piątek, 30 września 2011

wszystko rodzi się w bólu

piątek

powiedziałam A

czy będę żałować?
przyszły panie z MOPS-u,na wywiad,
porozmawiać z Wrogiem w sprawie o psychiczne znęcanie się nad żoną
przyszły,poszły
cisza
złowroga CISZA
nic nie wiem...

młody jest zły na mnie
-takie rzeczy to załatwia się w domu,a nie sprasza obcych ludzi...
na znak solidarności z ojcem,poszedł mu pomagać w czymś tam,gdzieś tam
ja zostałam sama

nerwowo ściskam telefon
żeby w razie potrzeby albo dzwonić na policję
albo nagrać pogróżki
ale nie,na razie cisza...

zaraz pójdę do pracy
nie wiem czy chować cenniejsze rzeczy
czy zabrać je ze sobą
zniszczy,zabierze
schowa?

nie wiem
już niczego nie mogę być pewna

siostra,przyjaciele mówią do mnie
piszą,
wspierają
opowiadają odwracając uwagę od złego

ja czytam i nie rozumiem
słucham i nie słyszę
nie potrafię się skupić
boli mnie głowa i chce mi się spać

śniło mi się,że byłam w ciąży
może właśnie rodzi mi się nowe życie?

czwartek, 29 września 2011

czwartek

zemsta jest słodka
ponoć...
jeżeli tak,to Wrogowi wczoraj było bardzo słodko
kiedy byłam w pracy postanowił się zrewanżować
za to,że wyniosłam kilka jego niepotrzebnych rzeczy na strych
za oknem znalazłam kilka moich rzeczy ,w tym książki
w łóżku zastałam deskę do prasowania i żelazko
a na ławce przed domem mój telewizor
cóż....
jeśli mu teraz lepiej...
najgorsze ,że straszy młodego że pozmienia zamki w domu

chyba pora działać
w końcu założyłam niebieską kartę nie po to żeby bezczynnie się przyglądać

jestem tak bardzo tym wszystkim zmęczona,że nawet nie mam siły płakać

środa, 28 września 2011

dobranoc

pytając co u mnie dobrego
zamykasz mi usta
u mnie nigdy nie ma nic dobrego



wypiję Wasze zdrowie

środa

...trzeba wydłubać te resztkę z mózgu
odpowiedzialną za czucie
czas zostać robotem...


dziś nie mam siły na nic
ciało odmawia posłuszeństwa
leżę w łóżku
nie czuję nic,nie czuję nic,nie czuję nic

wtorek, 27 września 2011

wtorek

jestem zmęczona
naprawdę zmęczona
sprzątam,porządkuję,wyrzucam stare pamiątki
przesuwam meble,jakby to miało coś zmienić w moim życiu
zaznaczam swój teren na nowo ułożonymi drobiazgami

-nienawidzę Cię-wykrzyczane Bogu ducha winnemu człowiekowi
jest raczej krzykiem do mnie samej
nienawidzę się
za wszystkie słabostki
za to,że jestem sama
że potrzebuję innych
paru słów,odrobiny ciepła
nienawidzę się,że nie jestem stworem wypranym z uczuć

trzeba wydłubać te resztkę z mózgu
odpowiedzialną za czucie
czas zostać robotem


z ostatniej chwili
heh
jak było do przewidzenia
Wróg się wściekł

jak mogłam sobie mościć gniazdko
skoro dom jest jego?
dotykać i przekładać jego rzeczy
wynosić na strych,mimo że z nich nie korzystał
od jutra będzie rąbał i palił meble
(przynajmniej tak mówił)
z pokoju w którym jestem
bo są jego
no i mam parę dni na spakowanie się
i wypierdalanie
itd itd itd

na szczęście jestem już robotem
nic nie czuję....

piosenka na dziś


jeśli nie umie się niczego zmienić w swoim życiu
a fryzjer już nie wystarcza
to co się robi?
przemeblowanie w pokoju
skoro mieszkam tu sama od ponad roku
czas najwyższy ustawić wszystko tak
żeby MI się podobało

dla mojego dobra

z przykrością stwierdzam
tak skutecznie udało ci się ochłodzić klimaty,
że zamarzłam
zadowolony?

