A był sierpień. Pogoda prześliczna.
Wszystko w złocie trwało i w zieleni,
Prócz staruszków nikt chyba nie myślał
O mającej nastąpić jesieni.
Ale cóż, oni żyli najdłużej.
Mieli swoje staruszkowe zasady
I wiedzieli, że prędzej czy później -
Jesień przyjdzie.
Nie ma na to rady...
bo to wszystko przez jesień
i powoli kończy się lato
słońce nadaje na słabszych falach
krótsze dni rozpalają świeczki i nocne lampki
chłodne wieczory naciągają kołdrę pod samą brodę
a ja
ja budzę się z zimowego snu
i objadam się słodkimi pomidorami
aż do bólu brzucha :)