wtorek, 30 września 2014

oddam gacie w dobre ręce

źródło:http://bag-girl.pinger.pl/m/10241250

sąsiad:co za dzień!
Peggy Sue:okropny!!!
sąsiad:mi to mówisz???musiałem zwolnić z pracy jednego dupka!
Peggy Sue:koleżanka chciała pożyczyć swojej mamie moje gacie!
sąsiad:ok,wygrałaś...

a było to tak:
koleżanka,ta pełna empatii z poniedziałkowego wpisu,wyjeżdża na wczasy
zabiera mamę
będą spacery po górach,zwiedzanie dolin i nasiadówki w gorących źródłach
i właśnie mama stawia się,co do tych źródeł,bo nie ma  w czym tego swego dupska moczyć
w związku z tym Peggy Sue dostała smsa



no może jestem dziwna
i może się czepiam
i takie rzeczy to normalka

znam panią,która na solarium chodziła z córką
nie,że na solarium
ale,że do solarium chodziła
bo przecież tylko twarz chciała opalić
więc po co płacić podwójnie,kiedy można wejść we dwójkę
i pieniążki zaoszczędzić

więc może jestem dziwna z tymi gaciami
że nie chcę ich pożyczyć starszej pani
w końcu taki strój kąpielowy za darmo nie jest
a i sędziwa pani może nie dożyć następnych wczasów....





środa







poniedziałek, 29 września 2014

czas na herbatkę


poniedziałek

znowu zaczęło boleć
poszłam do lekarza dostałam serię zastrzyków
za tydzień zdecydują,czy będę żyć czy raczej opłaca się mnie uśpić

koleżanki w pracy....
...cóż...
mają silnie rozwiniętą empatię


poza tym jesień
mmmmm



niedziela, 28 września 2014

niedziela

wróciłam :)



no może się udało
a może i nie 



piękny dzień
niestety,ja do pracy



sobota, 27 września 2014

dobranoc

to nie koniec nieszczęść
wracam se do domu z pracy
włączam ci se ja laptoka
a tu
dupa
pulpet pusty
jeno eksplorer się ostał
nie ma nic
NIC

Młody mówi,że tylko format...
nieeeeeeeeeee :(



sobota

jest lepiej
nie idealnie ale dużo lepiej
nie wiem co pomogło
czy przedawkowanie witaminy b,czy lampa zepterowska,przeprosty ,czy obżeranie się ibupromem caps
ważne,że czuję się jakbym dostała kolejne nowe życie

w związku z tym,że dupa ma się lepiej
głowa zaczyna pierdzieć
ale to nic dziwnego prawda?



“Nie mam już cierpliwości do pewnych rzeczy, nie dlatego, że stałam się arogancka, ale po prostu dlatego, że osiągnęłam taki punkt w moim życiu, gdzie nie chcę tracić więcej czasu na to, co mnie boli lub mnie nie zadowala. Nie mam cierpliwości do cynizmu, nadmiernego krytycyzmu i wymagań każdej natury.

Straciłam wolę do zadowalania tych, którzy mnie nie lubią, do kochania tych, którzy mnie nie kochają i uśmiechania się do tych, którzy nie chcą uśmiechnąć się do mnie. Już nie spędzę ani minuty na tych, którzy chcą manipulować.Postanowiłam już nie współistnieć z udawaniem,hipokryzją, nieuczciwością i bałwochwalstwem.Nie toleruję selektywnej erudycji, ani arogancji akademickiej.

Nie pasuję do plotkowania. Nienawidzę konfliktów i porównań. Wierzę w świat przeciwieństw i dlatego unikam ludzi o sztywnych i nieelastycznych osobowościach. W przyjaźni nie lubię braku lojalności i zdrady. Nie rozumiem także tych, którzy nie wiedzą jak chwalić lub choćby dać słowo zachęty. Mam trudności z zaakceptowaniem tych, którzy nie lubią zwierząt. A na domiar wszystkiego nie mam cierpliwości do wszystkich, którzy nie zasługują na moją cierpliwość.“

Meryl Streep


piątek, 26 września 2014

.

