sobota, 31 sierpnia 2013

sobota

odpindrzyłam się
idę
dżizas,idę
nawalę się i wrócę





dobranoc

-Wiec kiedy bywa się razem?
-Nie wiem. Może wtedy,kiedy jest się samemu.
I kiedy tego drugiego człowieka już nie ma
i kiedy wiesz, że nigdy już nie wróci do ciebie.
Może wtedy jesteś z nim naprawdę i na zawsze.
Jeśli umiesz go zapamiętać. 
 -Czy to prawda? 
 -Nie- powiedziałem

- Marek Hłasko -







wszystkie piękne cytaty podkradam stąd https://www.facebook.com/NocaRozszedlemSieWeWszystkieStrony?hc_location=stream 
dziękuję <3




piątek, 30 sierpnia 2013

sezon sezon i po sezonie,przydługawy post o kończących się wakacjach

no dobra
znacie sezon z moich opowieści
teraz poznajcie co o Nas myślą i mówią Oni :)

Wakacje we Władysławowie - opinie turystów

Na liście najpopularniejszych miejscowości letniskowych nad Bałtykiem od wielu lat króluje Władysławowo. Co roku przyjeżdża tu około 500 tys. osób z całej Polski. Doskonała lokalizacja, świetne warunki do plażowania i rozbudowane zaplecze rekreacyjno-usługowe powodują, że miasto w sezonie przeżywa istny najazd turystów. Niestety jeden z najsłynniejszych kurortów nad Bałtykiem ma także swoje ciemne strony. Fora internetowe pełne są negatywnych relacji turystów. Prześledziliśmy wasze opinie i stworzyliśmy zestawienie 6 najczęściej pojawiających się zarzutów odnośnie Władysławowa!

Ze względu na swoją ogromną popularność Władysławowo jest także mekką dla naciągaczy. Rezerwując wczasy przez internet należy dokładnie sprawdzać, czy to nie tzw. kwatera-widmo. Czytajmy także komentarze na forach odnośnie danego miejsca noclegowego, bo inaczej na miejscu może nas spotkać przykra niespodzianka.
- Uważajcie tylko na kwatery, często to zwykli oszuści, inne ceny podają przez telefon, a inne na miejscu jak przychodzi do zapłaty, oj chciwość nie zna granic... - ostrzega oszukany turysta. - Żałosne, obiady składają się z resztek z dwóch poprzednich dni, a porcje potraw mają się tak do norm wagowych jak pięść do nosa - komentuje jedna z turystek.

Według internautów Władysławowo niestety nie może się także pochwalić czystymi ulicami i plażami. Liczne komentarze dotyczą śmieci walających się na piasku czy braku odpowiedniej infrastruktury w mieście. - Władze zupełnie nie wpadły nawet na to, żeby była jakaś toaleta na plaży lub kosze na śmieci w centrum - pisze jeden z forumowiczów. Niepochlebne opinie można przeczytać także o słynnym nadmorskim powietrzu.- Byłem w Cetniewie i nie rozumiem jak można pobierać opłatę klimatyczną za oddychanie tym powietrzem. Tam, nawet latem pali się w piecach węglowych, co strasznie śmierdzi i uprzykrza wypoczynek. Zapłaciłem za świeże powietrze a wdycham smród z komina latem. Pierwszy i ostatni raz.... - komentuje rozżalony turysta.

Wielu forumowiczom przeszkadza towarzystwo zjeżdżające do Władysławowa na wakacje, głównie spory procent turystów z Warszawy. - "Władek" to wypoczynek dla Warszawki. Tym, którzy chcą naprawdę nacieszyć się Bałtykiem polecam choćby Karwię. Władysławowo to tłumy i wieczny lans na deptaku czy w klubach - to jedna z wielu powtarzających się opinii

Turyści często narzekają także na jakość usług w punktach gastronomicznych.
- Totalna porażka, w barach elementarny brak higieny, brudno, drogo i niesmacznie. W jednym z nich pani najpierw wytarła ręką sobie nos a potem nałożyła parówki na talerz klienta. Smacznego... - komentuje ironicznie turystka. - W przeciągu półtora roku jestem trzeci raz nad morzem, ale we Władysławowie rozczarowałam się okrutnie. Czas zatrzymał się w latach 80-tych, takie mam wrażenie po traktowaniu turystów - dodaje inna forumowiczka.

