czwartek, 1 sierpnia 2013

z życia wzięte

kurtyna idzie w górę
miejsce sklep spożywczy

do sklepu wchodzi pani i pan
pani robi zakupy,pan stoi obok
pani gania Andzię po całym sklepie
a Andzia się uśmiecha
wreszcie pan nie wytrzymuje:
pan-żabko,zdecyduj się w końcu,zobacz jak panią ganiasz,potem będą ją nóżki bolały
pani-ależ kochanie,pani kocha swoją pracę...

kurtyna opada
nóżki mnie bolą,madafaka!