
wczoraj byłam u pana p.
ponoć był pozytywnie zaskoczony moja formą
co nie przeszkodziło mu znaleźć u mnie kilku pomniejszych uchybień
i wysłać mnie do pani p. po jakoweś medykamenty mające ulżyć mojej obolałej duszy
wczoraj też jakieś cuś pierdykło mi w kregosłupie
pierdykło mi na tyle boleśnie
że chodzę pochylona z dupą wypiętą do tyłu
całe me pokręcone ciało krzyczy
-weź mnie,nie dam rady się obronić!
poszłam dziś do lekarza
i tu też pan doktor był mile zaskoczony,bo ponoć mam tylko nadwyrężone więzadła
a potem poszłam do apteki
wykupić wczorajsze i dzisiejsze leki
i kurwa mać
jeśli ze mną jest tak dobrze i zapłaciłam 152 zł
to aż się boję zachorować!!!!!!!!!!!!
w dodatku,kiedy wróciłam do domu
i chciałam wybeczeć swoją bezsilność w podusię
przyszła teściowa
przyszła
przyjrzała mi się uważnie
i stwierdziła
-wieczorem pójdę do kościoła,bo jeszcze Bóg pokarze mnie jak ciebie...
amen
aaa i mam L4 pierwszy chyba od 3 lat nenenene :)