wczoraj Wróg wymienił drzwi wejściowe
a z nimi i zamki
-mama zobacz,dostałem nowe klucze,a Ty po swoje musisz sama przyjść do taty,tak powiedział,nie wiem czemu...
o nie ,mam żebrać o klucze?pomyślała Peggy Sue,nigdy!!!
i żeby nie było z nadętą miną zaparła się w fotelu
po dziesięciu minutach pojawił się Wróg
-masz pojebie-i pierdyknął nowiuśkie klucze na stół
na drugi dzień
Peggy Sue biegła do pracy
biegła ale dobiec nie mogła bo...
...bo nie mogła wyjść z domu
nowiuśkie drzwi i nowiuśkie w nich zamki nie chciały jej wypuścić
kluczyła górny zamek
kluczyła dolny zamek
górny i dolny
dolny i górny
i sam górny
i sam dolny
i jednym kluczem
i drugim
i kurwa nic
już zaczynała wpadać w panikę,kiedy w wizjerze zobaczyła Wroga
-otwórz mi kurwa te pierdolone drzwi,bo wyjść do pracy nie mogę!!!-wrzasnęła
-bo to nie są drzwi dla popaprańców...-bąknął mąż wypuszczając Peggy