sobota, 12 listopada 2016

i jeszcze

nie ma co ukrywać,że nie wszyscy jednak czekali na mój powrót z utęsknieniem

Wróg pochował naczynia kuchenne,sztućce i patelnie w swoim pokoju i udał się w delegacyję do Opola a były szef był trzymany na siłę na zapleczu (przez szefową i personel ) ,bo chciał mnie wywalić ze sklepu podczas gdy ja niczego nieświadoma robiłam zakupy

ale ja mam na to wylane tym się nie przejmuje,nawet mnie to bawi
jestem zdystansowana bo wiem ,że niedługo wracam :)



3 komentarze:

hmmm?