piątek, 31 sierpnia 2012

dobranoc



Dziś ogólnoświatowy dzień blogów


właściwie to powinno się zrobić to----> klik
ale że niedawno brałam udział w podobnej zabawie,to sobie daruję

Może raczej podziękuję tym,którzy zaglądają do mnie
a także tym,do których zaglądam ja

koniec notatki



czwartek, 30 sierpnia 2012

czwartek



Krysia za swoimi i nieswoimi dzieckami wyciągła mnie do ołszyn parku
trzy i pół godziny czystego wariactwa
tego mi było trzeba
wygłupy,śmiechy,straszenie dzieciaków buziakiem (jak nie będą grzeczne)
i nikt się nie obrażał i nie było fochów
ani tekstów,że robię siarę
poszaleliśmy

brakowało mi tego
Młody niestety bezpowrotnie wyrasta z cudownego wieku
przechodzi etap matka-twój wróg

ze mną:
nie można rozmawiać ( nie znam się)
nie można wychodzić(robię obciach)
nie można rozmawiać przez telefon (wstyd przed kolegami,wyjątek ojciec,rozmowy męsko-męskie są wskazane)
cóż poradzić...



dobranoc

list


środa, 29 sierpnia 2012

środa

całą noc łatałam akwarium
(oczywiście we śnie)
rozklejało się jakoś
a rybki uciekały na zewnątrz

od kilku dni Wróg wraca  codziennie  do domu
rozstraja mnie to
nerwowo nasłuchuję kroków
ale jest cicho...





wtorek, 28 sierpnia 2012

hell


-się działo,co-powiedziałam zacierając ręce
-ja wiedziałem,że zaraz będziesz chciała opisać to na blogu...-jęknął Młody
a było to tak:

Peggy Sue miała dzień wolny
lecz zamiast spędzić go w pozycji leżącej postanowiła wyruszyć z Młodym w świat
pretekstem miało być uzupełnienie garderoby potomka przed rozpoczęciem roku szkolnego
zapragnęli zatem pojechać do Ąszą
w tym celu udali się na przystanek pekaes
a tam
czekali czekali i czekali
a nogi wrastały im w dupę

w końcu przyjechał...
nie,nie przyjechał właściwie to przyjechali
oczekujący na przystanku mogli ze swoich miejsc podziwiać spektakularny wyścig pomiędzy autobusem a busikiem
kto wygra? kto pierwszy dotrze do mety- tfu -do przystanku?
do ostatniego zakrętu prowadził ten drugi,dopóki ten pierwszy fantazyjnie nie zakosił temu drugiemu bocznych lusterek
-wysiadaj ty takiowaki -krzyknął kierowc busa
-odczep się śmakiowaki -zawołał kerowca autobusa
-złamałeś mi lusterko bebleble - grzmiał pierwszy
-trzeba było siem nie wciskać plaplapla -odkrzykiwał drugi

nigdy nie dojedziem-łkała Peggy Sue spoglądając na zegar

po kilku minutach podstawiono zastępczy autobus
pasażerowie obydwóch pojazdów zaczęli zajmować miejsca
ludzie przyglądali się sobie z nadzieją (nadzieją,że w końcu pojadą)
-hej jestem Agnieszka z pekaesu a ty?
-ja Weronika z busa-
zdawało się słyszeć,a może się tylko zdawało

po 15 minutach autobus ruszył
a rajdowcy (nadal) czekali na policję (posterunek mieści się 50 m od przystanku)

kole południa Peggy Sue z Młodym dotarli do Ąszą
dużo by gadać co tam widzieli i co kupili
a ile wydali!!!!
w końcu znużeni usiedli w keefsi
-Matko,co jesteś taka smutna?-zapytał Młody podskakując z radości na stołku
-A co mam się radować,tyle kasy wydanej a sobie nic nie kupiłam...-marudzi Sue
-Chodźmy do empiku,tam się uszczęśliwisz

poszli zatem
mmmmm Peggy uśmiechała się pożądliwie
książki,książeczki,książunie!!!!
wąchała,dotykała,przeglądała,wertowała
poezja,kryminały,opowieści
duże,małe,kolorowe
och i ach!

