czwartek, 31 maja 2012

czwartek nenenene!

obudzić się bez skurczów żołądka
bez wytrzeszczania uszu na każdy dobiegający dźwięk
bez strachu przed tym i tamtym
leżeć i od godziny powtarzać sobie
"jeszcze chwilka,jak wstanę za piętnaście minut,to też zdążę"

nic to że pogoda kijowa i tu i tam
za trzy godziny wyjeżdżam do siory
będzie cudownie :))


dobranoc



środa, 30 maja 2012

...


spakowana
wyciszona
zrelaksowana
nie mam siły wstać
wszystkie nerwy puściły
teraz sobie odpocznę :)

środa nenenene

pakuję się
kurde
Młodemu wcisnęłam część moich rzeczy ,wszystko się zmieściło,jeszcze są luzy
a moja waliza?
mało rzeczy,ubrań prawie wcale,5 kg niedowagi a torba ledwo się domyka
kurde no


wtorek, 29 maja 2012

suszymy ząbki panowie

miało być stękanie,biadolenie i jęczenie
że sędzina młoda,że mnie nie wysłuchała,że Wróg oczerniał
i takie tam
że Młody ma kompletnie naukę w dupie
że jestem załamana i kompletnie wyssana
ale
już mi się nie chce
nawet jęczeć mi się nie chce

a w czwartek w czwartek w czwartek
lecęęęęę!
nenenenene!
na tym się teraz skupiam

to co,suszymy ząbki panowie
będzie dobrze :)




poniedziałek, 28 maja 2012

rdfhjjjhrjfnbv

trochę się "sprałam"
od trzech godzin staram się coś zrobić
nie mam siły
nawet na pakowanie a to już tylko 3 dni
idę spać

poniedziałek

"Walka jest długa. Walka jest ciężka. Walka jest piękna." motto na dziś


jestem już po
ogólnie porażka
czułam się podle,
okropnie jak nigdy przedtem
oszczędzę sobie i Wam szczegółów

wyryczałam się
pogadałam z przyjaciółmi
i jest ok

tak jak kiedyś napisałam na innym blogu
nie umiem latać
ale upadanie opanowałam do perfekcji
więc szybko podnoszę się z kolan


to jeszcze nie koniec
nie dam się
mogę Wam to obiecać


przydał mi się taki klaps w pysk
jeśli wcześniej miałam jakieś opory,to teraz ich nie mam
będę walczyć do pierwszej i ostatniej krwi
houk


!


niedziela, 27 maja 2012

coś tam cośtam

jutro ważny dzień
moja pierwsza rozprawa
taka rozprawa o alimenty to niby pestka
wstęp
rozpędzenie się
rozgrzewka
a ja umieram ze strachu

umieram ale tylko bardzo głęboko
w środku
na zewnątrz staram się być opanowana

przygotowałam się jak umiałam najlepiej
resztę pokaże czas

trzymajcie kciuki

niedziela

to czego nie potrafił zrozumieć Wróg
Dom tworzą ludzie,rodzina
a nie pustaki i cement

mój dom,to ręce które nie dają zmarznąć,
potrafią przytulić,pogłaskać,
czasem nawet trzepnąć jak trzeba,
kiedyś zbuduję swój dom


leżę,słucham radia
siedzę,piję kawę
wypoczywam,relaksuję się
jutro trudny dzień

sobota, 26 maja 2012

...



środa, 23 maja 2012

...

pewnego dnia
wszystkie moje łzy zamienią się w kamienie
zapakuję je do worka
i założę ci na plecy


środa? bo ja nie jestem pewna...

porażka za porażką
tym razem Młody
i jego nauka
a raczej niechęć do nauki

mam kluskę zamiast żołądka
chyba zwariuję
*******-tu pada paskudne przekleństwo!!!

wtorek, 22 maja 2012

bez

bez
tak pięknie pachniał
kusił
wyciągnęła rękę i urwała


zza drzewa wychylił się sąsiad
-ukradłam panu gałązkę-uśmiechnęła się lekko
-proszę,pani rwie sobie więcej ,będzie pięknie wyglądał w wazonie
-nie,wystarczy ,dziękuję,nie mam wazonu,włożę do kieliszka
-nie ma pani wazonu?
-nie dostaję kwiatów to po co mi wazon...


i odeszła szczęśliwa na swój mały sposób

...

a może umarłam
tylko ciało jeszcze o tym nic nie wie?


chyba jednak nie umarłam
wrzucanie miału w dwudziestopięciostopniowym upale uzmysłowiło mi,że jednak żyję
uffff

wtorek

jeszcze minutka i wstaję...


