piątek, 16 grudnia 2016

dobranoc

Wolałbym raczej ponieść porażkę robiąc to, co kocham  niż osiągnąć sukces w czymś, czego nienawidzę.          — George Burns

jak dobrze znaleźć się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie ...
i tu nie chodzi o czas jako mgnienie,chwilkę tylko
ja czuję,że teraz jestem w we właściwym miejscu we Wszechświecie
nawet nie wiecie jakie to cudowne uczucie!
to tak jak dopasowanie ostatniego puzzla


zasypiam i budzę się
budzę się i zasypiam
i uśmiecham się
i czuję takie szczęście
które jest tak wielkie,że aż nie mieści się we mnie !!!

a może jest to tak,że rodzimy się Strumyczkiem,
Źródełkiem które od narodzin zmierza do Ujścia
jesteśmy słabi,delikatni
po drodze niepotrzebnie rozpraszamy się,marnujemy siły na kolejne odnogi
szamoczemy się nie wiedząc co dla nas dobre co złe
w jakim kierunku płynąć?
i tracimy moc,rozdrabniamy się,wysychamy
ale
kiedy zaczniemy wyciągać wnioski z naszych błędów
wsłuchamy się w swoje Ja
i nie zniechęcimy się
powoli zdobędziemy doświadczenia,
i w końcu trafimy w swoje koryto
pewne i głębokie
damy się mu prowadzić
i z coraz większą siłą i  mocą popłyniemy ku Ujściu

i ja mam już to swoje koryto
i płynę nim
i mimo,że nie zawsze jest bezpiecznie
to wiem,że już bezpieczniej być nie może
więc czego mi więcej do szczęścia potrzeba!


a może zwyczajnie zrobiłam sobie za mocnego groga...

dobranoc


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

hmmm?