wrócić spokojnie po 12 godzinach w pracy ,wziąć prysznic,powalić się do szalenie wygodnego łóżka i wypić zimny cider
-dziękuję za księżyc za oknem i wspaniałą muzykę która wypełnia moją duszę
-dziękuję za zapiekankę ryżową z absolutnie odjazdowym dipem
-dziękuję za całe szczęście które czuję w sercu
dziękuję


i....

...jeszcze jedno
ku pamięci
dziennik wdzięczności
od jutra
przez co najmniej tydzień