Władysławowo czasem nawet nazywa się odważnie "polską Ibizą". Rzeczywiście miasto wieczorową porą diametralnie zmienia swoje oblicze. Słynie z wielu dyskotek i klubów, w których każdy znajdzie muzykę dla siebie. Niestety to, co się w niektórych z nich dzieje może zaszkodzić reputacji kurortu. Słyszy się o bijatykach i to z udziałem ochroniarzy. - Ochroniarze są często naćpani, po paru piwach i szukają zaczepki. Niedługo nikt nie będzie chodził na imprezy, bo ochroniarze będą ich odstraszać - komentuje forumowicz.

Turyści na forach często narzekają na ogromne tłumy w sezonie wakacyjnym. Potwierdzają to także wyniki ankiety wśród internautów Wirtualnej Polski, w której Władysławowo znalazło się na liście najbardziej zatłoczonych atrakcji w Polsce. - Pomimo płaskiego zejścia i szerokiej plaży, często nie ma gdzie "wcisnąć palca" - narzeka jeden z internautów. - Byłem we Władysławowie w zeszłym roku i nie polecam. Masa ludu i nic więcej - wtóruje mu inny turysta.

źródło:http://turystyka.wp.pl/gid,15940780,title,6-powodow-dla-ktorych-wczasy-we-Wladyslawowie-to-kiepski-pomysl,galeria.html?ticaid=111385

cóż mam powiedzieć
są ludzie i ludzie
tak wśród tubylców jak i przyjezdnych
dużo w tym racji jest niestety
ale prawda jest gdzieś po środku

najfajniejsze są jednak komentarze pod artykułem
polecam :)))


a u nas szef się obudził
i po jakichś 3 latach odnowił pogański zwyczaj zakończenia sezonu
odbędzie się on jutro
nie lubię
oj nie lubię
iść po to aby szybko się nawalić
i poskakać w rytmie ona tańczy dla mnie

dżizas już na samą myśl mam skurcze
Iw sugeruje,że przesadzam
ja?? ja przesadzam???
z ręką na sercu wolałabym zapalić świeczki
poleżeć w łóżeczku
w świeżo pomalowanym pokoju
i gapić się w sufit
ale nie wypada
jak Pan stawia plebs musi przybyć
amen










piątek

no tak
trochę oklapłam
ale tylko fizycznie
znowu zapadam w drzemki
poranne,dzienne,popołudniowe i nocne
cóż poradzę
-lubię




środa, 28 sierpnia 2013

dobranoc



jestem zmęczona
wyczerpana nie wysiłkiem
ale nadmiarem wrażeń
tych pozytywnych oczywiście
jestem zadowolona,żeby nie powiedzieć
szczęśliwa

ktoś szepcze:
jest górka, niedługo będzie dołek...
ale nie słucham
zagłuszam go muzyką


...




A był sierpień. Pogoda prześliczna.
Wszystko w złocie trwało i w zieleni,
Prócz staruszków nikt chyba nie myślał
O mającej nastąpić jesieni.
Ale cóż, oni żyli najdłużej.
Mieli swoje staruszkowe zasady
I wiedzieli, że prędzej czy później -
Jesień przyjdzie.
Nie ma na to rady...


bo to wszystko przez jesień
i powoli kończy się lato

słońce nadaje na słabszych falach
krótsze dni rozpalają świeczki i nocne lampki
chłodne wieczory naciągają kołdrę pod samą brodę
a ja
ja budzę się z zimowego snu
i objadam się słodkimi pomidorami
aż do bólu brzucha :)


środa


dobrze zaczęty dzień to połowa sukcesu
ale nic
absolutnie nic
nie uchroni mnie od koniecznego
(czytaj: od obowiązków)
leniwe "wczoraj"
zmusza mnie do pracowitego "dziś"
znowu mam wolne
pora zatem umyć te okna no!





wtorek, 27 sierpnia 2013

pięć na dobranoc












...

A jednak potrzeba mi Twoich słów
i trzeba Twojej pamięci.
Pamiętaj o mnie,
dobrze? 
Może będę się mniej bała,
może będę usypiała spokojniej...

