piątek, 31 marca 2017
cup of tea
jakiś czas temu chciałam o tym napisać ale jakoś mi to umykało
ale skoro Robert napisał o scones to ja opowiem o herbatce
ponieważ nie znam za blisko Szkotów
zobrazuje to na przykładzie rezydentów w mojej pracy
8.00-10.00-śniadanie i herbata
11.00-herbata
13.00-lunch bez herbaty
15.00-herbata
17.00 dinner i zaraz potem herbata
20.00-herbata
herbata koniecznie z mlekiem i w towarzystwie herbatników lub scones
dokładnie takich jak na zdjęciach
czwartek, 30 marca 2017
.
- Więc kiedy bywa się razem?
- Nie wiem. Może wtedy, kiedy jest się samemu.
I kiedy tego drugiego człowieka już nie ma, i kiedy wiesz, że nigdy już nie wróci do ciebie.
Może wtedy jesteś z nim naprawdę i na zawsze.
Jeśli umiesz go pamiętać.
— Marek Hłasko —
Sowa, córka piekarza
- Nie wiem. Może wtedy, kiedy jest się samemu.
I kiedy tego drugiego człowieka już nie ma, i kiedy wiesz, że nigdy już nie wróci do ciebie.
Może wtedy jesteś z nim naprawdę i na zawsze.
Jeśli umiesz go pamiętać.
— Marek Hłasko —
Sowa, córka piekarza
z tomu pod tytułem:
cytaty,
piosenki lalala,
znalezione w netoprzestrzeni
środa, 29 marca 2017
poniedziałek, 27 marca 2017
niedziela jeszcze u mnie przez kilka minut
mimo,że noce jeszcze chłodne
to dwa ostatnie dni były cudownie wiosenne
różnica temperatury między dniem a nocą ok 15 stopni !
śniadanie na trawie
muzyka
słońce,witamina D,endorfiny
pierwsza w tym roku opalenizna
sobota, 25 marca 2017
piątek, 24 marca 2017
Najważniejsze to postawić sobie szczere pytanie czy czujemy, że dana wiara przybliża nad do Boga
- Naszym celem jest pomoc w poznaniu sensu życia i powrocie do domu Boga, z którego wszyscy wyszliśmy - tłumaczyli wykladowcy, którzy przekonywali, że człowiek nosi boską część ("pączek róży") w sobie.
- W ramach prawspomnienia powoduje ona, że dążymy do szczęścia, spokoju i harmonii - wskazywali.
Niestety, według nauki, nie jesteśmy w stanie odnaleźć ich w naszym świecie.
- Jest on oparty na przeciwieństwach, które rzucają człowieka ze skrajności w skrajność i nie pozwalają mu zaznać spokoju - wykładali Różokrzyżowcy, dla których świat materialny (nasz) jest więzieniem. Ale i szkołą doświadczeń, które, odpowiednio wykorzystane, mogą doprowadzić nas do Boga. Jesteśmy jednak zbyt ułomni duchowo by właściwą drogę odnaleźć samemu. - I właśnie po to, aby pomóc nam odnaleźć własciwą drogę powstały szkoły duchowe, takie jak nasza - mówili wykładowcy.
Powiało też trochę mistycyzmem (a dla młodych science-fiction), kiedy Różokrzyżowcy wyjaśniali, że człowiek jest nie tyle ciałem i duszą, co przede wszystkim mikrokosmosem, który wypełniają kolejne osobowości w ramach toczenia się koła życia i śmierci. Zaś wspomniany wcześniej "pączek róży" znajduje się u szczytu prawej komory ludzkiego serca. Pozostaje jednak "uśpiony".
Po wykładzie można było zadawać pytania. Słuchacze chcieli m.in. dowiedzieć się czy - z punktu widzenia nauki Różokrzyża - inne religie są błędne. Wykładowcy nie chcieli tego oceniać. - Najważniejsze to postawić sobie szczere pytanie czy czujemy, że dana wiara przybliża nad do Boga - radzili. - Jeśli tak, to dobrze.