Młodemu zaś mina rzedła,a po 10 minutach nie wytrzymał
-Już wiem,wiem jedno---nie możemy być szczęśliwi obydwoje w tym samym momencie,wychodzimy!!!!

koniec końców Peggy nie kupiła sobie ani książki,ani gazety ani niczego
za to po keefsi brzuch ją boli do tej pory




dobranoc


poniedziałek, 27 sierpnia 2012

życie zwykłe i radosne




Peggy Sue szła spokojnie przez miasto,
aparat bujał się na szyi
a sok z dojrzałej brzoskwini kapał jej z brody
 -hmm,więc to tak wygląda życie zwykłe i radosne...
-
pomyślała wypluwając pestkę.
Plując przypominałaby Bronkę z "Daleko od szosy" gdyby..
.gdyby pestka była nieco mniejsza i nie wydała przy wypluciu mało seksownego prrrrryt




czy już mówiłam?


zmęczona stanami napięcia przeplatanymi stanami rozluźnienia
zagubiona między poszukiwaniami podręczników dla Młodego a poszukiwaniami prawnika dla siebie
ściśnięta między poniedziałkiem a piątkiem
poszukuję niedzieli pośrodku tygodnia



i wypatruję jesieni...


niedziela, 26 sierpnia 2012

niedziela

wiem,że wszyscy wiedzą o tym ale ja muszę sobie to wkleić
będzie w sam raz na doły takie jak dziś


- Proboszcz wiedział o wszystkim, a ja jeszcze nie skończyłam! - woła Cecilia.

wybaczcie,jestem wredna
nie mogę przestać się śmiać

sobota, 25 sierpnia 2012

...


...

to chyba normalne że
kobieta chce zmienić coś w facecie
nawet jeśli byłby on (prawie)idealny
to jak wprowadzenie się do nowego domu
-zawsze trzeba coś ustawić po swojemu



piątek, 24 sierpnia 2012

dobranoc

no trza to jakoś przeboleć
że te fajne chłopaki
to już zajęte są




piątek

nooo dziś już humorek znacznie lepsiejszy
w domku,po pracy sprzątanko ze słuchawkami w uchach
do tego hipopotamie tango
czyli coś jak skrzyżowanie rosyjskiego baletu z ucieczką przed rojem pszczół
ale co tam,niech sąsiady widzom
żem hapy
a widzom bo onegdaj wyprałam zasłony
(bo brudne byli)
no i jakoś ich do tej pory nie zawiesiłam
ale nie z lenistwa
ale ,żeby pozytywnego światła wleciało

teraz leżakowanie
w tle brzdąka trójka
zaległa prasówka
popcorn
dopijam orzechówkę
dymię ecygaro
otaczają mnie boskie kłęby bezwonnego dymu

toć to raj na ziemi !





chwalimy się i zapraszamy :)

no i stało się
wraz z grupą artystów (rzeźbiarze,malarze,poeci,fotograficy) z Golden Line
będę wystawiała swoje zdjęcia
właściwie pięć zdjęć w temacie SACRUM

jestem onieśmielona towarzystwem
ja baba z aparatem z nadmorskiego zadupia
i Oni
-większość z nich ma już jakieś wystawy na swoim koncie


wystawa w zamku...
nie umiem sobie tego wyobrazić :)
ech,będzie się działo...

martwiłam się trochę tym wyjazdem
sytuacja w domu napięta
a kasy zawsze mało
a tu...
Anioł Stróż zasponsorował mi przejazd i nocleg
(-co ja bym bez niego zrobiła!!!!)
mało tego ,pomyślał o wszystkim bo...
zasponsorował też wyjazd Młodemu
coby nie było że jadę dawać bógwiekomu ciała


wszystkich tych,którzy mieszkają blisko zapraszam serdecznie
:)
ja już nie mogę się doczekać!!!!

