piątek, 30 marca 2018
czwartek, 29 marca 2018
środa, 28 marca 2018
wtorek, 27 marca 2018
poniedziałek, 26 marca 2018
...istnieje to, co kochasz...
jednak można
można dawać i brać
brać i dawać
cieszyć się ze słońca
pić marchwiowy sok z plastikowych kieliszków
uśmiechać się do ludzi
i życie znowu jest piękne
najcenniejszym prezentem jaki możesz komuś podarować to Twój czas...
i znowu wiadomość z kosmosu
(...) Pokochaj siebie, bo jeśli nie pokochasz siebie, nie pokocha Cię nikt inny. Nie możesz kochać kogoś, kto nienawidzi siebie.
Na tej nieszczęsnej ziemi prawie każdy nienawidzi i potępia siebie. Jak możesz pokochać kogoś takiego? Nie uwierzy ci. Nie potrafi kochać siebie, więc skąd ta odwaga u ciebie? Nie potrafi kochać siebie, jak ty możesz go kochać? Będzie podejrzewać jakąś grę, jakąś sztuczkę, pomyłkę. Będzie podejrzewać że w imię miłości próbujesz go oszukać. Będzie bardzo ostrożny, czujny, jego podejrzliwość zatruje twoje istnienie.
Jeśli kochasz kogoś, kto nienawidzi siebie, próbujesz zniszczyć jego opinię o nim samym. Nikt tak łatwo nie porzuca opinii o sobie, jest ona jego tożsamością. Będzie z tobą walczyć, będzie udowadniać że to on ma racje, a nie ty.
(...)
Tak samo jest z Tobą, Ty też nienawidzisz siebie. Nikomu nie pozwolisz, by Cię kochał. Gdy w pobliżu Ciebie pojawia się ktoś z energią miłości, wycofujesz się, chcesz uciec, boisz się. Doskonale wiesz, że nie zasługujesz na miłość, wiesz, że tylko na powierzchni wyglądasz tak dobrze i pięknie, a w głębi jesteś brzydki. Jeśli pozwolisz temu komuś pokochać się, wcześniej czy później, i raczej wcześniej niż później ten człowiek dowie się jaki jesteś naprawdę.
Osho - "Księga mądrości"
(...) Pokochaj siebie, bo jeśli nie pokochasz siebie, nie pokocha Cię nikt inny. Nie możesz kochać kogoś, kto nienawidzi siebie.
Na tej nieszczęsnej ziemi prawie każdy nienawidzi i potępia siebie. Jak możesz pokochać kogoś takiego? Nie uwierzy ci. Nie potrafi kochać siebie, więc skąd ta odwaga u ciebie? Nie potrafi kochać siebie, jak ty możesz go kochać? Będzie podejrzewać jakąś grę, jakąś sztuczkę, pomyłkę. Będzie podejrzewać że w imię miłości próbujesz go oszukać. Będzie bardzo ostrożny, czujny, jego podejrzliwość zatruje twoje istnienie.
Jeśli kochasz kogoś, kto nienawidzi siebie, próbujesz zniszczyć jego opinię o nim samym. Nikt tak łatwo nie porzuca opinii o sobie, jest ona jego tożsamością. Będzie z tobą walczyć, będzie udowadniać że to on ma racje, a nie ty.
(...)
Tak samo jest z Tobą, Ty też nienawidzisz siebie. Nikomu nie pozwolisz, by Cię kochał. Gdy w pobliżu Ciebie pojawia się ktoś z energią miłości, wycofujesz się, chcesz uciec, boisz się. Doskonale wiesz, że nie zasługujesz na miłość, wiesz, że tylko na powierzchni wyglądasz tak dobrze i pięknie, a w głębi jesteś brzydki. Jeśli pozwolisz temu komuś pokochać się, wcześniej czy później, i raczej wcześniej niż później ten człowiek dowie się jaki jesteś naprawdę.
