Przygotowywałam się do tego cały dzień,dokładnie planowałam każdy szczegół i nie mogłam się doczekać kiedy to zrobię
Ponieważ pracowałam na drugą zmianę,nim się do tego zabrałam upłynęło dużo czasu,ale myśl że go schrupię nie opuszczała mnie nawet na chwilę.Wreszcie ok 23 byłam gotowa.
Upewniwszy się,że wszyscy domownicy śpią cicho wymknęłam się do kuchni.Załączyłam laptoka na odpowiedniej stronie i...
Trochę to trwało bo co chwilkę coś mnie rozpraszało a tu skupienie jest dość potrzebne.
W każdym razie właśnie zakończyłam mój romans definitywnie,w całym domu pachnie ciastem i mogę iść spać :)
dobranoc :)