Hello, how do you feel?
What does that mean?
What does that mean?

Hi, I guess I feel high.
Cold sweat, dripping down my body

(...)All I wanna do now is lay down and die








czwartek, 25 września 2014

piosenka na dziś,z przesłaniem




środa, 24 września 2014

środa

taa....łupie mnie w kościach
a raczej kurewsko boli i wykręca
i chuj wie czy to
reumatyzm
rwa kulszowa
niedoleczona grypa
czy jakie zwyrodnienie

nie mogę leżeć,nie mogę chodzić
wygrzewam,masuje,wyginam
i nic
nie,nie mam czasu na urlop
ani na lekarza
aleeeeee
dziś rozpaliłam w piecu i puściłam trochę na kaloryferki
jest przytulnie i cieplutko
omniomniom


wtorek, 23 września 2014

dobranoc



w dodatku się zryczałam oglądając film
















wtorek

pierwszy dzień jesieni
pięknie,wietrznie,a nawet sztormowo
a ja
korzystając z wolnego dnia zaleczam zaległe bóle
przechodzoną grypę,rwę kulszową,złamane serce

leżę czytam,oglądam,podsypiam
zblanszowane liście kapusty na klatę,zmiażdżony czosnek na stopy,uprażona sól na krzyże
i cytryna z miodem do herbaty
czekam na obiad (młody coś upichci jak wróci ze szkoły)
a jutro do pracy



z ostatnio obejrzanych  polecam


a z usłyszanych u BP





dobranoc



edit

a tak naprawdę były pierogi
ruskie i z mięsem :)

zaleczanie luksusowe dziś nie było mi dane
albo nie mogłam zasnąć,albo kot przypominał o swoim istnieniu
albo telefon z częstotliwością raz na czterdzieści minut
lbgghjjn!!!!!



poniedziałek, 22 września 2014

dobran




piątek, 19 września 2014

taka sytuacja

Peggy Sue była u fryzjera
chciała coś zmienić
i jak zwykle obcięła się krótko

w kolejce w warzywniaku stoi przed nią pan z dzieckiem na ręku
dziecko,jak to dziecko wierci się,rozgląda,gada
w końcu zapatrzyło się na Peggy Sue
i  coraz śmielej zaczyna badać paluszkami jej sweterek
-co robisz synku?-pyta tatuś
-dotykam pana-odpowiada dzieciak
-no ładnie-pomyślała Sue-chciałam coś zmienić i wygląda na to,że zmieniłam...płeć....




piątek, 12 września 2014

dobranoc

"- Mamusiu - szepnął Muminek - Co jej się stało, ze się zrobiła taka zła?
- Kto?
- Buka. Czy ktoś jej dokuczył i dlatego jest taka?
- Tego nikt nie wie - odparła Mama - Może dlatego jest taka, że nikt nic nie zrobił. To znaczy, nikt nie zainteresował się nią."
Tove Jansson




piosenka na dziś

Myślę, że większość ludzi po prostu potrzebuje złudzeń
tak samo jak powietrza do oddychania.
Życiowy realizm jest ciężarem nie do udźwignięcia.

- Woody Allen






scenka rodzajowa

scena pierwsza akt pierwszy:
Peggy Sue poszła na zdjęcia
akcja!
Peggy Sue poszła na zdjęcia
z kumplem
kumplem który jest o 20 lat młodszy
poszli do lasu
stoją przy krzaku,wypatrują pająków
obok ścieżką przechodzi  kobieta
po 10 min tą samą ścieżką wraca kobieta
ta sama zresztą
i zaciekawiona pyta co uni tam robiom po krzakach
na co spokojnie  Peggy odpowiada :
-a nic,umówiliśmy się tu na randkę,tylko się całować nie możemy bo ciągle ktoś tu łazi...
kobieta odchodzi co chwilę się oglądając
kurtyna opada






Supervenus (Teaser) from Frederic Doazan on Vimeo.