Osho - "Księga mądrości"
dzień dobry
przedwiośnie jest trudnym dla mnie okresem
całą przyroda wokół budzi się do życia a ja to chyba nie jestem jej częścią
zapominam o rachunkach,świetle w łazience,wylewam kawę,tłukę kieliszki (puste)
boszsz
śpiąca,bez energii i życiowego kopa czekam na przełamanie pogody,dłuższe dni,cieplejsze noce
bo więcej słońca tu ciężko liczyć :)
chociaż kto wie....
dzień taki,że ...
pozwolę sobie przedstawić w wersji obrazkowej
obrazek nr1
zapowiadało się całkiem całkiem bo przecież dzień wolny od pracy
ale nie
poniedziałki ZAWSZE bywają podstępne
obrazek nr 2
optymistyczny obrazek przesłany z samego rana
kumpelki wiedzą jak mnie rozbawić
tym bardziej,że uważają że mam charakter Hiacynty Bucket
obrazek nr3
neonowy Dżizus od wujka czekał na mnie od wczoraj na msg
jak go wyślę 20 osobom to pójdę do nieba
obrazek nr 4 czyli zegar wahadłowy
z kolei ten zegar z wahadłem przesłała mi 60 letnia sąsiadka z Pl,z którą praktycznie nie rozmawiam
nie wiem jak to skomentować
obrazek nr 5 przesyłam sama sobie
to ja dziś
amen
całą przyroda wokół budzi się do życia a ja to chyba nie jestem jej częścią
zapominam o rachunkach,świetle w łazience,wylewam kawę,tłukę kieliszki (puste)
boszsz
śpiąca,bez energii i życiowego kopa czekam na przełamanie pogody,dłuższe dni,cieplejsze noce
bo więcej słońca tu ciężko liczyć :)
chociaż kto wie....
dzień taki,że ...
pozwolę sobie przedstawić w wersji obrazkowej
obrazek nr1
zapowiadało się całkiem całkiem bo przecież dzień wolny od pracy
ale nie
poniedziałki ZAWSZE bywają podstępne
obrazek nr 2
optymistyczny obrazek przesłany z samego rana
kumpelki wiedzą jak mnie rozbawić
tym bardziej,że uważają że mam charakter Hiacynty Bucket
obrazek nr3
neonowy Dżizus od wujka czekał na mnie od wczoraj na msg
jak go wyślę 20 osobom to pójdę do nieba
obrazek nr 4 czyli zegar wahadłowy
z kolei ten zegar z wahadłem przesłała mi 60 letnia sąsiadka z Pl,z którą praktycznie nie rozmawiam
nie wiem jak to skomentować
obrazek nr 5 przesyłam sama sobie
to ja dziś
amen
poniedziałek
Jesteś tam, gdzie jesteś, bo chcesz tam być. Jeśli zechcesz być gdzie indziej...zmienisz się.
Nie ma większej straty czasu niż czekanie, a czekamy przecież non stop. Na tramwaj, na kawę na film, na niektóre osoby.
Czekamy na lato, słońce, lepszą pogodę...i obudzimy się kiedyś za starzy, zbyt zmęczeni, za słabi...i jeśli nie będziemy żyć tak jak chcemy teraz, później już nic nie wynagrodzi nam straconych dni.
Dlatego rodzi się w mojej głowie pytanie: a czy Ty, dzisiejszy dzień przeżyjesz czy przeczekasz? ~ Brzostowski Wojciech
niedziela, 25 marca 2018
sobota, 24 marca 2018
piątek, 23 marca 2018
.
Z ledwością doczołgałam się do tej wiosny.
Siły nie było ani ręką ruszyć. W ósmym tygodniu marca
na próg wychodzę i widzę: zimowe śmieci pod skórą
ziemi zaszyte już, nie ma co zbierać. Coś toczy mnie,
ale ja nie wiem, co toczy mnie. Noc nie chce
zacząć się dla mnie. Coraz trudniej jest do snu
zagonić upartych gości.
W głowie rośnie ich wrzawa.
N. de Barbaro, Tkanka, Kraków 2017.
Siły nie było ani ręką ruszyć. W ósmym tygodniu marca
na próg wychodzę i widzę: zimowe śmieci pod skórą
ziemi zaszyte już, nie ma co zbierać. Coś toczy mnie,
ale ja nie wiem, co toczy mnie. Noc nie chce
zacząć się dla mnie. Coraz trudniej jest do snu
zagonić upartych gości.
W głowie rośnie ich wrzawa.
N. de Barbaro, Tkanka, Kraków 2017.
tak jakby piątek
czwartek, 22 marca 2018
czwarty czwartek
Chociaż myślimy, że postrzegamy obiektywny świat,
w rzeczywistości po prostu widzimy nasz własny umysł i nasze własne projekcje
– dlatego powinniśmy zadbać o to, by mieć szczęśliwy umysł i szczęśliwe projekcje.
