czwartek, 15 sierpnia 2013

czwartek

-czy mogę zadać pytanie?-starsza pani zniżyła głos
-oczywiście
-czy ...czy jest pani córką Jolki?
-tak
-tak myślałam-ucieszyła się staruszka-jest pani śliczna jak swoja mama,i też taka jak ona miła...
gdyby nie to,że stałam za ladą pewnie bym się ryczała jak bóbr
nie,nie na myśl że już prawie od 20 lat Jej nie ma
ale dlatego,że nie jestem ani śliczna ani miła jak Ona

a potem
umówiłam się z terapeutka,by dziś odmówić spotkanie
zjadłam całą czekoladę
potem usłyszałam,że Wróg zrobił zdjęcie miski
(miskę z resztkami wyniosłam za dom,coby jakieś bezdomne koty pożarły
ale zlazły się tylko ślimaki,te czarne bez skorupki,czyli bezdomne i był dym)
napiłam się urodzinowej wódeczki
a w nocy obudził mnie deszcz