Czytaj więcej: http://www.pomorska.pl/wiadomosci/bydgoszcz/art/7035839,rozokrzyzowcy-grozna-sekta-czy-zyciowa-filozofia,id,t.html
http://www.psychologiailuzji.pl/uploads/4/4/1/2/4412695/nadchodzacy_nowy_czlowiek.pdf
z tomu pod tytułem:
religia,
wymądrzania,
z wyobrażni,
znalezione w netoprzestrzeni
czwartek, 23 marca 2017
...
Tylko teraz, w tej jednej krótkiej chwili czytasz te słowa, nic więcej nie może się wydarzyć, chociaż umysł będzie zniecierpliwiony
– ale on potrafi żyć tylko wspomnieniami i planowaniem.
Cała reszta odbywa się teraz.
A z Tobą wszystko jest w porządku,
naprawdę wszystko.
W porządku nie znaczy przyjemnie, dobrze, bogato, wygodnie.
W porządku oznacza, że żyjesz
– to wcale nie jest takie oczywiste, jeśli poświęcisz temu krótką chwilę.
Robert Rient
– ale on potrafi żyć tylko wspomnieniami i planowaniem.
Cała reszta odbywa się teraz.
A z Tobą wszystko jest w porządku,
naprawdę wszystko.
W porządku nie znaczy przyjemnie, dobrze, bogato, wygodnie.
W porządku oznacza, że żyjesz
– to wcale nie jest takie oczywiste, jeśli poświęcisz temu krótką chwilę.
Robert Rient
zwierzenia pieprzonego introwertycznego ślimaka
niestety źle się sprawdzam w kontaktach międzyludzkich
problem polega na tym,że ludzie bywają zaborczy
( i wcale nie mam tu na myśli kontaktów między płciowych )
rozumiem to,bo też kiedyś taka byłam
ale
najgorsze jest to że człowiek zazdrosny jest roszczeniowy
czuje się zraniony,opuszczony a potem robi się kłótliwy
wysyła negatywne emocje które sprawiają mi ból
a kiedy czuję ból jeszcze szczelniej zamykam się w skorupie
co powoduje jeszcze większe niezrozumienie bliźniego
i koło się zamyka
a w tej skorupie się zamykam i biję z myślami
rozdarta między chęcią upajania się samotnością a wyrzutami sumienia,bo nie chcę nikogo ranić
a przecież wystarczy cicho przycupnąć na chwilę
a ślimak sam wystawi rogi
ten ślimak tak intensywnie bił się z myślami
aż sufit zawalił mu się na głowę
nie róbmy tego ślimakom
dajmy im trochę swobody
problem polega na tym,że ludzie bywają zaborczy
( i wcale nie mam tu na myśli kontaktów między płciowych )
rozumiem to,bo też kiedyś taka byłam
ale
najgorsze jest to że człowiek zazdrosny jest roszczeniowy
czuje się zraniony,opuszczony a potem robi się kłótliwy
wysyła negatywne emocje które sprawiają mi ból
a kiedy czuję ból jeszcze szczelniej zamykam się w skorupie
co powoduje jeszcze większe niezrozumienie bliźniego
i koło się zamyka
a w tej skorupie się zamykam i biję z myślami
rozdarta między chęcią upajania się samotnością a wyrzutami sumienia,bo nie chcę nikogo ranić
a przecież wystarczy cicho przycupnąć na chwilę
a ślimak sam wystawi rogi
ten ślimak tak intensywnie bił się z myślami
aż sufit zawalił mu się na głowę
nie róbmy tego ślimakom
dajmy im trochę swobody
niedziela, 19 marca 2017
słoneczna niedziela
dziś wolne
nie wzięłam nadgodzin
spaceruję,wystawiam twarz do słońca,rozmawiam z bliskimi
cudowny dzień
piątek, 17 marca 2017
środa, 15 marca 2017
poniedziałek, 13 marca 2017
poniedziałek
Szukamy recepty na szczęście we wszystkich zakamarkach życia, a przyczynę naszego nieszczęścia mamy tuż przed oczami. Na własnym nosie.