dziś mam znowu wolne



dobranoc

poniedziałek, 21 maja 2012

i żyła długo i szczęśliwie bo tak chcieli inni



nie chce mi się
matko jak mi się nie chce
a do tego nie ma się gdzie wypłakać
wykrzyczeć
by nie zawieźć tych,którzy wspierają
i liczą na to że wszystko będzie dobrze




...



poniedziałek

nie sypiam dobrze
tzn sypiam,ale wszystko to co dzieje się na jawie
potem w nocy mnie straszy
wyglądam jakbym wcale nie spała
w dodatku znowu drętwieje mi ręka

jeszcze 10 dni
jeszcze 10 dni
jeszcze 10 dni
jeszcze 10 dni

niedziela, 20 maja 2012

moje antydepresanty

no więc
odwiedziłam  forum prawnicze
(właściwie to nawet kilka)
i...wyciszyłam się
potem posłuchałam Poprostu i wyszłam z domu...do sklepu
a zachęcona przez Klarkowe słodkości kupiłam pyszszszne lody

teraz kawa,lody i Pingwiny
wszystko co potrzeba by wywołać uśmiech na mojej twarzy :)


buziaki

niedziela

młody pojechał do kina
Wróg korzysta z okazji że jesteśmy sami
wpada co 10 min zasiewa ziarna strachu
i znika
nie chce mi się nigdzie wyjść
nie mam siły
rzygam już tą samotnością
na towarzystwo też nie mam ochoty

sobota, 19 maja 2012

sobota

sobota i po sobocie
myłam okna,prałam firany
dużo myślałam
słuchałam muzyki

a na koniec dnia młody zlitował się nade mną i poszliśmy czcić noc muzeów

skromnie u nas:
muzeum motyli i wieża widokowa na szczycie Domu Rybaka

muzeum motyli obfociłam rok temu (klik)
ponieważ pogoda dopisała skupiliśmy się na widokach z wieży
ja i mój lęk wysokości mieliśmy narobione w gacie
ale po to są lęki żeby je pokonywać


jestem tak zmęczona,że nawet nie chce mi się przejrzeć zdjęć
idę spać
dobranoc :)


...

tak to jest narzekać na nadmierny spokój
Wróg przemówił
raczej wykrzyczał to i śmo

jeśli mu wierzyć wystosował do sądu jedno pismo
jest w trakcie pisania następnego
nie wiem co to
i nie wiem czy chce wiedzieć

znowu udało mu się zasiać ziarenko strachu

sobota

ostatnie dni były jakie były
rozwaliłam się na łopatki emocjonalnie

podobno miałam właściwości wkurzające
szczególnie na szefową
trudno
reszta znajomych tak jakby z lekka mnie olała
w efekcie czego w noc muzeów nie pójdę nigdzie
chyba że do łóżka ( w dodatku sama)

wczoraj w pracy zagadałam się z klientką
rozmawiałyśmy troszkę o tym i o owym
na koniec usłyszałam lekko zdziwionym głosem
-jaka pani mądra...
uśmiałam się serdecznie
pewnie jak na zwykłą sprzedawaczkę to tak
stąd to zdziwienie tej pani

przede mną dwa dni wolne od pracy
normalnie byłabym wniebowzięta
tyle wolnego czasu
ale mam dość łażenia wszędzie w pojedynkę
weekend spędzę w łóżku



piątek, 18 maja 2012

...


czwartek, 17 maja 2012

...



On and on, hold on
Not broken in two; not you!
Like the seed, you grow
Under it all
Your roots take hold

Smooth out the creases
Then you'll see

And when you fall down in between them all
Here you are whole, not broken

On and on, hold on!
Not broken - just loose at the seams
Oh, no no! don't let go!
Just listen

Goodness increases
You will see

And when you fall down in between them all
Here you are whole, not broken
Leave it behind - all of the pain inside
Here you will be, not broken

Through the crowd patchwork souls move closer, closer
And when you fall down in between them all
Here you are whole, not broken

Leave it behind - all of the pain inside
Here you will be, not broken

You will see
You will see

czwartek

gdyby moja mieścina wydawała codzienną gazetkę
i byłaby w niej plotkarska rubryka
zapewne zostałabym królową tabloidów
znowu docierają do mnie wieści przez woalkę
że jedna pani drugiej pani a tamta zaś trzeciemu panu
opowiada o rozwiązłym trybie życia jaki prowadzę
zaiste ta druga ja,ta rozwiązła ma sobie dobrze
w każdym razie lepiej niż ja
bo używa życia
ja zaś śpię z wibratorem bez baterii
bo baterie przełożyłam do pilota
taka ze mnie okropna baba :)

aaa
zanim wywiozą mnie ze wsi na taczce z gnojem opowiem Wam co u mnie
zdjęcia na wystawę (wystawunię) zaniesione
terapia zaliczona
przygotowania do sprawy sądowej poczynione
resztę olewam
powoli zaczynam szykować się do podróży
nenenene!!!

