sobota, 22 kwietnia 2017

(z)myśli samobójcze

czyli moje głupie myśli wynikające z bujnej wyobraźni
a które niechybnie doprowadzą mnie do zawału

idziesz
wieczór 
nawet lekko późny
ostatnia prosta
pusta długa ulica nadziana lampami niczym urodzinowy tort
a po bokach krzaki
nawet jakbyś wzywał pomocy nikt nie usłyszy 
bo to
ostatnia prosta 
ale wracając do tematu
idziesz
wieczór lekko późny
ostatnia prosta
i ty idziesz
i nagle wyprzedza cie jakiś cień
lekko cię to porusza bo nic nie słyszałeś
ale jak miałeś usłyszeć kiedy słuchawki na uszach i muzyka na cały gwizdek
wiec idziesz dalej
sztywniejesz ale
udajesz że to nic,zwyczajnie też ktoś wraca do domu
ty wiesz,że to nie morderca,prawda?
ktoś sobie idzie
zwyczajnie
za tobą
i...zwalnia gdy zwalniasz
i..razem z tobą przyśpiesza
i kiedy serce już wali jak oszalałe
nagle
zdajesz sobie sprawę,że to twój cień
boszszsz 
to tylko cień...
i w duchu zaczynasz się ganić
i śmiejesz się z tej sytuacji
dopóki...
dopóki nie dojrzysz drugiego cienia
całkiem blisko
na lewo od ciebie
(tu normalne,całkiem słabe serce pada na pysk
ale nie moje-moje jest silne)
a to przecież
ktoś sobie idzie
zwyczajnie
za tobą
do domu sobie idzie!





2 komentarze:

hmmm?