Lama Ole Nydahl
w rzeczywistości po prostu widzimy nasz własny umysł i nasze własne projekcje
– dlatego powinniśmy zadbać o to, by mieć szczęśliwy umysł i szczęśliwe projekcje.
Lama Ole Nydahl
z tomu pod tytułem:
cytaty,
piosenki lalala,
znalezione w netoprzestrzeni
środa, 21 marca 2018
dobranoc
Miłość udaje nam się wtedy, kiedy nie próbujemy zapanować nad partnerem, ani go ograniczać,
lecz staramy się pogłębiać w nim zaufanie do jego własnych właściwości,
piękna, mocy i innych doskonałych cech, które posiada.
Lama Ole Nydahl
lecz staramy się pogłębiać w nim zaufanie do jego własnych właściwości,
piękna, mocy i innych doskonałych cech, które posiada.
Lama Ole Nydahl
z tomu pod tytułem:
cytaty,
grafiki,
znalezione w netoprzestrzeni
wtorek, 20 marca 2018
.
OPOWIEŚĆ O DOKTORZE OD DUSZY
- Do widzenia, kochana i proszę pamiętać: wybaczać, wybaczać i jeszcze raz wybaczać! Trzy razy dziennie po jedzeniu! Zdrowia życzę! Następny proszę...
- Dzień dobry, panie doktorze…
- Niech i dla pani będzie dobry. Co pani dolega?
- Boli dusza. Pan jest przecież doktorem od duszy?
- Od duszy. Taką mam specjalizację. Co się stało z pani duszą? Coś ją zraniło?
- Nie wiem, Chyba tak. Jakoś jej nie czuję, drętwieje ciągle. I w ogóle źle się czuję. Nie potrafię wymawiać „lubię” ani „kocham”.
- O, to bardzo powszechna choroba. Proszę mi powiedzieć, jak się pani odżywia.
- Odżywiam? Zupy jadam, warzywa, owoce. Lubię czasem coś sobie przygotować smacznego. Uwielbiam pomarańcze, kocham lody, czekoladę też kocham.
- To jednak potrafi pani mówić „kocham”?
- Nie zrozumiał mnie pan. Ludziom nie potrafię tego powiedzieć.
- Rozumiem. Proszę oddychać. Głębiej! Po co się pani tak napina?
- Nie potrafię głębiej. Zatyka mnie.
- Dobrze, zapisuję: „nie pozwala sobie na oddychanie pełną piersią”. Teraz proszę nie oddychać. Nie oddychać, nie oddychać… Już, może pani oddychać. To chyba już pani nawyk – nie oddychać?
- Dlaczego pan pyta? Przecież jakby oddycham…
- No właśnie – jakby. A w rzeczywistości tylko pani udaje. Boi się pani otworzyć drzwi. Zamknęła pani wszystkie uczucia w komórce i je tam więzi. Pilnuje pani, żeby nie wylazły. Zaciska je pani coraz bardziej.
- Ale przecież uczuć nie powinno się pokazywać. Dławię je w zarodku.
- No to ma pani przyczynę kłopotów z oddechem. Nazbierała pani zarodków, całe płuca zajęte. Dławienie uczuć to zbrodnia wobec własnego organizmu.
- To co mam z nimi robić?
- Uznać, że istnieją. Nazwać je po imieniu. I pozwolić im być. Zaprzyjaźnić się z nimi.
- Potem się nimi zajmę, a teraz przyszłam do pana, bo nie umiem mówić „kocham”.
- Proszę się wyprostować. Opukam panią.
- Ojej! Auć! Proszę nie dotykać! Boję się.
- Ach tak, znaczy, że tym stukaniem obudziliśmy obawy. Bardzo dobrze! Ale przecież to panią nie boli, więc czego się pani boi?
- Bólu. Nie chcę, żeby bolało!
- A kiedy boli?
- Jak się uderzę albo oparzę, albo przewrócę… Dużo jest takich możliwości, żeby bolało…
- Kochanieńka, to pani się boi miłości!
- Ja? Boję się? A co miłość ma do rzeczy…
- Przecież miłość to właśnie wzloty i upadki, ostre zakręty, stłuczki, płomienie i fale.Miłość nie może być ostrożna!