- Halina Poświatowska -



poniedziałek, 26 sierpnia 2013

ufffffffff

nigdy nie malowałam
Wróg zawsze powtarzał,że nic nie umiem
że zepsuję,że się nie nadaję
no to nie malowałam

więc dziś rano ogarnęła mnie lekka panika
potem przemówiłam do siebie
czego się boisz głupia??spartolisz? i tak nikt nie zauważy
dwie trzy osoby w miesiącu,które cię odwiedzają i tak siedzą w kuchni
(o kuchnię może jeszcze wymaluję!)
jedynie ksiądz po kolędzie,ale wtedy szybko zapada zmrok
zapalisz tylko świeczki... 

no to pomalowałam
w radiu leciały reklamy o grzybicy  pochwy i impotencji
a ja malowałam
Młody mi trochę pomagał,potem uciekł
a ja malowałam
przerwa na laptoka i fajkę
a potem malowanie
zużyłam ok 7 litrów farby
i ciągle wydawało mi się,że widzę smugi
ale co tam,na dziś koniec
już nie mam siły

znajomi odradzali mi biel
że niby szpitalna,dołująca
ale przecież biel daje tyle możliwości!
czymś ją przełamię
na razie jest pięknie
jasno,czysto,bosko!

na dziś koniec
jutro mycie okien i inne drobiazgi
potem polecę do fotografa wywołać kilka zdjęć
obwieszę nimi całą ścianę :)


no jebłam se kwiatuszki
a co
przełamałam biel
poza tym za każdym razem,kiedy je widzę to się uśmiecham
czemu?
bo wróg na ich widok dostałby hercklekoty haha
no co,jestem wredna
zawsze to mówiłam :)



no to jeszcze jedna fajeczka,dokończę post i do wanny







poniedziałek

śmiem podejrzewać,że ktoś nas nienawidzi
nas tzn. obsługi sklepowej i (lub) szefa
właściwie z naciskiem na-szefa,tak myślę
po czym to wnoszę?
otóż
dziś rano pod sklepem
znalazłyśmy rozbity słoik ze skorupkami jaj
jak się potem (przy sprzątaniu) okazało
nie były to żadne niewinne skorupki
ino zbuk*
śmierdzący okropnie zbukol!!!
dżizas!


dobra
zjadłam śniadanie,wypaliłam trzy fajeczki
nie mam już żadnych innych wymówek
pora zabrać się za malowanie




zbuk*- zgniłe jajko, powstające z niezalężonych jaj w czasie inkubacji, lub też w wyniku upływu czasu. Typowy odór nadaje produkowany przez rozmnażające się bakterie siarkowodór**

siarkowodór**– nieorganiczny związek chemiczny; w warunkach normalnych jest to bezbarwny, palny gaz, którego silny, charakterystyczny zapach zgniłych jaj jest wyczuwalny w bardzo niewielkich stężeniach. Próg wyczuwalności siarkowodoru w powietrzu to od 0.0007 do 0,2 mg/m³. Powyżej 4 mg/m³ zapach jest odczuwany jako bardzo silny, jednak przy jeszcze wyższych stężeniach, przekraczających 300 mg/m³ staje się niewyczuwalny z powodu natychmiastowego porażenia nerwu węchowego. Siarkowodór jest silnie trujący. Jako stężenie niebezpieczne dla zdrowia przyjmuje się 6 mg/m³. Stężenie 100 mg/m³ powoduje uszkodzenie wzroku, natomiast przy stężeniu powyżej 1 g/m³ śmierć może nastąpić już w wyniku zaczerpnięcia jednego oddechu czyli ktoś chciał nas zabić!!!!
źródło:wikipedia




...nie ma nic i pusty pokój. spokój...


dobranoc




niedziela, 25 sierpnia 2013

gdzie jest moje niebo?

