poniedziałek, 26 sierpnia 2013

ufffffffff

nigdy nie malowałam
Wróg zawsze powtarzał,że nic nie umiem
że zepsuję,że się nie nadaję
no to nie malowałam

więc dziś rano ogarnęła mnie lekka panika
potem przemówiłam do siebie
czego się boisz głupia??spartolisz? i tak nikt nie zauważy
dwie trzy osoby w miesiącu,które cię odwiedzają i tak siedzą w kuchni
(o kuchnię może jeszcze wymaluję!)
jedynie ksiądz po kolędzie,ale wtedy szybko zapada zmrok
zapalisz tylko świeczki... 

no to pomalowałam
w radiu leciały reklamy o grzybicy  pochwy i impotencji
a ja malowałam
Młody mi trochę pomagał,potem uciekł
a ja malowałam
przerwa na laptoka i fajkę
a potem malowanie
zużyłam ok 7 litrów farby
i ciągle wydawało mi się,że widzę smugi
ale co tam,na dziś koniec
już nie mam siły

znajomi odradzali mi biel
że niby szpitalna,dołująca
ale przecież biel daje tyle możliwości!
czymś ją przełamię
na razie jest pięknie
jasno,czysto,bosko!

na dziś koniec
jutro mycie okien i inne drobiazgi
potem polecę do fotografa wywołać kilka zdjęć
obwieszę nimi całą ścianę :)


no jebłam se kwiatuszki
a co
przełamałam biel
poza tym za każdym razem,kiedy je widzę to się uśmiecham
czemu?
bo wróg na ich widok dostałby hercklekoty haha
no co,jestem wredna
zawsze to mówiłam :)



no to jeszcze jedna fajeczka,dokończę post i do wanny