Więc pamiętaj o tym. Zakochaj się we wszystkim, co istnieje, i pozwól swojej miłości być jak oddech. Wdychaj, wydychaj, ale niech to będzie miłość, która przychodzi i odchodzi. Stopniowo z każdym oddechem musisz tworzyć tę magię miłości. Będzie to twoja medytacja: gdy wydychasz powietrze, czujesz, że wylewasz swoją miłość na wszelkie istnienie; gdy wdychasz, wszystko, co istnieje, przelewa swoją miłość na ciebie.
Wkrótce zauważysz, że zmieni się jakość twojego oddechu. Zacznie się on stawać zupełnie inny niż do tej pory. Dlatego w Indiach nazywamy to praną, życiem - nie tylko oddechem. Nie jest to tylko tlen; jest tam coś więcej - sama esencja życia, boskość. Jeśli ją zaprosimy, wniknie w nas razem z oddechem.
Osho