a
i przepraszam,że jakoś tak piszę drętwo
alem roztargniona deczko
a i podniecona nieco tym wydarzeniem :P



czwartek, 23 sierpnia 2012

czfartek


zaczęło się od tego,że dzień wcześniej Peggy Sue
dostała cynk
od Młodego
-nie jestem pewny ale chyba tata,będzie w czwartek...
co jest kurza stopa-
pomyślała-przecież jeszcze nie zdążyłam nacieszyć się życiem w tym tygodniu!!!
i jej usta wykrzywiły się w dziwnie wygiętą podkowę

a może to przez to,że dziś w pracy Asię użądliła pszczoła
i kiedy Sue wysysała jad z przedramienia koleżanki
to zamiast plunąć nim przez lewe ramię
to go połkła
przez co trucizna jęła krążyć w jej ciele

fakt jest natomiast taki
że Peggy miała przez cały dzień focha

i nie pomogła piękna pogoda
ani dobre śniadanko
ani to,że w pracy jest już po sezonie

a przecież
żadna dziunia w przyciasnej panterce nie kupi już wołowinki
koniecznie świeżej dla pieska
pieska ze złotym medalikiem u szyi
żaden majkel z tombakową kolczatką na torsie nie powie
-daj mi bejbe dwa piwka
ani żaden stary lowelas w romantycznie rozchełstanej koszuli
świecąc gołymi sutami po oczach
nie złapie jej delikatnie za dłoń
doznając kilkusekundowej erekcji

trza się cieszyć
ale nie
Peggy sfochowała się na całego

tu będziesz mile obsłużony,chyba że trafisz na Sue
prześmiewały się kuleżanki z pracy

************************************************************************
no i to by było na tyle
w sumie...
opowiadanie bez sensu i puenty
w końcu nie wiem jak będzie dalej
dzień się jeszcze nie skończył
*************************************************************************
popołudnie wyglądało tak

byłam głodna,bo dieta
byłam głodna bo do 17 jeno na maślance
byłam głodna!!!
po 17 zeżarłam
zeżarłam bo byłam głodna
zeżarłam 5 płyt pilśniowych z okładem
i dwa krążki styropianowe suche
zeżarłam i nie byłam głodna
co więcej
byłam nażarta
zeżarłam i pojawiły się wyrzuty sumienia
żeby je zagłuszyć poszłam spać
jak spałam to dzwonili i sesemesowali nie dając spać
a jak już nie spałam to nic,cisza,pustka
potem prowadziłam miłą konwersację
a teraz to nie wiem
chyba pójdę spać....





środa, 22 sierpnia 2012

wtf?

jak ludzie trafiają na mojego bloga :P

słowa klucze z dzisiejszego dnia:
tatuaże dla kobiet
tatuaż na stopie
tatuaże dla dziewczyn na stopę
wibrator
trzeci sutek (?)
motto dnia
człowiek drzewo po operacji



bez komentarza
dobranoc

uwaga uzupełniam
misiu pysiu
obrazki mis malej
piec do pizzy przenośny


kurczę,muszę częściej sprawdzać :)
raz na tydzień dostaniecie listę


środa



Wróżka Teresa jest fantastyczną kobietą
jak przez jakiś czas nie przychodzę na terapie
(a są one przy opiece,więc nie chodzi jej o kasę jakby co)
to sama dzwoni do mnie
wołami wyciąga
zaprasza do domu
zmusza do działania
niesamowita kobieta

więc poszłam i dziś
porozmawiałam o naszej policji
o prawnikach
sądach
słuchałam o innych sprawach
nawet gorszych niż moje
klęłam,śmiałam się,płakałam

już wiem,że mam małe szanse wygrać sprawę przeciwko Wrogowi o nękanie
wiem,że mogę liczyć tylko na siebie

policja
ich jedyną poradą jest pytanie
-a nie może się pani wyprowadzić?