są sny przyjemne
i nocne mary

koszmary
też mogą być fajne
budzimy się po nich
i z uśmiechem na twarzy myślimy
ufff,to był tylko sen...
ale

są też koszmary
które po przebudzeniu
pozostawiają w nas smutek
i ten smutek trwa i trwa i trwa
a klatka piersiowa boli od niemego szlochu


miałam sen
koszmar
więcej się w nim czuło niż działo
był Wróg i Młody
byłam ja i Smutek

mijał dzień
próbowałam zapomnieć
zlekceważyć

do czasu

dopóki ktoś
nie przypomniał mi
co myśli o mnie moja dzielnica
bo przecież łatwo zapamiętać
on jest spokojny,pije? dziwisz się? przecież jego żona to dziwka!

i wrócił
dawno zapomniany słodki ucisk żołądka
i ten Smutek
co go próbowałam zlekceważyć

gdzie jest moje niebo?













niedziela

żeby wstać w niedzielę
o 4.30
i to z własnej nieprzymuszonej woli
to trzeba mieć nasrane we łbie
ja mam

byłam o wschodzie na plaży
teraz mykam do pracy

miłego ;)




piosenka na niedzielę




sobota, 24 sierpnia 2013

sobota

co tu pisać?
ludzi jeszcze troszkę
ale my wracamy do posezonowego trybu pracy
więc
poniedziałek mam wolny!!!

w poniedziałek maluję pokój
farby już zakupione
wałeczki pożyczone
będzie się działo :)



miłego dnia ;)




czwartek, 22 sierpnia 2013

czwartek



wczoraj Łysy nie dał mi spać
w związku z czym
--dobranoc






środa, 21 sierpnia 2013

ważne

a
byłabym zapomniała !!!


czytamy u Małgosi klik
a potem ci,którzy maja konto na fb
dołączają do protestu klik




środa

sezon się kończy dzięki Bogu
ulice powoli pustoszeją
powoli ale jednak

jeszcze kilka dni i wszystko wróci do normy
i ilość godzin pracy
( w lipcu przepracowałam 235)
i ceny
(w czerwcu pierś kurza kosztowała 13 zł teraz 18,90)
i w ogóle będzie bardziej pusto
spokojniej
ciszej
fajniej

skończy się brud,hałas i kicz
(polecam czytać tu)

odzyskam swoje miasto
odzyskam siebie









wtorek, 20 sierpnia 2013

...

i nagle pojęła że ten smutek
jest w niej
od zawsze
i nikt
poza nią
go nie zrozumie

każdy ma swój katalog nieszczęść




wtorek

bo deszcz nastraja mnie pogodnie



Now I, ooh now I wish it would rain down, down on me
 Ooh yes I wish it would rain, rain down on me now

Ooh yes I wish it would rain down, down on me
Ooh yes I wish it would rain on me






poniedziałek, 19 sierpnia 2013

dobry wieczór



sezon dogorywa
ludzi troszkę mniej

panią w szlafroku "pobił" pan
-siedemdziesięcioletni staruszek w (samych) obcisłych kąpielówkach
nawet nie próbujcie sobie tego wyobrazić!

pogoda lżejsza
a nawet właśnie pada

jakoś tak przyjemniej
spokojniej
wyciszam się


niedziela, 18 sierpnia 2013

dobranoc

to był dobry dzień








niedziela



Bolą mnie te niedziele
gdy idę sama przez odświętny tłum,
idę i szukam kogoś
- kto tu wśród ludzi jest tak samo sam...

- Agnieszka Osiecka -












sobota, 17 sierpnia 2013

sobota



"Niech pan wreszcie zmądrzeje!
Ma pan żyć i nauczyć się śmiechu.
Musi pan nauczyć się słuchać tej przeklętej radiowej muzyki życia,
wielbić ją, śmiać się z jej niepotrzebnej wrzawy.
Koniec,
więcej się od pana nie żąda"


Hermann Hesse "Wilk stepowy"




dobranoc



piszę listy

litery
słowa
zdania

przemyślane dokładnie
poskładane niczym świeżo wyprasowane koszulki

i te szybkie zwariowane głupie
bez ładu jak zupa jarzynowa

a potem wszystkie uważnie wrzucam do kosza
bo przecież
nie mają
adresata





piątek, 16 sierpnia 2013

piątkowe njusy

po pogodzie poznać,kiedy jestem w pracy
pół dnia słonecznego-praca
pół dnia pochmurnego-wolne
mi to nawet pasuje
ale śmiesznie tak układa się już od kilku dni

pani od rosyjskiego po raz kolejny przełożyła spotkanie
i tu kończy się moja cierpliwość
basta
nie spotkam się z nią i już