- Wiem, doktorze… Zdarzało mi się…
- I teraz się pani boi?
- Tak. Boję się. Odrzucenia, zdrady, kłamstwa. Porzucenia też się boję.
- Dlatego więzi pani swoje uczucia, ochrania je pani z każdej strony, ratuje przed bólem. A one gniją w niewoli, cierpią… Pani choroba jest uleczalna, ale musi pani pokochać siebie. Wówczas nie pozwoli pani, aby ktokolwiek panią zranił – to nie będzie możliwe. Będzie pani bezbłędnie dokonywać najlepszych dla siebie wyborów.
- To znaczy, że teraz siebie nie kocham?
- Przecież pani do mnie przyszła, więc jakiś początek już jest. Zaczęła się pani o siebie troszczyć, a to oznacza rozpoczęcie kuracji.
- A jak to jest kochać siebie?
- Proszę zacząć siebie słuchać. Swoich życzeń, swoich odczuć. Przecież o co bym pani nie zapytał, to pani mówi „nie wiem”, „nie czuję”… Jeżeli sama pani się do siebie odnosi z takim lekceważeniem, to czemu inni mieliby panią traktować poważnie?
- To co ja mam robić? Jak nauczyć się miłości do siebie?
- Proszę się oszczędzać, wspierać, pochwalić siebie czasami… Nie przeciążać się, nie forsować. Robić tylko to, na co pani ma ochotę. Nie na wszystko ma pani ochotę? Tak zrobić, żeby ochota była, żeby radość była w każdym pani działaniu… Nie obrażać się.
- Dobrze, spróbuję… kochać siebie, radość, być sobie życzliwą…
- To tyle. Niedługo poczuje pani, że w środku zwolniło się miejsce na miłość. Myślę, że możemy się już pożegnać. Medycyna zrobiła swoje, teraz wszystko w pani rękach.
- Panie doktorze, ale jak się to miejsce ma zwolnić, jak tam tyle tego wszystkiego?
- Tak, to prawda, nagromadziła pani sporo. Kamienie… zarodki… połknięte urazy… Dużo tego.
- To co ja mam z tym zrobić?
- Wybaczać, wybaczać i jeszcze raz wybaczać! Trzy razy dziennie po jedzeniu! Zdrowia życzę! Następny proszę..."
Autor nieznany
- Do widzenia, kochana i proszę pamiętać: wybaczać, wybaczać i jeszcze raz wybaczać! Trzy razy dziennie po jedzeniu! Zdrowia życzę! Następny proszę...
- Dzień dobry, panie doktorze…
- Niech i dla pani będzie dobry. Co pani dolega?
- Boli dusza. Pan jest przecież doktorem od duszy?
- Od duszy. Taką mam specjalizację. Co się stało z pani duszą? Coś ją zraniło?
- Nie wiem, Chyba tak. Jakoś jej nie czuję, drętwieje ciągle. I w ogóle źle się czuję. Nie potrafię wymawiać „lubię” ani „kocham”.
- O, to bardzo powszechna choroba. Proszę mi powiedzieć, jak się pani odżywia.
- Odżywiam? Zupy jadam, warzywa, owoce. Lubię czasem coś sobie przygotować smacznego. Uwielbiam pomarańcze, kocham lody, czekoladę też kocham.
- To jednak potrafi pani mówić „kocham”?
- Nie zrozumiał mnie pan. Ludziom nie potrafię tego powiedzieć.
- Rozumiem. Proszę oddychać. Głębiej! Po co się pani tak napina?
- Nie potrafię głębiej. Zatyka mnie.
- Dobrze, zapisuję: „nie pozwala sobie na oddychanie pełną piersią”. Teraz proszę nie oddychać. Nie oddychać, nie oddychać… Już, może pani oddychać. To chyba już pani nawyk – nie oddychać?
- Dlaczego pan pyta? Przecież jakby oddycham…
- No właśnie – jakby. A w rzeczywistości tylko pani udaje. Boi się pani otworzyć drzwi. Zamknęła pani wszystkie uczucia w komórce i je tam więzi. Pilnuje pani, żeby nie wylazły. Zaciska je pani coraz bardziej.
- Ale przecież uczuć nie powinno się pokazywać. Dławię je w zarodku.