sąd
potrzeba świadków
mimo,że przemoc domowa charakteryzuje się tym,że wszystko dzieje się w zaciszu domowym

prawnicy
masz kasę-możesz mieć szansę-możesz...

dziś byłam napompowana energią
powiedziałam,że będę chodziła do skutku
na posterunku będą już rzygać na mój widok
będę zakładać sprawę za sprawą

a jak będzie naprawdę?
może się poddam a może nie
a może ucieknę do siostry
nie wiem





odznaka


o matko...
oczywiście dziękuję Socjo
ale trzeba przyznać,że trza być sadomaso,żeby tu zaglądać
i co ja mam teraz napisać,
kiedy wiecie o mnie więcej niż większa część mojej rodziny?
pomyślę i uzupełnię wieczorem

teraz moje typy
chociaż nie dam sobie ręców uciąć,czy podejmą wyzwanie
może i nie
ale można tam zajrzeć :)
przepraszam wszystkich tych,których pominęłam


Medithanera
MissUnderstood
sheloves
evascriba
Zośka
Martyna
Casablanca
w Tobie moje (nie)pokoje
Anna Maria Nowakowska

dobra,miejmy to już za sobą

1,nie mam konta na allegro,bo nie umiem załozyć
2,uzależniam się od gier na fb,google + i innych takich tam
3,mam konto w internetowym banku ale też mało korzystam,bo nie mam zaufania
4,nie umiem ściągać filmów bo to nielegalne? buhahahah
5,kiedyś panicznie bałam się ciemności,teraz boję się wody,tzn nie takiej z kranu ale nie wsiadłabym na łódkę,ani na rower wodny ani inne,nie umiem pływać po prostu
6,moja macocha jest w moim wieku a przyrodnie rodzeństwo-jedno dwa lata starsze od Młodego a drugie rok młodsze
7,yyy mimo tego,co sąsiedzi o mnie mówią ,żem dziffka to nie uprawiałam seksu od 2,5 roku (wibrator się nie liczy)

zadowoleni? :P

wtorek, 21 sierpnia 2012

dobranoc



wtorek


zaszczepiam w sobie więcej optymizmu
cierpliwie czekam na odłączenie prądu i wody
staram się nie martwić na zapas
chociaż to trudne
przygotowuję się do sprawy o nękanie
i szykuję się do wystawy (ale o tym później)
przygotowuje Młodego do końca wakacji :P

w pracy już daje się odczuć luzy
mniej ludzi
spokojniejsze tempo
chociaż roboty nadal dużo

pogoda jesienna
dla mnie wymarzona

a płyta Andreasa Vollenweidera po raz kolejny ratuje moje skołatane nerwy



naparstek szczęścia w wannie życia
miłego dnia for all

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

dobranoc



czasami czuję w sobie przeklętą pustkę



oda do poniedziałku

uwielbiam ten dzień tygodnia

poniedziałek jest jak rozpięcie guzika
w przyciasnych spodniach
wreszcie głębszy haust powietrza
po beztlenowych oddechach

a ja
ja sama?
ja jestem jak leśna ściółka latem
wystarczy mała iskra a zaczynam się tlić
spalam się nie znając ognia
płomienia uczuć
ściskam w dłoni telefon
i pieszcząc go czule
czekam aż pierwszy przemówi

nie jestem Pana połówką owocu
niestety
nie umiem programować snów
mimo że się starałam
we śnie to ja prze pana ciągle robię zdjęcia
przepraszam


niedziela, 19 sierpnia 2012

niedziela

teraz będziesz naprawiać samochód suko jebana!!!
-wywrzeszczane przez jakiegoś faceta
do jakiejś kobiety
o jakiejś 6 rano
dokładnie pod moim oknem
zadziałało jak paralizator
nawet nie wiem jak się obudziłam
ale ułamki sekund po tym zdarzeniu
stałam obok łóżka gotowa wybiec z domu

całkiem śmiesznie mogło to wyglądać
choć mi tam do śmiechu nie było

sobota, 18 sierpnia 2012

sobota

Ty nie trać z oczu jej
Twój głos złamany
powiedz że to ją i z nią
że nie zmarnujesz żadnej z chwil