To jaka jest recepta na szczęście?
patrzeć przez słonie, wyjdź z kręgu.
Jednak pierwszym i najtrudniejszym krokiem jest ten krąg zauważyć, a jak zauważyć coś, czego nie dostrzegamy od dzieciństwa?
pora opowiedzieć trochę o słoniach.
Słoń I – Porównywanie
Słoń ten karmi się naszymi nierealistycznymi oczekiwaniami, które najczęściej prowadzą do gniewu, poczucia niesprawiedliwości, kompleksów. Porównujemy nasze osiągnięcia, wygląd, materię, którą się otaczamy. Najbliżej jest sąsiad, ale słoń –porównywanie zadowoli się również znajomymi z pracy, celebrytami, a nawet mieszkańcem odległej dżungli, w zależności, co mamy ochotę porównywać.
Słoń II – Osądzanie
Z moich obserwacji wynika, że to nasz ulubieniec. Zasila nasz pierwotny instynkt, pochodzi on z czasów, kiedy jako człowiek prehistoryczny zagrażały nam dzikie zwierzęta i wiele innych niebezpieczeństw, kiedy trzeba było szybko podejmować decyzje, czy zaistniała sytuacja jest zła, czy dobra. W przypadku tej pierwszej do organizmu uwalniały się hormony m.in. adrenalina, które miały pomóc nam w walce lub szybkiej ucieczce. Lata mijały, zwierzęta pozamykaliśmy w ogrodach zoologicznych,sytuacje z życia codziennego rzadko zagrażają naszemu życiu. Jednak potrzeba oceny pozostała. Osądzamy wszystko i wszystkich, a za osądy jesteśmy w stanie walczyć, a nawet zabijać siebie nawzajem, jeśli nie dosłownie, to chociaż słowami, a nawet wzrokiem.
Słoń III -Utożsamianie się
Ten słoń to przekonanie, że nasze myśli, emocje, ciało, to my. To utożsamianie się z naszą rolą w życiu. To wszystkie etykietki: naukowiec, matka, polityk, maszynista, ale też choleryk, marzyciel, nerwus, brzydki, grubas, niezdara. Czasem to my sami ograniczamy się w ten sposób, gorzej, jeśli przypisujemy sobie etykietki wymyślone przez innych, a zdarza się to najczęściej, kiedy sami mamy niezbyt wysokie poczucie o własnej wartości, czyli dość często.
Słoń IV – Analizowanie
Ten słoń to intelektualne przywiązanie do szczegółów, dążenie do wiedzy, a nie prawdziwego poznania, które jest w doświadczaniu i praktyce. To pupil wszystkich, którzy wiedzę o życiu czerpią głównie z książek, dla których papier i druk stanowią receptę na wszystko. Dla tych, którzy na wszystko muszę mieć naukowe wytłumaczenia, teorię, na co dzień i od święta, dla których każdy skutek i każda przyczyna powinny zostać nazwane i wyjaśnione.
Słoń V- Stawianie oporu
Oglądanie świata przez tego słonia najbardziej odczuwamy w naszych ciałach. Słoń ten nieustannie wmawia nam, że nie wolno odczuwać emocji, że należy je tłumić, blokować. Powoduje skurcze mięśni i napięcie, a w dłuższej perspektywie prowadzi do chorób.
Aby pozbyć się słoni wystarczy przestać nieustannie przez nie patrzeć. Kiedy wyjdziemy z kręgu słoni, zaczniemy dostrzegać świat takim, jakim jest, a nie projekcję innych. Świat pełen przyzwolenia i akceptacji, bez osądzania i poczucia winy. To piękne miejsce.