poniedziałek, 26 września 2011

cytat na dziś

Photobucket

Boszszsz,chyba jestem chora albo ze mną coś nie teges
czuję w sobie moc!!!!!
idę myć okna!!!!

niedziela, 25 września 2011

sen

dojrzały mężczyzna dowiaduje się,że jest chory
wkrótce umrze
kocha nad życie dwie osoby
dorosłego już prawie syna
i swoją piękną partnerkę
mężczyzna nie chce żeby po jego śmierci pozostała wielka
pustka
popycha kobietę w ramiona syna
kiedy ta wraca,po pierwszej wspólnie spędzonej nocy z młodym kochankiem
i nie patrzy mężczyźnie w oczy
on już wie,że mimo smutku,który poczuł
może teraz umierać spokojnie

no wiem,że to jakieś takie banalne
ale snów się nie da programować...

niedziela niedziela niedziela

jestem a chciałabym być
i czasem nawet mieć
przecież niczym nie różnię się od innych...


Zawsze chciałam tego,czego chcą wszyscy.po prostu być kochaną
Rita Hayworth

sobota, 24 września 2011

...

sobota

nad-miłość dotyka tych,którzy stracili kogoś ważnego
i nadmiar swoich uczuć lokują w pozostałych bliskich
nieraz doprowadzając ich do szału

Basia bardzo szybko została wdową
teraz nad-miłością męczy swoich synów
kontroluje,dzwoni,zamartwia się,
płacze,bo oni już jej tak bardzo nie potrzebują
są prawie dorośli
a ona...
przecież ich kocha
zadręczając siebie i ich


ja też cierpię na nad-miłość
mimo,że mój mąż żyje

staram się z tym walczyć
ale nie zawsze mi się udaje

rozmieniam swoją nad-miłość na drobne
rozdaje przyjaciołom

czasem na krótko
nad-miłość wkładam głęboko do kieszeni
pozwalam jej się wypłakać
i wtedy
czuję się tak,jak dziś...

piątek, 23 września 2011

zdrada


co robi zraniona żona
kiedy dowiaduje się,że jej mąż ma kochankę?
zamieszcza w regionalnej gazecie życzenia

serdeczne życzenia wszystkiego najlepszego
Mariuszowi Piekarskiemu(na zdjęciu obok)
na nowej drodze życia z Weroniką Zelt
ślą
przyjaciele


oczywiście nie podałam oryginalnych imion
i tak miasto huczy od plotek
podziwiam kobietę
ma głowę na karku :)

.............

piątek

zimnica i deszcz za oknem
mysia odgryziona głowa z zaskoczoną miną obok moich butów
chłodna kawa w kubku
zaspane oczy w lustrze

przespać,zaspać,wyspać resztę życia

czwartek, 22 września 2011

czwartek

bandyta Filemon
podstepnie oszukawszy Małgorzatę K-a (siostrę mą)
wtargnął do domu z żywą myszką w pysku,
właśnie torturuje ja na strychu :(
przecież nie będę za nim biegać
noc jest!!!!

środa, 21 września 2011

dobranoc


Jednym ruchem reki zerwij ze mnie wstęgi!
Spraw bym była naga!
Jedynie w mój wstyd przed Tobą ubrana!
Dotknij mego ciała!
Spraw bym cała drżała!
Oddam Ci się bez wahania...
Przytulaj, dotykaj, całuj i pieść!
Moje ciało nie ma granic.
Możesz robić z nim co chcesz!
Spraw bym pamiętała wiecznie
Twe spojrzenie na mym ciele...
Bym pamiętała noc spędzoną
Tylko z Tobą!
Bym była Twą królowa na chwilkę, może dwie...
Spraw by czas w miejscu stał,
Tak jakby miał się nigdy skończyć świat...
Po prostu ze mną trwaj!
Tak byś mógł kochać mnie nie raz...
Trwaj, przy mnie trwaj...
W myślach tylko Ciebie mam...
- K. Zaborowska

jakiś dzień kolejny

odzyskałam laptopa za jedyne 100 zł
byłam na zdjęciach w Orłowie
nie śpię dziś sama (bo z siostrą)

a jednak nie jestem zadowolona...