W koło amplitud uwikłani
przetrzymacie to
Tylko nie zaniedbuj jej
nie oceniaj zbyt pochopnie

Ty nie trać z oczu jej
Twój głos złamany
powiedz że to ją i z nią
że nie zmarnujesz chwil

Jak drzewo nakarm ją
daj cień i ulecz chorą duszę
Połącz
niebo ziemię
korzeń i koronę
pewny bądź

Dlaczego drzewa nic nie mówią
Płacze się bez słów
i kocha
Ty nie trać z oczu jej
Ty bądź
Ty chroń




jakoś się tak zrobiło melancholijnie
czyli całkiem goofniano

Wróg dziś świętował swoje urodziny
a ja...
dostałam kolejnego maila z eDarling
skąd mają moje namiary,nie wie nikt...
kto mi to robi,kurde no kto?!!!!

za oknem słychać Strachy na Lachy
grają dziś u nas
mogłam iść,
ale sama?

trzeci raz już piszę tego posta
jak znowu mi się zesra,to chyba zeżrę myszkę

mam już dosyć roboty
lata
wszystkiego
z utęsknieniem czekam na dzień wolny
jeśli w ogóle kiedyś nadejdzie

a teraz idę spać
co tu będę tak sama siedzieć,no nie?


czwartek, 16 sierpnia 2012

reset

Bóg ci zesłał mnie
Byś miał kogoś w noc i dzień
Bóg ci zesłał mnie
I sie z tego tylko ciesz
Z woli nieba jestem tu
Z woli nieba jestem tu
Więc się do mnie módl




spotkanie ze znajomymi nieznajomymi
mały reset
dobrze było się pośmiać,porozmawiać
zapomniałam już jak to jest wyjść z kimś na piwo



czwartek

koniec sezonu bywa męczący
wszyscy mają już dość wszystkiego

poza tym biegam załatwiam
załatwiam biegam
padam na pysk

Pamiętaj że dużo dla mnie znaczysz Agniecha i nie rób głupstw
wiadomość od Anioła Stróża doprowadziła mnie do łez

nie rób głupstw-oznacza-broń się
bronić się znaczy atakować
nie umiem atakować
nie umiem się bronić

na twarzoczaszce znalazłam Antka Wajdę
świetnie rysuje


wtorek, 14 sierpnia 2012

mmmmm



wtorek

no dobra
nie myślę już o pracy
ani o tym,że Wróg wczoraj był w elektrowni
(zapewne lada dzień zostanę bez prądu)
dziś żadnych smutków

zaraz kąpiel z pianką
zimny radler z popcornem
mięciutkie łóżeczko
dobry film i ciacho
(dziś zero diety)

czas relaksu i nicnierobienia
zasłużyłam sobie
a co :)

dziękuję kochani za życzenia

Wasza podejszła już w wieku
Agnieszka

14.08

właśnie przeszłam na 40 level !!!!
nie jest źle
ale mogło być lepiej


chciałabym sobie życzyć...
w sumie,czy ja wiem czego?
może,żeby dożyć tak 80 poziomu?



dobranoc


poniedziałek, 13 sierpnia 2012

poniedziałek

poniedziałek był
bardzo stresujący
i zabiegany


kupiłam sobie prezent
dwusetkę soplicy orzech laskowy
mmmmmmm pycha
wystarczy mi pewnie na miesiąc
a teraz sama ukołyszę się do snu




niedziela, 12 sierpnia 2012

bezczas



nigdy nie przestanę cieszyć się najdrobniejszymi cudami

oglądać zachód słońca
na polu pełnym niczego
siedzieć w mokrej trawie po pas
sączyć piwo
(nawet jeśli to tylko warka radler)
gadać o dupie maryni do samego zmroku
bezczas