Wróg od dwóch dni w domu
pije
chociaż ma zakaz
mam to w dupie
dopóki trzyma się ode mnie z daleka

to byłoby na tyle
idę posprzątać a potem na kawę do M
pa





dobranoc :)



czwartek, 15 sierpnia 2013

czwartek

-czy mogę zadać pytanie?-starsza pani zniżyła głos
-oczywiście
-czy ...czy jest pani córką Jolki?
-tak
-tak myślałam-ucieszyła się staruszka-jest pani śliczna jak swoja mama,i też taka jak ona miła...
gdyby nie to,że stałam za ladą pewnie bym się ryczała jak bóbr
nie,nie na myśl że już prawie od 20 lat Jej nie ma
ale dlatego,że nie jestem ani śliczna ani miła jak Ona

a potem
umówiłam się z terapeutka,by dziś odmówić spotkanie
zjadłam całą czekoladę
potem usłyszałam,że Wróg zrobił zdjęcie miski
(miskę z resztkami wyniosłam za dom,coby jakieś bezdomne koty pożarły
ale zlazły się tylko ślimaki,te czarne bez skorupki,czyli bezdomne i był dym)
napiłam się urodzinowej wódeczki
a w nocy obudził mnie deszcz






środa, 14 sierpnia 2013

środa

Cisza przyjacielu, rozdziela bardziej niż przestrzeń.
Cisza przyjacielu nie przynosi słów,
cisza zabija nawet myśli. 

- Halina Poświatowska -


piosenka na środę



„Na chwilę tu jestem i tylko na chwilę…”


dzień jak co dzień
tylko trochę gorszy


wtorek, 13 sierpnia 2013

...

coraz gorzej dogaduję się z ludźmi
zaczynam ich unikać
a potem zdaję sobie sprawę,
że jednak jestem zwierzęciem stadnym
i lecę do nich jak popieprzona ćma







dobranoc

perseidy sroidy
nic nie było widać
obejrzałam za to fajny film



a jutro zobaczę teatr




dobranoc :)



poniedziałek, 12 sierpnia 2013

a wieczorem...

a wieczorem deszcz perseidów
życzę pogodnego nieba





no nie chcę marudzić ale
po wolnym ciało wypoczęło
a dusza zaczęła chorować
skaranie boskie ze mną

poniedziałek

wieczory i ranki zrobiły się chłodne

przy szeroko otwartym oknie
zasłona tańczy rumbę
zmysłowo poruszając biodrami

chowam nagie ciało pod grubą kołdrą
a zimny policzek wtulam w poduszkę

jest pięknie
i nie ma znaczenia czy świeci słońce
czy pada deszcz

poranne 14 C wprawia mnie w cudowny nastrój

martwią mnie tylko stopy
które rozpieszczane przez sandały
po letnim romansie
nie będą chciały wrócić do adidasów

a poza tym
mamy już poniedziałek

podpierdzielone z netu



niedziela, 11 sierpnia 2013

...




niedzielo nie odchodź!




dzwoniąc do pani od rosyjskiego zawsze mam szczęście jej przeszkadzać
rozumiem
też mam swój świat
ale w końcu to nie mi zależy na spotkaniu
to ogląda film,to nie ma czasu
dziś nie,zadzwoń jutro,pojutrze mi też nie pasuje
wszystko tonem nie znoszącym sprzeciwu
po co właściwie ja to robię?
wreszcie się udało
spotkamy się w piątek
już mam mdłości
nienawidzę robić nic przeciw sobie
myślałam,że to już mam za sobą
jednak nie

niedziela

ichaaaaaaaaaa!