środa, 16 maja 2012

dobranoc


zupełnie bez powodu
zadowolona z siebie
udaję się na spoczynek
dobranoc




kilka sekund chwały

wygląda na to,że będę miała swoją wystawę!!!
prawdę powiedziawszy wypchnęła mnie tam moja terapeutka
no ale co tam

wystawa brzmi dumnie
ale to nie całkiem tak
w małej sali urzędu miasta będzie ekspozycja prac ludzi z pasją
będą panie z haftami,panowie z obrazami
i będzie tam też parę moich zdjęć

mnie samej tam nie będzie bo w tym czasie wybieram się do Szkocji
5 min sławy beze mnie
trudno
ale i tak się cieszę
cieszę-to mało powiedziane
podjarana jestem na maksa
no wybaczcie ale musiałam się pochwalić :P

wybrałam kilka zdjęć
zrobiłam odbitki
jutro zaniosę tam,gdzie trzeba

niesamowite uczucie
zdjęcia na papierze zupełnie inaczej wyglądają niż w laptopie
one żyją
szkoda ,że to taka droga sprawa
po wystawie porozwieszam je sobie na ścianie
Wróg dostanie zawału
ale co tam :)



wtorek, 15 maja 2012

rozmowy na wysokościach

domek prawie wytynkowany
wygląda ślicznie

właśnie miałam przerwę na papierosa
kiedy usłyszałam rozmowę panów z rusztowań
-wiesz co mnie wkurwia w babach?
-no?
-ja ci powiem co mnie wkurwia,usiądzie se taka przy kompie jak pora spać i chore sztaple puszcza...

hm,zapewne chodziło o muzykę
bynajmniej nie disco polo
jestem wredna,więc wrednie uśmiechnęłam się pod nosem
już ja ci dam melomanie za trzy grosze-pomyślałam
otworzyłam szerzej okno
i zapuściłam
Bacha
Lykke Li
DeVotchKa darła ryja aż na Helu było słychać
a za nimi DakhaBrakha
już ja ci dam powód do wkurwów!!!!


a teraz idę do pracy
buziaki :)


piosenka na dziś



brak mi długich powłóczystych spojrzeń od których cierpnie skóra...



poniedziałek, 14 maja 2012

poniedziałek

galop do okna
tak,jest słonko
otwieram balkon
głęboki wdech
mam dziś wolne

mam ochotę wyprać firany
umyć okna
ale
najpierw kawa i faja
a potem mała drzemka :)



niedziela, 13 maja 2012

bezdomność


kiedyś spijałam śmietankę z twoich ust
teraz wolę czarną kawę
kiedyś miałam dom
teraz tylko miejsce do spania
kiedyś myślałam że byłam szczęśliwa
teraz też tak myślę...


noc

może będzie mała wystawa
może będę tam i ja

jak spośród ponad 3000 zdjęć mam wybrać 10?
wszystkie są moimi dziećmi
jedne bardziej udane,drugie mniej
ale
wszystkie jednakowo kocham

już mi niedobrze
widzę podwójnie
a głowa na...
a głowa boli

idę spać

piosenka na dobranoc
(warto słuchać radiowej listy przebojów ;) )



sobota, 12 maja 2012

...

I tak do znudzenia
Dni na przemian, lepsze, słabsze
Ciekawe kogo widzisz, gdy na mnie patrzysz
Ciekawe kogo widzisz, gdy na mnie patrzysz
Ciekawe kogo widzisz, gdy na mnie patrzysz



i nagle okazuje się,że klatka wydaje się bezpieczniejsza niż życie na wolności
że spełniające się marzenia przerażają bardziej niż niespełnione tęsknoty
że nic nie umiem
że nie potrafię otworzyć ust ze strachu
spanikowana uciekam wgłąb siebie

sobota

nienawidzę kiedy chodzi po domu
i z zadowoleniem śpiewa sobie pod nosem
wtedy się boję

piątek, 11 maja 2012

dobranoc



motto na dziś

ciężko pracuję nad sobą
już nikt nie zmusi mnie do zrobienia czegoś wbrew sobie
chociaż czasem nie warto się głupio upierać na swoim
i można odpuścić ;)