a jeśli dobrze przyjrzycie się zdjęciu
zobaczycie dwie lisie głowy
-wcale się nas nie bały


dziś noc spadających gwiazd
niebo czyste,spokojna bezwietrzna noc
pogoda jak marzenie
nie będę wychylać się przez okno
idę spać
nie mam marzeń
na swój sposób jestem najszczęśliwszą osobą na świecie

dziękuję Ci Naga za te kilka dni
:*




niedziela

Peggy Sue pracuje w sklepie
w sklepie są drożdżówki
drożdżówki mają dużo lukru
lukier jest bardzo słodki
a jak jest słodko ,to są i pszczoły
pszczoły,osy i inne latające goofna
i mimo kurtyny powietrznej (takie cuś co jest nad drzwiami i wieje)
jest ich bardzo dużo

a dziś do sklepu wleciał szerszeń
wielki szerszeń

Peggy Sue zaliczyła w tym sezonie obowiązkowe użądlenia
więc zaczęła go pilnie obserwować

najpierw gnojek latał pod sufitem
następnie usiadł na lodówce
a potem tak z lekka jakgdyby zaczął się zbliżać czy jak

Peggy poczuła się zagrożona
co robić kurde,co robić??
muchozolem go,w sklepie,przy jedzeniu?
a może tak zapsikać lakierem do włosów,oblepić mu skrzydła?
a potem zadeptać na śmierć?
a jak się wścieknie i zacznie mnie gonić????


po kilku nerwowych minutach znalazł się śmiałek (czytaj klient)
gotowy podjąć się wyzwania
zalakierowany szerszeń dostał szału
wyłączę nawiew to łatwiej wyleci
pomyślała odważnie Peggy i pogalopowała w kierunku drzwi
pech chciał,że w tym samym czasie szerszeń pomyślał
-wylecę się przewietrzyć

Peggy zobaczyła tylko jego wielki cień na swojej twarzy
potem z wrzaskiem uciekła na zaplecze
w ciągu trzech sekund rozebrała się do rosołu
by stwierdzić,czy bydlaka nie ma za koszulą

NIE BYŁO BYDLAKA ZA KOSZULĄ !!!!
uffff
Sue ze stoickim spokojem nałożyła szmaty na swe cielsko
i z miną profesjonalisty ponownie oddała się sprzedawaniu bułeczek



piątek, 10 sierpnia 2012

piątek

Naga na urlopie
tak blisko
mam z kim pogadać,wypić browca,pospacerować
oczywiście ja mam pracę
ona chce wypocząć
nikt się nie narzuca
ale jest fajnie !!!!!!


czwartek, 9 sierpnia 2012

czwartek

jest czas na łzy
jest i czas na śmiech
dziś było i to i to
a za oknem deszcz...


miłego dnia :)



środa, 8 sierpnia 2012

dobranoc




wtorek, 7 sierpnia 2012

wtorek


kupiłam blaszkę do muffinek
zawsze chciałam mieć coś takiego :)
...i upiekłam ptysie



na dziś


...

-dobranoc wszystkim...
-dobranoc-odpowiedziało echo,bo nie było tam nikogo innego


poniedziałek, 6 sierpnia 2012

...



Lasy są zielone, góry też są zielone
Szczęście przychodzi i odchodzi
A problemy wbijają się w nasze ciała jak noże
Świat stał się hipokrytą

Cały świat jest naszym wrogiem
Żyjemy, nękani jak złodzieje
A nie ukradliśmy nic prócz jednego gwoździa
Z krwawiącej dłoni Chrystusa

Boże zmiłuj się nad nami
Niech nasi ludzie już dłużej nie cierpią
Przekląłeś nas, sprawiłeś że upadliśmy
Stworzyłeś nas wiecznymi wyrzutkami

Lasy są zielone, tak jak góry
Fortuna uśmiecha się i wykrzywia
A zmartwienia szarpią nasze ciała jak noże
Ludzie są hipokrytami