nadrabianie wszelkich zaległości





miłego dnia Robaczki :)


sobota, 10 sierpnia 2013

dobranoc

to był dobry dzień
jutro będzie jeszcze lepszy :)




dobranoc ludzie








sobota

no!!!nadejszła ta wiekopomna chwila
nareszcie wolne
do pracy dopiero w poniedziałek na 14,30
zajebioza



piątek, 9 sierpnia 2013

piątek


zauważyłam,że porządny wycisk w pracy ma zbawienny wpływ na moją psychikę
nie ma czasu na rozmyślanie
nie ma sił na rozpaczanie
ale
to nie znaczy ,że przestałam czuć
napisałabym więcej
ale nie mam ani siły ani czasu


a na deser LP3 i lody
no chyba,że zasnę

coś mi się z odliczaniem pomerdoliło bo to dziś powinna być 2
a więc...
(2)


czwartek, 8 sierpnia 2013

ja też dziś dostałam prezent

dzięki kochana sis :)




dziś Pani w Szlafroku nie było
może już wyjechała
za to był Pan w Slipkach z Dużym Owłosionym Brzuchem
na czubku którego był wielki czerwony pryszcz z białą główką
pan był kilka razy
czop nie eksplodował

dobranoc Państwu

...






czwartek




nie mam siły
za gorąco
i w ogóle

(2)

marzy mi się deszcz
taki deszcz, że ulewa aż śpiewa
:)


środa, 7 sierpnia 2013

dobranoc






środa

David Lynch miał  Kobietę z Pieńkiem
my w sklepie mamy swoją Kobietę w Szlafroku
która nachodzi nas teraz o różnych porach
i w coraz krótszej koszulince pod ową podomką

a co poza tym?

gorąc
okropne uczucie,kiedy przychodzisz do pracy
i zaraz zlewasz się potem
który na przemian pojawia się i wysycha
tworząc na skórze klejącą  powłokę
i robi z ciebie chodzący lep na muchy

wracam do domu i nie mam już siły na nic

od jakichś 2-3 nocy młodzież urządza sobie libacje
po drugiej stronie ulicy
ale przecież nie zamknę okien,bo się uduszę

a wczoraj o drugiej w nocy Młody walił czymś po ścianie
okropnie przy tym sapiąc
na moje pytanie:
-kjrejhsjjkgh?!!!
odpowiedział,że zabił wielkiego zielonego robala
i że nie życzy sobie otwierania u siebie okien,
bo wtedy takie robactwo włazi mu do łóżka
podejrzewam,że zabił konika polnego
Boszsz !

poza tym wszystko ok
chyba wszystko ok

(3)

lato ma jeden plus
można założyć ubrania wyjęte prosto z pralki
po chwili są już suche


wtorek, 6 sierpnia 2013

to będzie dobry dzień



dziękuję Margo :*



pani od rosyjskiego nie ma czasu w tym tygodniu
wyznacza lokale,terminy,godziny
nie dziwi mnie to
wszak ja znam ;)

30 C w cieniu-nie lubię tego

stres mnie dopadł niemiłosierny
stres p a r a l i ż u j ą c y
kto wie,ten wie  :)


(4)


poniedziałek, 5 sierpnia 2013

dobranoc







poniedziałek

w pracy góóóófno góóófnooo góóófno
nie włączyli klimy,nie dali pić,pyski mieli nadęte

potem odwiedziła mnie sistra z narzeczonym
która teraz mieszka w głębi Polski
był gryll,żarło,wino,śmiechy

taki se normalny grill

ale jaki piękny dym dawał...



a potem zadzwoniłam do pani od rosyjskiego
żeby jej powiedzieć,że jednak się nie gniewam
ale ona ...
oglądała jakiś rosyjski program i poleciła zadzwonić jutro
cdn.

jestem zmęczona,śpiąca i obżarta
(5)




niedziela, 4 sierpnia 2013

niedziela

tak,Ciemna Strona Mocy utulała mnie do snu
dopiero około trzeciej nad ranem usłyszałam burzę
wstałam
wyłączyłam laptoka z sieci
otworzyłam szerzej okna
i...zasnęłam

żar leje się z nieba
szukam powodów,żeby jeszcze nie wstać z łóżka

na obiad pizza
potem praca


odliczam czas do następnej niedzieli
(6)







sobota, 3 sierpnia 2013

dobranoc

wyszłam z domu
i zaraz pożałowałam
może dlatego,że miałam iść z kimś a w końcu poszłam sama...