Sadness is a blessing
Sadness is a pearl
Sadness is my boyfriend
Oh, sadness I'm your girl

wtorek, 20 września 2011

takie nocne rozmyślania


Zrób coś, abym rozebrać się mogła jeszcze bardziej
Ostatni listek wstydu już dawno odrzuciłam
I najcieńsze wspomnienie sukienki także zmyłam
I choć kogoś nagiego bardziej ode mnie nagiej
Na pewno mieć nie mogłeś, zrób coś, bym uwierzyła

Zrób coś, abym otworzyć się mogła jeszcze bardziej
Już w ostatni por skóry tak dawno mi wniknąłeś
Ze nie wierzę, iż kiedyś jeszcze nie być tam mogłeś
I choć nie wierzę by mógł być ktoś bardziej otwarty
Dla ciebie niż ja jestem, zrób coś, otwórz mnie, rozbierz.

- Rafał Wojaczek -

poniedziałek, 19 września 2011

poniedziałkowy poranek

5.50 najpierw budzik
potem dwa esemesy w dziesięciominutowych odstępach
- dziewczyny wiedzą co robić
coraz częściej zasypiam do pracy
Jeszcze tylko wieszam pranie i galop
dziś mam wolne ale muszę otworzyć sklep...
tam mam jeszcze czas na prasówkę
Palikot z miną pajaca udaje zbawiciela kraju
Kupuję chrupiące bułki i szarpię młodego do szkoły
Robię kawę
i cieszę się internetem zaledwie pół godziny,bo potem zanika
skubaniec
no cóż
Rozglądam się po pokoju syna
w jego łóżku smacznie przeciąga się Filemon
bez namysłu łapię książkę i wtulam się w koci zad
...jak dobrze móc się czasem do kogoś przytulić...
po kilku stronach zasypiam z głową na Żuławskim
śni mi się seks...
Budzi mnie esemes od Iwony
podobno wczoraj,kiedy szłam do kawiarni widział mnie szef
był zaskoczony chyba,że tak dobrze wyglądam
pirdolił coś że ą i ę,z naciskiem na ą
chyba pierwszy raz widział mnie ubraną "na galowo"
wkurwiam się
na zakupy idę w rozwleczonym swetrze i mokrych adidasach
-dzień dobry szefie...
wali mnie to ,co o mnie myśli!!!
nie ocenia się ludzi po wyglądzie

niedziela, 18 września 2011

...

...wiem,co to jest samotność,a właściwie,z wszystkiego tego,co wiem,a może jedynie,wiem,co to samotność.(...)najzupełniej nie rozumiem,po co żyję,czy też,po co się żyje.Jestem tym "się",a z książek i z tego co na zewnątrz,dowiaduję się nie kim jestem,ale kim mógłbym być,a nie jestem...
A.Żuławski Cnota

i niedziela

wspaniałe przekręcanie się z boku na bok
wygrywanie niemych uwertur na klawiszach pilota
śniadanie w łóżku,plama po pomidorach na prześcieradle,krople kawy na poduszce-grzech lenistwa który odpokutuję jutro praniem
książka pożerana łapczywiej niż zwykle
deszcz za oknem
gdyby tak jeszcze ktoś obok,byłoby idealnie :)

a po obiedzie kawa w kawiarni
z przyjaciółką
aż chce się żyć!

niedziela

dziś wolne
śpię chyba do samej 12

a teraz popcorn,piwo i książka
dobranoc

miłej niedzieli :)

sobota, 17 września 2011

dabadaba

i sobota

nie lubię,gdy
ktoś pyta co słychać
i nie jest zainteresowany odpowiedzią...


