środa, 28 czerwca 2017

środa

dziś miałam w pracy mały egzamin
ale może po kolei

wczoraj w końcu udało mi się gdzieś wyrwać
korzystając z okazji,że wyjątkowo pracowałam 6 godzin (a nie 12)
i że koleżanka miała bilety
poszłam zwiedzać Yacht Britannia (zdjęcia wkrótce)
wróciłam tak zmęczona,że nie miałam już siły powtórzyć sobie wiadomości przed egzaminem

nastawiłam budzik na 5,30
ale
obudziłam się o 4 i pomyślałam,że każda pora na naukę jest dobra
(trzeba dodać,że ja rano wcale nie myślę bo jestem nocnym markiem)
po powtórce materiału stwierdziłam,że jak już nie śpię to się umyję i ubiorę
i tak też uczyniłam
a  potem pomyślałam ,że wyjdę trochę wcześniej z domu
i koło pracy kupię fajki
wyszłam z domu
dojechałam do pracy
patrzę na zegarek
patrzę
spoglądam trzeci raz

ja do pracy jadę 15 min
pracę zaczynam o 8...

a na zegarku stoi jak byk 5,50

nie wróciłam już do domu
zrobiłam sobie w pracy kawę,
potem drugą i trzecią które wypiłam w ogrodzie

egzamin z oral care zdałam śpiewająco :)
a jutro na szczęście mam wolne

a to moje nagrody:






1 komentarz:

  1. Napisał bym coś nieprzyzwoitego ale dam sobie na luz.
    Gratulacje ;-)

    OdpowiedzUsuń

hmmm?