- No to ma pani przyczynę kłopotów z oddechem. Nazbierała pani zarodków, całe płuca zajęte. Dławienie uczuć to zbrodnia wobec własnego organizmu.
- To co mam z nimi robić?
- Uznać, że istnieją. Nazwać je po imieniu. I pozwolić im być. Zaprzyjaźnić się z nimi.
- Potem się nimi zajmę, a teraz przyszłam do pana, bo nie umiem mówić „kocham”.
- Proszę się wyprostować. Opukam panią.
- Ojej! Auć! Proszę nie dotykać! Boję się.
- Ach tak, znaczy, że tym stukaniem obudziliśmy obawy. Bardzo dobrze! Ale przecież to panią nie boli, więc czego się pani boi?
- Bólu. Nie chcę, żeby bolało!
- A kiedy boli?
- Jak się uderzę albo oparzę, albo przewrócę… Dużo jest takich możliwości, żeby bolało…
- Kochanieńka, to pani się boi miłości!
- Ja? Boję się? A co miłość ma do rzeczy…
- Przecież miłość to właśnie wzloty i upadki, ostre zakręty, stłuczki, płomienie i fale.Miłość nie może być ostrożna!
- Wiem, doktorze… Zdarzało mi się…
- I teraz się pani boi?
- Tak. Boję się. Odrzucenia, zdrady, kłamstwa. Porzucenia też się boję.
- Dlatego więzi pani swoje uczucia, ochrania je pani z każdej strony, ratuje przed bólem. A one gniją w niewoli, cierpią… Pani choroba jest uleczalna, ale musi pani pokochać siebie. Wówczas nie pozwoli pani, aby ktokolwiek panią zranił – to nie będzie możliwe. Będzie pani bezbłędnie dokonywać najlepszych dla siebie wyborów.
- To znaczy, że teraz siebie nie kocham?
- Przecież pani do mnie przyszła, więc jakiś początek już jest. Zaczęła się pani o siebie troszczyć, a to oznacza rozpoczęcie kuracji.
- A jak to jest kochać siebie?
- Proszę zacząć siebie słuchać. Swoich życzeń, swoich odczuć. Przecież o co bym pani nie zapytał, to pani mówi „nie wiem”, „nie czuję”… Jeżeli sama pani się do siebie odnosi z takim lekceważeniem, to czemu inni mieliby panią traktować poważnie?
- To co ja mam robić? Jak nauczyć się miłości do siebie?
- Proszę się oszczędzać, wspierać, pochwalić siebie czasami… Nie przeciążać się, nie forsować. Robić tylko to, na co pani ma ochotę. Nie na wszystko ma pani ochotę? Tak zrobić, żeby ochota była, żeby radość była w każdym pani działaniu… Nie obrażać się.
- Dobrze, spróbuję… kochać siebie, radość, być sobie życzliwą…
- To tyle. Niedługo poczuje pani, że w środku zwolniło się miejsce na miłość. Myślę, że możemy się już pożegnać. Medycyna zrobiła swoje, teraz wszystko w pani rękach.
- Panie doktorze, ale jak się to miejsce ma zwolnić, jak tam tyle tego wszystkiego?
- Tak, to prawda, nagromadziła pani sporo. Kamienie… zarodki… połknięte urazy… Dużo tego.
- To co ja mam z tym zrobić?
- Wybaczać, wybaczać i jeszcze raz wybaczać! Trzy razy dziennie po jedzeniu! Zdrowia życzę! Następny proszę..."
Autor nieznany
poniedziałek, 19 marca 2018
niedziela, 18 marca 2018
,.,
Więc pamiętaj o tym. Zakochaj się we wszystkim, co istnieje, i pozwól swojej miłości być jak oddech. Wdychaj, wydychaj, ale niech to będzie miłość, która przychodzi i odchodzi. Stopniowo z każdym oddechem musisz tworzyć tę magię miłości. Będzie to twoja medytacja: gdy wydychasz powietrze, czujesz, że wylewasz swoją miłość na wszelkie istnienie; gdy wdychasz, wszystko, co istnieje, przelewa swoją miłość na ciebie.