Life Cycle - 12fps.net from Frederic Doazan on Vimeo.

czwartek, 11 września 2014

czwartek

"pewna forma ślepej uczciwości, chociaż czasami okazuje się, że jest to tylko ślepota..."

w dzisiejszym DF jest ciekawy artykuł o byłym SJ:
http://wyborcza.pl/duzyformat/1,140680,16616927.html
zaglądając do mnie wiecie,
że przez kilka dobrych miesięcy studiowałam razem ze SJ ,
jeździłam na zebrania,byłam na dwóch kongresach

to nie oni mnie namierzyli,jak mi zasugerował przyjaciel
to ja sama do nich poszłam
a konkretnie do mojej koleżanki,która mieszka kilka domów dalej

zostałam przyjęta z otwartymi ramionami
i wkrótce zaczęłam naukę
ok 10-12 godz. tygodniowo
nikt mnie do niczego nie zmuszał
sama chciałam
to czego nie mogą zrozumieć inni,to to,że tam samemu narzuca się sobie obowiązki
po nocach czytałam Pismo bo chciałam
po pracy opracowywałam artykuły w Strażnicy na zebrania bo chciałam
czytałam,uczyłam się,pytałam,dyskutowałam bo chciałam

pytałam co można a czego nie
"możesz wszystko,tylko czy będziesz chciała to robić wiedząc,że zasmucasz Boga?"
nie chciałam zasmucać

byłam dumna z siebie
oni byli dumni ze mnie (czego często dawali wyraz)
nawet otoczenie nabierało jakby respektu

byłam gotowa na radykalne zmiany

coraz mniej miałam czasu dla znajomych
na moją ukochaną fotografię
i nagle
pojawiły się wątpliwości
i któregoś dnia coś pękło
nie wiem czy to efekt włażenia na fora byłych SJ
czy przegrzanie organizmu,czy strach przed fanatyzmem

ale na samą myśl,że mam to ciągnąć dalej
mój mózg zaczynał wymiotować
dosłownie
z jednej strony nie chciałam zasmucać Boga
a z drugiej czułam paraliż i wymioty

poczułam się nikim (tak jak ujął to autor artykułu)
i do tej pory po części czuję się jak zdrajca



SJ to dobrzy ludzie,owszem jak wszędzie zdarzają się wyjątki
tych,których poznałam bardzo polubiłam
są pracowici,mili,chętnie pomagają
wierzą w to co robią,
jeśli są sterowani to jedynie (nieświadomie) przez ciało kierownicze

do koleżanki (która jest SJ) dalej wpadam na kawę
pewnie nie raz poczytam z nią Biblię
może i pojadę niezobowiązująco na jakieś zebranie
ale
z tego chleba już mąki nie będzie


wiem,że piszę tu nieco chaotycznie
nie umiem pięknie układać zdań
chciałam tylko napisać,że powyższy artykuł z DF nie jest oczernianiem SJ
jest opowieścią o zagubionym człowieku
i o jego religijnej wędrówce
o braku dopasowania się w odpowiednie ramy
o poszukiwaniu
i o samotności




środa, 10 września 2014

dobranoc




życie nie składa żadnych obietnic nie ma wiec na co czekać...
złodziejka książek






Love is killing me so sweet,
like the torture that I need, for my way back home.
Hurt… me when I’m close to you,
Tell me lies and not the truth,
carve your wrongs in my skin! yeah!

środa

patyczak żyje,świadczą o tym znikające liście melisy którymi go karmię
no i w końcu nie odpadła mu żadna noga,jak mnie wystraszyła bezsennablondynka hehe
rybkom też nic nie dolega
a właściciele zwierzyńca zdobyli dziś wieżę Eiffela



a ja?
ja wiem jedno
nie powinno się bujać w obłokach,bo można kamieniem dostać w łeb
od tego się co prawda nie umiera
ale boli jak cholera

wtorek, 9 września 2014

i na spokojną noc

to był bardzo dobry dzień....

wtorek

dzień wolny
obiecałam sobie że zrobię dziś generalne porządki
ale przecież nie o siódmej rano w nocy!!!
obejrzałam więc kawałek filmu (Złodziejka książek)
o ósmej też jest jeszcze noc
więc chyba się lekko zdrzemnę
w końcu cały dzień przede mną
całuję
Wasza Leniwa Dupa



ps. nie śpię,sprzątam
(brawa dla tej pani)

i moja nowa muzyczna miłość





dobra,dobra,idę dalej sprzątać




poniedziałek, 8 września 2014

.



