wtorek, 22 maja 2012

bez

bez
tak pięknie pachniał
kusił
wyciągnęła rękę i urwała


zza drzewa wychylił się sąsiad
-ukradłam panu gałązkę-uśmiechnęła się lekko
-proszę,pani rwie sobie więcej ,będzie pięknie wyglądał w wazonie
-nie,wystarczy ,dziękuję,nie mam wazonu,włożę do kieliszka
-nie ma pani wazonu?
-nie dostaję kwiatów to po co mi wazon...


i odeszła szczęśliwa na swój mały sposób