Wkrótce zauważysz, że zmieni się jakość twojego oddechu. Zacznie się on stawać zupełnie inny niż do tej pory. Dlatego w Indiach nazywamy to praną, życiem - nie tylko oddechem. Nie jest to tylko tlen; jest tam coś więcej - sama esencja życia, boskość. Jeśli ją zaprosimy, wniknie w nas razem z oddechem.
Osho
Wkrótce zauważysz, że zmieni się jakość twojego oddechu. Zacznie się on stawać zupełnie inny niż do tej pory. Dlatego w Indiach nazywamy to praną, życiem - nie tylko oddechem. Nie jest to tylko tlen; jest tam coś więcej - sama esencja życia, boskość. Jeśli ją zaprosimy, wniknie w nas razem z oddechem.
Osho
środa, 14 marca 2018
wtorek, 13 marca 2018
poniedziałek, 12 marca 2018
.
" Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego Siebie, uświadomiłem sobie, że emocjonalny ból i cierpienie są tylko ostrzeżeniem dla mnie, żebym nie żył wbrew własnej prawdzie. Dziś wiem, że nazywa się autentycznością. "
Charlie Chaplin
Charlie Chaplin
niedziela, 11 marca 2018
niedziela
- Posłuchaj: "każda para składa się z trzech następujących elementów: ty, ja i my... Zauważyłam, że miłość ma szansę rozwijać się w pełni tylko w takich związkach, w których jest dosyć przestrzeni dla każdego z tych trzech elementów, a żaden z nich nie dominuje nad pozostałymi".
- No to poczytałaś... proponuję teraz popracować nad "my"...
(cyt. Virginia Satir)
- No to poczytałaś... proponuję teraz popracować nad "my"...
(cyt. Virginia Satir)
z tomu pod tytułem:
a ple ple ple,
co mnie ostatnio rozbawiło,
cytaty,
fajny film dziś widziałam,
grafiki,
znalezione w netoprzestrzeni
piątek, 9 marca 2018
czwartek, 8 marca 2018
.
Sczęścia nie znajdziemy dzięki wysiłkom woli,
ono jest tutat, bardzo blisko,
w rozluźnieniu i braku przywiązania.
Nie powinieneś się niepokoić, nie ma niczego do zrobienia.
Cokolwiek pojawia się w umyśle jest bez znaczenia,
gdyż jest pozbawione realności.
Nie przywiązuj się do myśli, nie osądzaj ich.
Pozwól, by gra umysłu toczyła się sama,
wznosząc się i opadając; nie wikłaj się w nią.
Wszystko, bez końca rozprasza się i rozpoczyna od nowa.
Samo poszukiwanie szczęścia stanowi przeszkodę w jego odnalezieniu.
Jak pogoń za tęczą, której nigdy nie możemy uchwycić.
Ponieważ ono nie istnieje, ponieważ zawsze tutaj było,
ponieważ towarzyszy Ci w każdej chwili.
Nie wierz w realność dobrych lub złych rzeczy.
Są one podobne do tęczy na niebie.
Próbując uchwycić nieuchwytne,
wyczerpujemy się na próżno.
Gdy tylko porzucamy to chwytanie,
Przestrzeń już tutaj jest,
Otwarta, gościnna i wygodna.
Więc ciesz się nią.
Nie szukaj nic więcej.
Wszystko już jest Twoje.
Po co tropić w gęstej dżungli słonia,
który spokojnie siedzi w domu ?
Przestań czynić.
Przestań się zmuszać.
Przestań chcieć
A spełni się wszystko
naturalnie
Lama Gedyn Rimpoche Poszukiwanie: dążenie do oświecenia
ono jest tutat, bardzo blisko,
w rozluźnieniu i braku przywiązania.
Nie powinieneś się niepokoić, nie ma niczego do zrobienia.
Cokolwiek pojawia się w umyśle jest bez znaczenia,
gdyż jest pozbawione realności.
Nie przywiązuj się do myśli, nie osądzaj ich.
Pozwól, by gra umysłu toczyła się sama,
wznosząc się i opadając; nie wikłaj się w nią.
Wszystko, bez końca rozprasza się i rozpoczyna od nowa.
Samo poszukiwanie szczęścia stanowi przeszkodę w jego odnalezieniu.
Jak pogoń za tęczą, której nigdy nie możemy uchwycić.
Ponieważ ono nie istnieje, ponieważ zawsze tutaj było,
ponieważ towarzyszy Ci w każdej chwili.