źródło:http://kolorindygo.pl/2017/03/12/jak-sie-pozbyc-slonia/
z tomu pod tytułem:
piosenki lalala,
wymądrzania,
znalezione w netoprzestrzeni
niedziela, 12 marca 2017
niedziela
to niesamowite uczucie
do niedawna całkiem obce
kochać swoja robotę
wracać po 12 godzinach do domu
i padać na pysk
ale za to na jaki pysk!!!
na uśmiechnięty ryjek od ucha do ucha!
owszem bywają słabsze dni
bo winda nie działa
bo ciągle kupa
bo ludzie z którymi pracuję są różni ( czytaj: bywają wredni)
ale na dłuższą metę jakie to ma znaczenie?
do niedawna całkiem obce
kochać swoja robotę
wracać po 12 godzinach do domu
i padać na pysk
ale za to na jaki pysk!!!
na uśmiechnięty ryjek od ucha do ucha!
owszem bywają słabsze dni
bo winda nie działa
bo ciągle kupa
bo ludzie z którymi pracuję są różni ( czytaj: bywają wredni)
ale na dłuższą metę jakie to ma znaczenie?
sobota, 11 marca 2017
leniwa sobota
powiało wiosną
co się dziwić kiedy temperatura na zewnątrz waha się koło 10 C
chce się żyć!
słonko przygrzewa
a powietrze pachnie rzeżuchą ,serio
w te dni kiedy pada i nie bardzo chce się wyjść z domu
wystarczy lekko podnieść głowę z łóżka i spojrzeć na parapet
mam tam swoją prywatną wiosnę
czwartek, 9 marca 2017
czwartek
i dwie piosenki:
łapy precz nie dzielę się
jedzeniem ha ha ha...
czasami tylko żal
ogarnia mnie z powodu
braku miłosnych wzlotów
i
Znowu widzę siebie jak psa
Bez imienia i państwa
Bez smyczy i kagańca
Znowu widzę siebie jak psa
Taki wpół drogi półstan
Niby full, ale brak braw
I nie chcę się rzucać w oczy
I oddam ostatnie obuwie za Twój Twój Twój Twój Twój Twój dotyk
bo nie wiem,na którą się zdecydować
łapy precz nie dzielę się
jedzeniem ha ha ha...
czasami tylko żal
ogarnia mnie z powodu
braku miłosnych wzlotów
i
Znowu widzę siebie jak psa
Bez imienia i państwa
Bez smyczy i kagańca
Znowu widzę siebie jak psa
Taki wpół drogi półstan
Niby full, ale brak braw
I nie chcę się rzucać w oczy
I oddam ostatnie obuwie za Twój Twój Twój Twój Twój Twój dotyk
bo nie wiem,na którą się zdecydować
wtorek, 7 marca 2017
poniedziałek, 6 marca 2017
czwartek, 2 marca 2017
...i poddał ich dziesięciodniowej próbie
Daniel zaś powiedział do strażnika, którego ustanowił nadzorca służby dworskiej nad Danielem, Chananiaszem, Miszaelem i Azariaszem:«Poddaj sługi twoje dziesięciodniowej próbie: niech nam dają jarzyny do jedzenia i wodę do picia. Wtedy zobaczysz, jak my wyglądamy, a jak wyglądają młodzieńcy jedzący potrawy królewskie i postąpisz ze swoimi sługami według tego, co widziałeś».
Przystał na to żądanie i poddał ich dziesięciodniowej próbie.
A po upływie dziesięciu dni wygląd ich był lepszy i zdrowszy niż innych młodzieńców, którzy spożywali potrawy królewskie.
Strażnik zabierał więc ich potrawy i wino do picia, a podawał im jarzyny. Dn 1,12-15
zrobię sobie parę dni warzywnej "głodówki"
zobaczymy jak długo dam radę
poprzednia poprawiła mi pracę wątroby i skradła parę kilo więc czemu nie spróbować ponownie
START
dodatkowo już trzy dni jestem bez papierosa :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)