co się dzieje z ludźmi

chłopak zauważa,że jest "coś nie teges"
dopiero gdy jego narzeczona
nie chce zaznaczyć na FB,że jest w związku

czy ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać?
czy nie umieją słuchać?
a może potrzebują prostych,komiksowych przekazów?

sobota

to chwilowo ostatnia moja wizja z peniso-wibratoro-wariacji
zapewniam Was,że ze mną wszystko ok

obraz Leonardo da Vinci
wibrator mój,dziękuję mu przy okazji za cierpliwość przy pozowaniu

dobranoc

piątek, 16 września 2011

rozmowy nocą,sama ze sobą ,bo nie ma z kim

czy ja naprawdę jestem aż tak żałosna?

czy ja naprawdę jestem aż tak żałosna?

czy ja naprawdę jestem aż tak żałosna?

czas na drugie śniadanie

co za róznica jaki dzień

piątek
wrzesień
dwieście pięćdziesiąty dziewiąty dzień roku
szesnasta rocznica ślubu
pierwsze rocznica "separacji"
czterdziestka na karku...


tak,
mimo,że potrzebuję czasem ciepła i rozmowy
to nikogo nie kocham Wysoki Sądzie
poza młodym...

czwartek, 15 września 2011

czwartek

pada
pada i wieje
ja ze swoim ciśnieniem,czy sam Bóg wie z czym
nie mogę się dobudzić
dziś zaspałam
mimo,że wczoraj z małymi przerwami drzemałam od 16
całe dnie myślę tylko o spaniu
może zapadam w zimowy sen...

mam w sobie jakiś smutek


i uwierz mi
gdybym
była
niesamowita
powiesiliby mnie na ścianie w muzeum....

środa, 14 września 2011

baardzo monotematyczny post





środa

moja mama urodziła się w Radomiu,ojciec w Poznaniu
ja wychowałam się na Kaszubach
jestem,jak jak kundel,mieszaniec
kiedyś mieszkałam u rodziców
teraz mieszkam "u męża"
jak Cygan bez swojego miejsca na ziemi

tęsknie za miastem,gwarem
by zraz potem marzyć o ciszy
myślę o górach
kochając morze
serce wyrywa się w świat daleki
a boję się wyjść z domu

wiem,że nigdzie nie będę szczęsliwa
tyle sprzeczności we mnie...

wtorek, 13 września 2011

wtorek


z niekochanymi ludźmi jest jak z blogiem ,który nie ma nowych postów
chwile się pamięta
zagląda
dogląda
a ,potem zapomina
niekochana osoba umiera w krainie Zapomnienia

Nie zawiodła nigdy mnie
Przyjaciółka ma - Nerwica ...


niedziela, 11 września 2011

nadal niedziela

-RMFFM minęła 19.30...na Pomorzu i Kujawach może się zachmurzyć i lekko popadać...

a potem ze wschodu zaczęła nadciągać ciemność
wyszłam przed sklep (bo byłam w pracy)udając,że zmiatam
i nie mogłam oderwać wzroku od tego widowiska
po niebie płynęły ciężkie sinoczarne chmury raz po raz przecinane błyskawicami
i ta cisza...
taka jakaś cmentarna...

i zaczęło się
pierduty na zmianę z błyskami
i strasznie jakoś
i ja sama w wielkim sklepie...
po każdym gromie faks zgrzytał zębami
-uciekać pulsowało mi w głowie

-masz prąd?to się przygotuj...-uprzedził mnie sms Krysi
-Jesssu- złapałam latarkę,
sama w ciemnym sklepie z zabójczym faksem?
-jestem za młoda,żeby umierać!