Wszyscy, wszyscy są naszymi wrogami
Żyjemy, nękani jak złodzieje
Nic nie ukradliśmy, nic prócz jednego gwoździa
Z krwawiącej dłoni Chrystusa

Boże zmiłuj się nad nami
Niech ten ból wiecznie się skończy
Przekląłeś nas, zepchnąłeś nas
Sprawiłeś, że wszędzie jesteśmy niechciani...


tłumaczenie z WĘGIERSKIEGO!!! :wszechstronnie utalentowana, wspaniała i genialna medithanera :)

ło matko

1,5 miesiąca ścisłej diety
i cholera jasna skusiło mnie na ziemniaczki piireeee z buraczkami
żołądek doznał szoku
umieram!!!

poniedziałek

w poniedziałek uwalniam myśli
szczególnie te złe

to co dotyczyło mnie w sobotę
teraz rozmyło się niczym czarne chmury

od poniedziałku do piątku
będę zupełnie inną osobą





...



I wander through this night all alone
No one feels the pain I have inside


niedziela, 5 sierpnia 2012

dobranoc

She drives me crazy
Like no one else
She drives me crazy
And I can't help myself

być czyimś sensem istnienia
powodem który podtrzymuje drugą osobę przy życiu
-czy to nie jest marzenie każdej kobiety?
ja jestem taką "szczęściarą"
Wróg do znudzenia powtarza mi
że myśli tylko o tym,jak mnie zniszczyć
 a żyje tylko po to,żeby uprzykrzyć mi życie



całuję
Wasza szczęściara



niedziela

tak,tak Zosiu
coś jest z tymi niedzielami nie teges
też miałam wyspać się,przegnić w łóżku do 12
a tu...
o ósmej otworzyło i się jedno oko
a potem kiedy chciałam je zamknąć usłyszałam dziwne jęki dobiegające z łazienki
młody chyba ma wirusa
rzyga jak kot
nawet Wróg przyleciał ze swojego pokoju
a stwierdziwszy że nie jest potrzebny
poinformował mnie uprzejmie:
-na podwórku jest ślimak z dwoma kijami w dupie,może zrobisz mu zdjęcie?
co za niedziela,jak pragnę zdrowia...

i przyznam się cholera,że też dziś nie wytrzymałam
no poniosło mnie że hej
młody rzyga,jęczy umiera
a Wróg łazi i docina
w końcu po jego kolejnym
-przypominam ci,tu ma być porządek bo to moja kuchnia
nie wyczymałam ,no nie wyczymałam i mu wrzasłam
-jak twoja,to szmateczka,na kolanka i jazda na szmacie,i to porządnie bo to twoja kuchnia!!!!
potem było małe trzęsienie ziemi
i trzask drzwi
ale na chwile mam spokój



póki nie wykręcił korków i nie zakręcił wody

)(*&^%$#$%^&*(!!!!!!!!!!


a i jeszcze
jeśli myślicie,że dzwonienie na policję to pikuś
to się mylicie
ofiary (lub raczej w moim przypadku ofermy)
nie myślą-
-ale teraz dojebię chujowi...
nie,one próbuja się bronić

Anioł Stróż mnie prawie siłą zmusił
więc zadzwoniłam
Wróg zaczyna nie tylko atakować mnie ale i Młodego
zaraz idę do pracy,nie wiadomo co strzeli mu do łba

dzwoniąc się trzęsłam,zeznając się trzęsłam
i nadal się trzęsę
bo oni pojechali a ja muszę tu zostać



dobranoc

jestem wściekła
tak bardzo wściekła że aż mi sie ryczeć chce
nie jestem zła na nikogo konkretnego ani na coś szczególnego
jestem wściekła na siebie
i to jak!!!!
jestem zwyczajnie upośledzona i nieprzystosowana do zycia
nie umiem się znależć we wrzechświecie ot co
i tyle

dobranoc wszystkim


sobota, 4 sierpnia 2012

...