,,,

wczorajsza wizyta w opiece to kolejna porcja energii
mam niesamowite szczęście do ludzi
przygotowanie mnie do sprawy alimentacyjnej zajęło nam niewiele czasu
tak naprawdę to pracowałyśmy nad moją osobą
jak oswoić,polubić,zaakceptować siebie
podobno promienieję :)
na dziś umówiłam się z moją terapeutką
zaprosiła mnie do siebie
ma dla mnie niespodziankę


czwartek, 10 maja 2012

bo kto jest bez winy niech....

dziś miałam dzień wolny
w południe kawka papieros relaks
weszłam sobie na zaprzyjaźniony blog
i co tam widzę
ktoś wyrządził kotkowi krzywdę
kocham kotki
sama mam kotka
kocham zwierzątka
więc weszłam na podklejony link
Okazało się, że kot został wrzucony do mrowiska i przykryty wiadrem. Nie wiadomo jak długo tam pozostał. Wiadomo jednak (zwierzę ma obdukcję lekarza weterynarii), że nieprawdopodobna ilość ukąszeń mrówek spowodowała astmę oraz obrzęk płuc i duszności. Kot ma zaczerwienioną skórę, strupy na całym ciele, ubytki sierści. Jest potwornie wychudzony, odwodniony. Pod okiem widoczny wielki ropień…
faktycznie żal biedaczka
cały w strupkach
pewnie bardzo cierpiał
szczególnie straszne,że dopuściły się tego ośmioletnie dzieci
zaciekawiona weszłam na drugą linkę na fejsbuku
i cóż tam widzimy
nagonka godna FAKTÓW
zawiadomili burmistrza
dyrektora szkoły
księdza proboszcza(serio)

oto niektóre z propozycji tego co można zrobić z delikwentami

Beata- proponuje ukarac jesczerodziców za brak nadzoru nad bekartami
ta sama Beata- i upublicznic dane:)
(nie wiem czemu dodała emotkę,śmieszy ją to?)
Alicja-Moja propozycja to jednego z drugim bachorem wsadzić też do mrowiska albo lepiej uśpić bo kolejni zwyrodnialcy nie są nam potrzebni.
 Marta-Jestem za tym, żeby nie dopuścić gówniarzy do pierwszej komunii
(i petycja do proboszcza)
Szymon- I gdzie tu sprawiedliwość ... spróbowalibyśmy wsadzić ich główki w to mrowisko to od razu Policja by się pojawiła ;)

oraz wycinek z zaprzyjaźnionego bloga


ja wszystko rozumiem
sama jestem zbulwersowana
ale ta nagonka w stylu znanej gazety
to zacietrzewienie ludzi
nienawiść
agresja
czy to nie jest przerażające?
czy na pewno to nauczy dzieci co dobre a co złe?





środa, 9 maja 2012

dobranoc


gorąca kąpiel powinna być przepisywana na receptę
to cudowne lekarstwo
wycisza,relaksuje
aż dziwne ,że wrzątek kojarzy się z piekielnymi czeluściami



środa


dziś odzyskałam okna

półmetek tynkowania
domek prezentuje się ślicznie w jasnym beżu
tylko nie umiem się z tego cieszyć tak,jak powinnam
no bo jak w TEJ sytuacji...

sąsiedzi dalsi i bliżsi
oglądają,zaczepiają,chwalą,
a ja?
cóż ja?
dziś po tysięcznym usłyszeniu w pracy
jak pięknie pani tynkuje domek
nerwy me popuściły w gacie
poszłam na zaplecze i rozryczałam się
normalnie rozwyłam się jak syrena

jestem kłębkiem nerwów
aż wstyd


wtorek, 8 maja 2012

Peggy Sue mówi brzydkie zdanie...

...w dupie to mam

-wiesz czemu nie mam nic w lodówce?-zagadnął kiedyś Wróg-bo mi kradłaś jedzenie...
teraz Wróg chodzi do mamusi na posiłki
i nikt mu niczego nie zabiera
o!
fakt,Peggy Sue pamięta ten dzień,kiedy z półki Wroga ukradła jajko,sztuk łan
bo potrzebowała,bo swojego nie miała,bo to, bo śmo
a kto przeliczy na jajka tysiące dni jej zmarnowanych
milijony łez wytraconych
no kto?



