.
siedzę na balkonie,kawa,papieros,jak ślubny zdąży ze swojego "Kościoła" to będą i lody( nie zdażył)
czytam o młodzieży gimnazjalnej,hmmm może lepiej zrozumiem młodego
w oddali słychać śpiewy z kościoła a z podwórka obok leci:
słonko świeci,jest fajnie
tylko za 3 godziny do pracy....