Nie wierz w realność dobrych lub złych rzeczy.
Są one podobne do tęczy na niebie.
Próbując uchwycić nieuchwytne,
wyczerpujemy się na próżno.
Gdy tylko porzucamy to chwytanie,
Przestrzeń już tutaj jest,
Otwarta, gościnna i wygodna.
Więc ciesz się nią.
Nie szukaj nic więcej.
Wszystko już jest Twoje.
Po co tropić w gęstej dżungli słonia,
który spokojnie siedzi w domu ?
Przestań czynić.
Przestań się zmuszać.
Przestań chcieć
A spełni się wszystko
naturalnie
Lama Gedyn Rimpoche Poszukiwanie: dążenie do oświecenia
dobra to jeszcze to
z tomu pod tytułem:
gify,
grafiki,
piosenki lalala,
znalezione w netoprzestrzeni
środa, 7 marca 2018
wtorek, 6 marca 2018
wtorek czyli whenever you want
"Pozwól swojemu sercu mieć ostatnie słowo"
Entre Vos Mains
z tomu pod tytułem:
piosenki lalala,
znalezione w netoprzestrzeni
poniedziałek, 5 marca 2018
.
"Zamknij oczy, a zobaczysz wszystko wyraźnie.
Przestań słuchać, a usłyszysz prawdę.
Pozostań w ciszy, a twoje serce będzie mogło śpiewać.
Nie szukaj kontaktu, a znajdziesz związek.
Bądź cichy, a będziesz poruszał się na fali ducha.
Bądź łagodny, a nie będziesz potrzebował siły.
Bądź cierpliwy, a dokonasz wszystkiego.
Bądź pokorny, a zachowasz swą integralność."
Ying yang
Przestań słuchać, a usłyszysz prawdę.
Pozostań w ciszy, a twoje serce będzie mogło śpiewać.
Nie szukaj kontaktu, a znajdziesz związek.
Bądź cichy, a będziesz poruszał się na fali ducha.
Bądź łagodny, a nie będziesz potrzebował siły.
Bądź cierpliwy, a dokonasz wszystkiego.
Bądź pokorny, a zachowasz swą integralność."
Ying yang
nadal poniedziałek
powoli wszystko wraca do normalności
na ulicach ruch
półki zapełniają się towarem (klik)
znowu pada deszcz
z tomu pod tytułem:
a ple ple ple,
a w gazetach srutututu,
eciepecie napisali w gazecie,
grafiki
...
chciałbym podziękować mojej mamie
która jest starsza niż Oskar
ona ma 99 lat w tym roku
i ogląda ceremonię w wygodnej sofie
(...)
Mamo wstaw wodę na herbatę,
przyniosę Oskara
Gary Oldman
FILM
"Kształt wody"
REŻYSER
Guillermo del Toro - "Kształt wody"
AKTORKA
Frances McDormand - "Trzy billboardy za Ebbing, Missouri"
AKTOR
Gary Oldman - "Czas mroku"
AKTOR DRUGOPLANOWY
Sam Rockwell - "Trzy billboardy za Ebbing, Missouri"
AKTORKA DRUGOPLANOWA
Allison Janney - "Jestem najlepsza. Ja, Tonya"
SCENARIUSZ ORYGINALNY
"Uciekaj!"
SCENARIUSZ ADAPTOWANY
"Tamte dni, tamte noce"
ANIMACJA
"Coco"
FILM NIEANGLOJĘZYCZNY
"Fantastyczna kobieta"
DOKUMENT
"Ikar"
ZDJĘCIA
"Blade Runner 2049"
MUZYKA
"Kształt wody"
PIOSENKA
Remember me - "Coco"
EFEKTY SPECJALNE
"Blade Runner 2049"
CHARAKTERYZACJA
"Czas mroku"
SCENOGRAFIA
"Kształt wody"
KOSTIUMY
"Nić widmo"
MONTAŻ
"Dunkierka"
DŹWIĘK
"Dunkierka"
MONTAŻ DŹWIĘKU
"Dunkierka"
FILM KRÓTKOMETRAŻOWY
"The Silent Child"
KRÓTKOMETRAŻOWY DOKUMENT
"Heaven Is a Traffic Jam on the 405"
KRÓTKOMETRAŻOWA ANIMACJA
"Dear Basketball"
jest kilka małych radości
jest kilka rozczarowań
kilka filmów wciąż czeka na obejrzenie
cóż,,,
która jest starsza niż Oskar
ona ma 99 lat w tym roku
i ogląda ceremonię w wygodnej sofie
(...)