uwielbiam burzę,ale możecie mi wierzyć,że byłam skichana ze strachu
prądu nie wyłączyli,faks mnie nie zeżarł,a burza?
skończyła się równie szybko,jak zaczęła


laptok dalej nie działa,ale
widzę,że i tak nikt za mną nie tęsknił

idę spać chyba
dobranoc

niedziela

wczorajszy dzień to był koszmar
tak KOSZMAR!!!
NAJPIERW ZNIKAŁ MI NET
POTEM MIAŁAM CHANDRĘ
WRACAJĄC Z PRACY DO DOMU USŁYSZAŁAM OD MŁODEGO ŻE MAM UWAŻAĆ
CO OZNACZAŁO ŻE WRÓG W STANIE WSKAZUJĄCYM CISKA GROMAMI W MOJĄ STRONĘ
TAK WALIŁO MI SERCE,ŻE ZAPALIŁAM
TAAAAAK ZAPALIŁAM FAJKĘ,SZTUK JEDEN,WYŻEBRANĄ OD KOLEŻANKI
HUK I TRZASKANIE DRZWIAMI
POTEM JUŻ RADOŚĆ,ŻE SPOKÓJ ŻE CISZA
W GŁOWIE TYSIĄCE POMYSŁÓW NA NOWE ZDJĘCIA
A TU CHUJ
LAPTOK MI SIĘ ZPSUŁ
TYLKO SIĘ RESETOWAŁ I RESETOWAŁ
JESZCZE MIĘDZY RESETOWANIAMI ZDĄŻYŁAM PRZECZYTAĆ JAK PRZYJACIÓŁKA NA GG
OBRAZIŁA SIĘ NA MNIE
PRZECIEŻ MÓJ OPIS
"WSZYSCY MAJĄ NA MNIE WYLANE,PIE**** WSZYSTKICH"
NIE BYŁ SKIEROWANY DO NIKOGO KONKRETNEGO....
A POTEM JESZCZE STRACIŁAM CS 5
TAAAK,CZYŚCIŁAM LAPTOK DO FORMATU
I SPIERDZIELIŁAM TO,KUTFA
STRACIŁAM MOJĄ PRAWĄ (NIELEGALNĄ) RĘKĘ!!!!
ALE NIC TO,OD CZEGO MA SIĘ PRZYJACIÓŁ
JUŻ SIĘ PONOĆ ŚCIĄGA NOWA :)
TERAZ CZEKAM AŻ MŁODY SIĘ OBUDZI I MNIĘ SFORMATUJE
POTEM PRACA
I JAK BÓG DA WIECZOREM ZNOWU BĘDĘ W SIECI

edit
albo i nie
raczej nie,bo mój biedny stary laptok odmawia współpracy
a młody nie da mi za długo posiedzieć na swoim kompie
olaboga

niedziela chyba

no pięknie
jakbym miała mało kłopotów
to jeszcze do tego laptok mnie się spsuł
nie mogę włączyć poczty,ani mojej ulubionej przeglądarki ani ps-a ani nawet wejść na faceboga,bo mnie się wszystko resetuje
Wróg byłby szczęśliwy
a ja chyba umrę :(
dobrze mi tak...

sobota, 10 września 2011

...

nie palę już dwunasty dzień
królestwo za fajkę!!!!!!

sobota

kobieta wszystkie krzywdy mężczyźnie przebaczy
ale jednego nie przebaczy
jeśli będzie się dla niej poświęcał
a potem odejdzie


polecam dzisiejsze „Wysokie obcasy”
wzruszył mnie artykuł o Janie Twardowskim
człowieku,mężczyźnie,księdzu

Aby się stało

Gwiazdy by ciemniej było
smutek by stale dreptał
oczy po prostu by kochać
choć z zamkniętymi oczami

wiara by czasem nie wierzyć
rozpacz by więcej wiedzieć
i jeszcze ból by nie myśleć
tylko z innymi przetrwać

koniec by nigdy nie kończyć
czas by utracić bliskich
łzy by chodziły parami
śmierć aby wszystko się stało
pomiędzy światem a nami


