chciałabym być chlebem w twoich ustach
zaspakajać twój poranny głód
poczuć twoje wargi język zęby
chciałabym być maszynką do golenia
i codziennie rano leniwie muskać cię po twarzy
aż do pierwszych kropel krwi
chciałabym być strumieniem wody spod prysznica
i biegać po twoim nagim ciele
zaglądając ciekawie w każdy ciasny zakamarek
chciałabym być kołdrą
miękką i chłodną
by po ciężkim dniu
utulać cię do snu