tłum ludzi a ja poczułam się zagubiona
jak mała mrówka w nieswoim mrowisku

moje cudowne miasto zamieniło się w lunapark
taki z horroru
wiem,co roku o tym piszę

hałas,hałas,hałas
i ten smród zmieniający się z każdym krokiem
smażone ryby,kebaby,kiełbaski
i ten tłum

zaczęłam się dusić

idę spać
od zachodu nadchodzi burza
i to jest fajne






sobota

a dziś dostałam wiersz :)


Tobie Andziare

gra w życie tylko?
czy życie może?
próbujesz osiągnąć pewność
i nie wiesz
co lepsze właściwie
zależność czy niezależność?
czy wolnym ci trzeba być
czy w kolczatce ciasnej
wolisz przed siebie iść?
kupujesz czerwoną szminkę
na swoje małe
z wyboru
szczęście w pojedynkę

tet a tet
z Nocą

czerwonych ust
zostawiasz ślad
na szarym kocu
Przeznaczenia
potem do krwi
gryziesz ten ślad
ach...
taka chwila zapomnienia
i gwiazdy pytasz po cichutku
kto winien...?
że utknęły tak
i czyje tak naprawdę są?
czyje pragnienia?

cóż..gwiazda milczy
nie odpowie
bo gwiazdy powinnością
lśnić
więc już nie pytaj
z ramion milczenia zejdź
i dalej idź
lub windą pojedź
którą świat
a ty
klaustrofobiczny więzień jego
co drżącą dłonią od narodzin
szuka przycisku z tekstem : Niebo

Monika Maliszewska-Gruca




piątek, 2 sierpnia 2013

i dobranoc Państwu

dla odmiany dziś w pracy było fajnie
żeby nie gadać,że ciągle narzekam
klima włączona cały dzień
i kolejna butla wody mineralnej
ludzi od groma ale nawet mili
bo i tacy się zdarzają

ale momenty też były
a jak
w pewnym momencie zauważyłam na środku sklepu
pełną siatkę zakupów
odczekałam pół godziny
ale właściciel się nie odnalazł
w końcu zajrzałam dyskretnie do środka
a tam
śmieci
no,ktoś nam zostawił pełną torbę śmieci
na samym środeczku sklepu :P


a teraz pioseneczka która cały dzień łaziła mi po głowie



i dobranoc Państwu

no dobra
to jeszcze jedna



i dobranoc,
zapalę tylko jeszcze raz






my home is my castle

mój dom to moja twierdza
miejsce tak rzadko odwiedzane,że stało się bardzo intymnym schronem
każdy niezapowiedziany gość jest intruzem i wrogiem
nie ważne kto to by był
rodzina,znajomi czy sąsiedzi
i nie ważne,że potem nawet się cieszę z tych odwiedzin
zwyczajnie takie wizyty wywołują u mnie złość

niezapowiedzianym gościom mówię stanowcze nie!

obrazek podpierdzielony z netu

polecam świetny wpis Czarnego Pieprza poprawił mi humor
taaaaak ja jestem pokrzywa
na pierwszy rzut oka nie całkiem przyjemna
parzę,parzę!
i to jak!!!!
ale jak podejdziesz do mnie delikatnie to mogę nawet uleczyć


czwartek, 1 sierpnia 2013

dobranoc



za to sny mam coraz piękniejsze
zasnąć i przespać całą resztę


z życia wzięte

kurtyna idzie w górę
miejsce sklep spożywczy

do sklepu wchodzi pani i pan
pani robi zakupy,pan stoi obok
pani gania Andzię po całym sklepie
a Andzia się uśmiecha
wreszcie pan nie wytrzymuje:
pan-żabko,zdecyduj się w końcu,zobacz jak panią ganiasz,potem będą ją nóżki bolały
pani-ależ kochanie,pani kocha swoją pracę...

kurtyna opada
nóżki mnie bolą,madafaka!





czwartek

nie wiem czy to zmęczenie
czy początek jakiejś choroby umieszczonej w głowie
o dokładnie tu
wiem jednak jedno
coraz mniej łączy mnie z koleżankami z pracy
ONE mnie nie rozumieją
mało ,że nie rozumieją
ONE mnie wkurzają
i doprowadzają do tego,że czuję się jak w potrzasku


zmęczenie materiału plus agresja