wczoraj I. powiedziała,że jestem uzależniona od łóżka
taaak,to chyba prawda
i jest to jedno z moich najulubieńszych uzależnień
uwielbiam spać
raczej rzadko mam z tym kłopoty
potrafię zasnąć o każdej porze,w każdym miejscu,w prawie każdej pozycji
kładę głowę
przymykam oczy
i już śpię
uwielbiam moje sny
są takie różnorodne
i uwielbiam je analizować

dziś śniła mi się wojna
bombardowanie
uciekliśmy do piwnicy
po kilku minutach nasz dom został zbombardowany
zdążyłam tylko pomyśleć
że nikt nie wie,że tam jesteśmy i że nikt nas tam nie znajdzie

pozwólcie,że analizę pozostawię sobie :)

sobota

co ja to...
aaa
zawsze lubiłam kanapki
takie kolorowe,wielopiętrowe
najsmaczniejsze przyrządzał mój mąż
właściwie to przed laty poleciałam na jego loczki i kanapki
wymarzony książę z bajki
cóż
kanapek już nie robi
(nie to,że dla mnie ale wcale nie robi,bo o jego żołądek dba mamusia)
loczki się nieco przerzedziły i rozprostowały
właściwie to nie ma już i księciunia
bo jest Wróg

ps.nie ma co żałować tych no,róż kiedy płoną lasy
bo od 1,5 miesiąca nie jadam chleba
więc    mi kanapki wiszą koło du...  kanapki jada tylko Młody



wrrrr

tysiąc razy powtarzam sobie:
-nie wtrącaj się w nie swoje sprawy!
-nie baw się w obrońcę uciśnionych!
-nie jesteś ani Matką Teresą ani Robin Hoodem!

i dziś tysiąc pierwszy raz zapomniałam o tym

mnie można albo kochać
albo nienawidzić
nic pomiędzy...



czwartek, 2 sierpnia 2012

czwartkowa modlitwa

...i daj mi Panie cierpliwość osła
w przeciwnym razie
stracę pracę...



nie będę wdawać się w szczegóły
ale krew mnie zalewa
bo od dziesięciu lat pracuję na pół etatu,za najniższą krajową
i ciągle jestem traktowana
jak osiemnastoletnia debilka

środa, 1 sierpnia 2012

środa

już poprzedniego wieczora Peggy Sue czuła że COŚ nadchodzi
łamało ją w kościach
głowa jakaś ciężkawa się robiła
i to dziwne odchrząkiwanie...
chyba to wszystko przez te fajki-pomyślała
w nocy było jej zimno ale to normalne kiedy śpi się na wpółnago
rano jednak zorientowała się że jest coś nie tak
chrypka nie pozwalała mówić
a od kaszlu bolała klatka piersiowa
gorączki nie miała ale każdy krok mścił się na niej
w postaci zimnych potów na plecach

no to kurwa pięknie-zaklęła przygryzając polopirynę
skrzywiła się kiedy gorzka tabletka rozpuszczała się jej w ustach
i wiecie co
tak już jej zostało
nie,nie tabletka
(ta grzecznie prześlizgła się przez przewód pokarmowy)
skrzywiona giemba jej została
i w ogóle cały dzień była wredna,szczególnie dla koleżanek swoich
które to najpierw spokojnie tolerowały
by potem letko hamować choleryczne zapędy Peggy
-nienawidzom mnie-chlipała do lustra Sue
by zaraz dodać zgrzytając zębyma
-i dobrze,i bardzo dobrze!!

po pracy zadzwoniła do syna
okazało się,że zdrajca obiaduje u swej ciotki
-i dobrze,i bardzo dobrze!!
-pomyślała wygodnie układając obolałą głowę na podusi

leżała jak kłoda całe popołudnie
a potem Młody przyniósł jej maliny
i chociaż Peggy ich nieznosi
zasypawszy je cukrem pochłonęła w całości
jeśli dożyję jutra to...-pomyślała Sue
ale nie zdążyła dokończyć bo zasnęła