Mamo wstaw wodę na herbatę,
przyniosę Oskara
Gary Oldman
FILM
"Kształt wody"
REŻYSER
Guillermo del Toro - "Kształt wody"
AKTORKA
Frances McDormand - "Trzy billboardy za Ebbing, Missouri"
AKTOR
Gary Oldman - "Czas mroku"
AKTOR DRUGOPLANOWY
Sam Rockwell - "Trzy billboardy za Ebbing, Missouri"
AKTORKA DRUGOPLANOWA
Allison Janney - "Jestem najlepsza. Ja, Tonya"
SCENARIUSZ ORYGINALNY
"Uciekaj!"
SCENARIUSZ ADAPTOWANY
"Tamte dni, tamte noce"
ANIMACJA
"Coco"
FILM NIEANGLOJĘZYCZNY
"Fantastyczna kobieta"
DOKUMENT
"Ikar"
ZDJĘCIA
"Blade Runner 2049"
MUZYKA
"Kształt wody"
PIOSENKA
Remember me - "Coco"
EFEKTY SPECJALNE
"Blade Runner 2049"
CHARAKTERYZACJA
"Czas mroku"
SCENOGRAFIA
"Kształt wody"
KOSTIUMY
"Nić widmo"
MONTAŻ
"Dunkierka"
DŹWIĘK
"Dunkierka"
MONTAŻ DŹWIĘKU
"Dunkierka"
FILM KRÓTKOMETRAŻOWY
"The Silent Child"
KRÓTKOMETRAŻOWY DOKUMENT
"Heaven Is a Traffic Jam on the 405"
KRÓTKOMETRAŻOWA ANIMACJA
"Dear Basketball"
jest kilka małych radości
jest kilka rozczarowań
kilka filmów wciąż czeka na obejrzenie
cóż,,,
z tomu pod tytułem:
a w gazetach srutututu,
fajny film dziś widziałam,
grafiki
rozłącznik
po niedzieli-poniedziałek
po łączniku-rozłącznik
Rozłącznik zaczął się tuż po północy
ale wtedy jeszcze spałam
Koło trzeciej zabrakło mi tlenu
otworzyłam okno
wiosna
plus 3C
Po szóstej obudziło się moje ciało
...
Dzień wolny od pracy
trzeba gdzieś wyjść
dla higieny...
po łączniku-rozłącznik
Rozłącznik zaczął się tuż po północy
ale wtedy jeszcze spałam
Koło trzeciej zabrakło mi tlenu
otworzyłam okno
wiosna
plus 3C
Po szóstej obudziło się moje ciało
...
Dzień wolny od pracy
trzeba gdzieś wyjść
dla higieny...
niedziela, 4 marca 2018
i nadal niedziela
ktoś skatował psa
ktoś chce rewanżu
ludzie o dobrych sercach polują na ludzi bez serca
nie ma już czerwonego alarmu
wracamy do życia mimo że sklepowe półki nadal puste
w kolejce po chleb czaka się 30 min
tylko 30 min bo potem już go nie ma
na szczęście nie jem chleba
ktoś chce rewanżu
ludzie o dobrych sercach polują na ludzi bez serca
nie ma już czerwonego alarmu
wracamy do życia mimo że sklepowe półki nadal puste
w kolejce po chleb czaka się 30 min
tylko 30 min bo potem już go nie ma
na szczęście nie jem chleba
piątek, 2 marca 2018
गोविन्दम अदि-पुरुसँ तम अहम् भजामि
Wielbię Govindę,
pierwotnego Pana, który jest Śyamasundarą,
Samym Kryszną, posiadającym niepojęte i niezliczone przymioty,
i którego Jego czyści bhaktowie oglądają w głębi swych serc oczyma pełnymi oddania i posmarowanymi maścią miłości
czwartek, 1 marca 2018
znikaję :D
z tomu pod tytułem:
co mnie ostatnio rozbawiło,
piosenki lalala,
znalezione w netoprzestrzeni
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















