Please don't flow so fast
You little mountain noise
I'll close my eyes and bite your tongue

niedziela, 7 września 2014

niedziela

nie chce mi się dzisiaj nic
nawet chcieć się nie chce dziś
wieczór zapadł po to bym
mógł się zapaść razem z nim




opieka nad kimś to bardzo wielka odpowiedzialność
życie rybek  sąsiadów w moich rękach
i patyczaka ich córki
pierwsze małomówne,drugie hmm jakieś takie fuj



sobota, 6 września 2014

sobota



nie chce mi się chcieć

za oknem
jest tak pięknie,że aż dech zapiera
od poniedziałku deszcz
więc też będzie pięknie
tylko inaczej


piątek, 5 września 2014

gdybym

gdybym była ciekawą osobą 
zapewne zostałbyś opisany w mojej biografii
a tak
umrzemy anonimowo

ciebie to cieszy
a mnie martwi












-nosz fghjkghg-zaklęła szpetnie Peggy Sue-a dzień był taki piękny!
faktycznie dzień był piękny
z akcentem na był
bo był
zaczął się słonecznie z lekkim przyjemnym chłodkiem
w pracy minął dość szybko i znośnie
potem wyśmienity obiadek
i spacer z aparatem na pobliską górkę
i przyjemna muzyka płynąca z rozwalających się słuchawek



i błogie lenistwo na kanapie
i dzień był piękny dopóki nie zadzwoniła B i nie powiedziała,że Peggy Sue pomyliła się w pracy robiąc ceny na mięcho i że będzie musiała zabulić i takie tam
-szit!-wydusiła Peggy ,nakryła cielsko kołdrą i włączyła sobie film




no i zapomniałam napisać,że nie dokuczają mi w pracy bo zakończenie sezonu okazało się totalną klapą ,porażką i żenadą :P


środa, 3 września 2014

środa -"d" jak dupa,gruba dupa lub zwyczajnie "d" jak dieta

Peggy Sue weszła na wagę i w tej samej chwili pożałowała,że to zrobiła
zaraz potem poszła do kuchni
do małej miseczki nałożyła słuszną porcję loda,zarzuciła ogromną porcją bitej śmietany i po same brzegi zalała adwokatem
w trakcie jedzenia jej mózg był totalnie wyłączony
zwyczajnie jadła i delektowała się smakiem
po kilku minutach odłożyła dokładnie wylizaną miseczkę i wytarła usta w rękaw
-no,od jutra mogę zacząć dietę...





dostałam taką dietę od koleżanki,może ktoś się dołączy?












wtorek, 2 września 2014

.




My one heart hurt another
So only one life can't be enough
Can you give me just another
For that one who got away
Lonely I, I'm so alone now

wtorek

niestety na razie nie jest mi dane roztkliwiać się nad swoją cudowno-paskudną samotnością
jest "po sezonie" i należy nadrobić wszystkie zaległości towarzyskie
i mimo,że człowiek chce zaszyć się w swojej głuszy
ciszę co jakiś czas  przeszywa dźwięk telefonicznego dzwonka i pytanie:
to kiedy się spotkamy?
no to chcemy się spotkać,spotykamy się,planujemy spotkania
sąsiedzi,przyjaciele,Wróżka Teresa,Anioł Stróż,znajomi,kumple od foto



.





poniedziałek, 1 września 2014

poniedziałek

i sen miałam ładny
i pogoda już wczesnojesienna
i listonosz książki przyniósł w paczce

może to nie będzie zły dzień...