aaa
zawsze lubiłam kanapki
takie kolorowe,wielopiętrowe
najsmaczniejsze przyrządzał mój mąż
właściwie to przed laty poleciałam na jego loczki i kanapki
wymarzony książę z bajki
cóż
kanapek już nie robi
(nie to,że dla mnie ale wcale nie robi,bo o jego żołądek dba mamusia)
loczki się nieco przerzedziły i rozprostowały
właściwie to nie ma już i księciunia
bo jest Wróg
ps.nie ma co żałować tych no,róż kiedy płoną lasy
bo od 1,5 miesiąca nie jadam chleba
więc