To podobno jest dobry film
To podobno jest fajny gość
Ludzie mówią, że warto tam iść
Gówno wiedzą wierzcie mi

Co mi ludzie powiedzą (w dupie mam)

poniedziałek, 7 maja 2012

poniedziałek

jak mi się nie chce....

a koniec maja coraz bliżej

-roboty na rusztowaniach trwają
-odwiedził mnie dzielnicowy
-spać mi się chce
-jest mi zimno


tęsknię za oknem
wolność dla widoków zaokiennych!!!!!

dobranoc

nie miałam pojęcia jak jestem łasa na pochwały
dotyczące tego,co lubię robić
szczególnie jak chwalą osoby,które znają się na rzeczy

jakie to budujące
i w ogóle :)

zasnę z roześmianą gębą
najwyżej połknę jakiegoś pająka
a co mi tam
i tak nie jestem na diecie

niedziela, 6 maja 2012

u nas pada



sobota, 5 maja 2012

poezja

najpiękniejsza poezja na sobotni wieczór?
chlebuś z pasztetową i cebulą
mmmm


no i fajka

sobota



niesamowite

ja i mój lęk przed nieznanym i obcymi ludźmi
a także chęć wycofania się wgłąb mrocznej skorupy
nie przeszkadza mi w poznawaniu(tak mimochodem)coraz to nowszych znajomości
i odświeżaniu(też przez przypadek) starych,dawno zapomnianych

ze zdziwieniem daję się ponieść nurtowi tej rzeczki
i obserwuję
co będzie dalej...

ja-komunikatywnie niepełnosprawna

piątek, 4 maja 2012

dobranoc :)



piątek





oczyściłam się

zamiast wylewać potoki łez
byłam w Gdybylandii
pomogło...

a teraz mój żołądek oczyszcza się i oczyszcza
za stara jestem na to wszystko

a i uprzejmie donoszę,że Peggy Sue znowu rano nie mogła wydostać się z domu
nie pomogło kluczenie
zaklinanie
przeklinanie
po ok.pięciu minutach Peggy Sue wtargnęła do pokoju Wroga
na tyle zmysłowo szarpnęła klamką
że małżonek skoczył jak oparzony
-no kurwa nie mogę-pomachała mu kluczami przed nosem
ten wstał mrucząc przekleństwa pod nosem
i wtedy okazało się że
w drzwiach jest sekretna dziurka do drugiego klucza...
kilka sekund i Peggy Sue była na wolności
dziwny jest ten świat...






...



czwartek, 3 maja 2012

czwartek

dziś oddam się samoumartwieniu
a także ureguluję swoją gospodarkę wodną
w tym celu będę pobierać płyny z przewagą C2H6O
a wydalać nadmiar wody w postaci łez

teraz możecie powiedzieć że narzekam
a także z całym szacunkiem pocałować mnie w wybrany przez Was mój obszar ciała
np.:czoło

...nie martwcie się,
ja Was też...
:*




wyjścia i wejścia Peggy Sue

wczoraj Wróg wymienił drzwi wejściowe
a z nimi i zamki
-mama zobacz,dostałem nowe klucze,a Ty po swoje musisz sama przyjść do taty,tak powiedział,nie wiem czemu...
o nie ,mam żebrać o klucze?pomyślała Peggy Sue,nigdy!!!
i żeby nie było z nadętą miną zaparła się w fotelu
po dziesięciu minutach pojawił się Wróg
-masz pojebie-i pierdyknął nowiuśkie klucze na stół

na drugi dzień
Peggy Sue biegła do pracy
biegła ale dobiec nie mogła bo...
...bo nie mogła wyjść z domu
nowiuśkie drzwi i nowiuśkie w nich zamki nie chciały jej wypuścić
kluczyła górny zamek
kluczyła dolny zamek
górny i dolny
dolny i górny
i sam górny
i sam dolny
i jednym kluczem
i drugim
i kurwa nic
już zaczynała wpadać w panikę,kiedy w wizjerze zobaczyła Wroga
-otwórz mi kurwa te pierdolone drzwi,bo wyjść do pracy nie mogę!!!-wrzasnęła
-bo to nie są drzwi dla popaprańców...-bąknął mąż wypuszczając Peggy



środa, 2 maja 2012

środa

w dzień kraty
w nocy drabina ku wolności


tynkowanie trwa

jestem spokojna
tylko szybko się irytuję
dziwię się jak dziewczyny w pracy ze mną wytrzymują

codziennie obiecuję sobie zamknąć pysk
i nie otworzyć go już nigdy więcej
codziennie łamię obietnicę

chciałabym stracić głos



wtorek, 1 maja 2012

wtorek

te rusztowania wyglądają jak kraty...


jestem zmęczona
i pracą
i ciągłym napięciem-wszak Wróg ma długi weekend
i bezsensem każdego nowego dnia
jestem tak zmęczona,że nawet nie chce mi się tu pisać...

dobranoc