poniedziałek, 26 sierpnia 2013

poniedziałek

śmiem podejrzewać,że ktoś nas nienawidzi
nas tzn. obsługi sklepowej i (lub) szefa
właściwie z naciskiem na-szefa,tak myślę
po czym to wnoszę?
otóż
dziś rano pod sklepem
znalazłyśmy rozbity słoik ze skorupkami jaj
jak się potem (przy sprzątaniu) okazało
nie były to żadne niewinne skorupki
ino zbuk*
śmierdzący okropnie zbukol!!!
dżizas!


dobra
zjadłam śniadanie,wypaliłam trzy fajeczki
nie mam już żadnych innych wymówek
pora zabrać się za malowanie




zbuk*- zgniłe jajko, powstające z niezalężonych jaj w czasie inkubacji, lub też w wyniku upływu czasu. Typowy odór nadaje produkowany przez rozmnażające się bakterie siarkowodór**

siarkowodór**– nieorganiczny związek chemiczny; w warunkach normalnych jest to bezbarwny, palny gaz, którego silny, charakterystyczny zapach zgniłych jaj jest wyczuwalny w bardzo niewielkich stężeniach. Próg wyczuwalności siarkowodoru w powietrzu to od 0.0007 do 0,2 mg/m³. Powyżej 4 mg/m³ zapach jest odczuwany jako bardzo silny, jednak przy jeszcze wyższych stężeniach, przekraczających 300 mg/m³ staje się niewyczuwalny z powodu natychmiastowego porażenia nerwu węchowego. Siarkowodór jest silnie trujący. Jako stężenie niebezpieczne dla zdrowia przyjmuje się 6 mg/m³. Stężenie 100 mg/m³ powoduje uszkodzenie wzroku, natomiast przy stężeniu powyżej 1 g/m³ śmierć może nastąpić już w wyniku zaczerpnięcia jednego oddechu czyli ktoś chciał nas zabić!!!!
źródło:wikipedia




...nie ma nic i pusty pokój. spokój...