Twardowski

erotyk powszedni

chciałabym być chlebem w twoich ustach
zaspakajać twój poranny głód
poczuć twoje wargi język zęby
chciałabym być maszynką do golenia
i codziennie rano leniwie muskać cię po twarzy
aż do pierwszych kropel krwi
chciałabym być strumieniem wody spod prysznica
i biegać po twoim nagim ciele
zaglądając ciekawie w każdy ciasny zakamarek
chciałabym być kołdrą
miękką i chłodną
by po ciężkim dniu
utulać cię do snu

piątek, 9 września 2011

i dobranoc

!!!!!!
losgohuojhkjdkbjkdj fkjkr gjjsjsg;jsg,rgeojegjroro rgejgjs;s;fgjkk
rggkgrjrrgjkgjkgrjg z x;fcvpl,fcjr
fgnkdfkfvjkfjgfjg
!!!!!!!
i pocałuj mnie w tyłek
ty tchórzu
a i tak swoje wiem
!!!

a wszystkim innym świadkom mojego wzburzenia
mówię:
dobranoc
:)

piosenka na dziś

i tak mija dzień za dniem...


lenistwo usprawiedliwione?

czwartek, 8 września 2011

...

środa, 7 września 2011

środa

tak mocno zapuściłam korzenie
że chyba już nie potrafię
nie chcę
niczego
zmienić w swoim życiu...
a powinnam tak wiele

piosenka na środę

wtorek, 6 września 2011

dobranoc

nie wiem czy to tarczyca
cukrzyca
czy zwyczajne zmęczenie
ale to moje wieczne
spanie zaspanie w śpiączkę zapadanie
zaczyna być irytujące
chyba dam się zbadać
a na razie
idę spać

wtorek?

poniedziałek, 5 września 2011

poniedziałek


Houston, we've had a problem...
no dobra,potowarzyszę Ci
Ty opróżniaj zbiorniki
a ja posłucham muzyki
potem każde z nas poleci w swoją stronę

à propos opróżniania zbiorników :P
bonus

wiem,wiem,przeginam
dobranoc :)

niedziela, 4 września 2011

piosenka na niedzielę

niedziela

Dziś
poszłam na wycieczkę szukać weny tfu-rczej
poszłam sobie do Swarzewa
jak zwykle
na piechotkę

Szukałam weny
i w górze

i w dole

wśród pustkowia darłam się z Patrycją
Nieee żałuję ani dniaaaaaa
Nieeeeeeeee żałuję ani chwiliiiiiii


aż dotarłam do cywilizacji

a potem ona
ta cywilizacja mnie przytłoczyła






bo akurat był odpust


potem wypiłam kawę u koleżanki i wróciłam do domu

a weny nie znalazłam...

sobota, 3 września 2011

tralalala trutututu

bang bang


sobota czyli summer's almost gone

lato niemal przeminęło

w pracy góra nerwowa
że ludzi mało
że zysków mniej
że stoimy jak kołki w płocie(chociaż nie stoimy!)
jakby pierwszy raz w życiu kończył się sezon

na mieście spokój
gdzieniegdzie tylko zapatrzeni emeryci
i zakochani pięćdziesięciolatkowie po przejściach

w parku też swojsko
Michał w dziurawych butach pije jakąś żółta ciecz ze słoika
na drugiej ławce wioskowy głupek robi sobie dobrze
chyba jestem w jego typie,bo ręka przyśpiesza,kiedy go mijam

lato niemal przeminęło
jest cicho
tak jak lubię

piątek, 2 września 2011

Lullaby

aaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!

a w październiku
idę na urlop
i spełnią się moje marzenia!!!!!
mam już bilet!!!!
powrotny też...
sama nie mogę w to uwierzyć!!!!



piątek

chłodne poranki
puste ulice
rozkrzyczane mewy za oknem
idzie jesień...



ponownie rzucam palenie
tym,że znowu zaczęłam palić rozczarowałam połowę miasta i jeszcze kilka osób
tylko ja byłam szczęśliwa :P
więc rzucam
to już mój czwarty dzień bez
jakoś się trzymam

chyba(zauważcie,że chyba) też zacznę się zdrowo odżywiać
uprawiać sport jakiś
poodchudzać troszkę
sama jeszcze nie wiem
:)

czwartek, 1 września 2011

HISTERIA


dobra,rilaks ,riilaks Agnesa

rilaks
wyciszam się
bo dostanę zmarszczek....



kurwa,wyciszam się!!!!!!!!!!!!!