sobota, 2 lipca 2011

cytat na dziś

Pierwsze małżeństwo przypomina mleczne uzębienie:
samo wypadnie albo trzeba je wyrwać.
M.Gretkowska

sobota

hmm
no co...
zaspałam rano do pracy
co prawda tylko 10 min ale zawsze
a potem wróciłam do domu
i śniłam
...że zaspałam do pracy

beznadziejny wpis
wiem
idę zrobić sobie kawę

...

piątek, 1 lipca 2011

i...

aaaaa i dałam się namówić
na ten prezent urodzinowy

Anioł Stróż zaciągnął mnie do dentysty
wzbraniałam się ,pyskowałam,biadoliłam
ale nic to nie pomogło

na baaardzo przyśpieszone urodziny dostałam
wiercenie i plombowanie pierwszego zęba
i leczenie kanałowe drugiego
wszystko eksklusiv
w cenie mojej 15 dniowej pensji

n i e s a m o w i t e !!!

piatek czy zaraz sobota

Wspaniały stan
pomiędzy
a między
ni w ciele
ni poza nim
cudowne uczucie niebycia

nananana

piątek

zapomnieć o czwartku


jesteś tym,kim cię widzą




słowo dziwka
w ustach człowieka
który przez ponad 15 lat uważał że jego żona jest nieatrakcyjna i nikt jej nie będzie chciał ruszyć nawet kijem
brzmi baaaardzo histerycznie a nawet żałośnie
ale
mimo wszystko
brzmi
wpada uchem
i niesione echem
rozrywa wnętrze
wali w zastawki
niczym nieproszony gość

środa, 29 czerwca 2011

do snu

nie ma Cię
dziwnie tak...
dobrej nocy

środa pachnie rosołem

czekam...

siedzę na balkonie
to mój spacerniak
ściskam w dłoni coś
co zapewne odłamało się z dachu
sama jestem takim czymś
niby częścią domu
pewnej jedności
ale
kiedy odpadnę
mój dom się nie zawali
ba
nawet
nikt tego nie zauważy

wtorek, 28 czerwca 2011

wtorek

Dobra ciepła kołderka
spije krople porannej kąpieli
miękka podusia
utuli jeszcze na chwilkę
potem
wrócę
do szarej rzeczywistości

ok.11.20 szara rzeczywistość
kopnęła mnie w dupę
pokazując zegarek
-kołderka,podusia a teraz będziesz zapier...-śmiała mi się prosto w twarz

a ja tak lubię
chociaż nienawidzę
biegać
-więcej zrobię,gdy działam w popłochu
no taka już jestem

niedziela, 26 czerwca 2011

niedziela

Siedzę

czytam książkę

na balkonie


czas

mój najlepszy przyjaciel

stanął w miejscu

właściwie

przycupnął obok

i przez ramię podkrada mi literki


smoła w kubku

już dawno ostygła

wiatr muskał ją ze smakiem


zerkam

przechodzisz już chyba piąty raz

ty udajesz,że nie patrzysz

ja udaję,że nie widzę


twój wzrok

łagodnie

przesuwa się

po moich krągłościach


cóż

małżonka znudziła się panu?


Pewnie

nie rozumie

nie ma czasu dla pana

między karmieniem brzdąca

a praniem osranych gaci


złe żony

powinno się

kamienować

krzyczącym milczeniem

niewidzącym wzrokiem

aż

zmądrzeją


złe żony

trzeba

wytresować

albo.....................

zniszczyć

dobranoc


Oto mężczyzna - oto kobieta
Nikt nie uwierzy że się kiedyś kochali
Dawno zabrakło rozkoszy zmysłowej
Dawno przestali ze sobą rozmawiać

sobota, 25 czerwca 2011

;)


tak Naga, to dla Ciebie :)

wy to naprawdę czytacie?

dziś znowu koszmar
ale z tej drugiej serii

bo mi się śnią koszmary tylko takie
-albo dziecko i ja(przeważnie znika ,ginie,gubi się lub mi je zabierają)
-albo psuje mi się aparat(rozpada się,pęka,ginie)

i dziś przyszła kolej na aparat
we śnie musiałam być bardzo spięta
bo kiedy się obudziłam
bolały mnie wszystkie mięśnie

sobota

-Też myślałem o jedzeniu mózgu.Wiesz,co jest najgorszą torturą?Mózg nie boli,boli pamięć.
Haris opowiedział mi o swoim znajomym,Lashleyu,amerykańskim neuropsychologu,prekursorze falowej teorii świadomości.Eksperymentując na szczurach ,lokalizował nowe funkcje mające odpowiedniki w mózgu.Wystarczy wetknąć elektrodę,by uzyskać spodziewany rezultat:machanie ogonem,głód,podniecenie.Jednak Lashley wysnuł ze swoich badań zaskakujący wniosek:Pamięć jest rozproszona i przez to niezniszczalna.Miażdżył,przypiekał,wyrywał zawartość szczurzych czaszek.Mimo to słaniające się,okaleczone zwierzęta nadal pamiętały wszystkie wyuczone zachowania.
M.Gretkowska

piątek, 24 czerwca 2011

piątek

Za oknem warczy kosiarka
miliony kosiarek
swoim wruuuuuu wwiercają mi się w głowę

za ścianą wróg trzaska białymi drzwiami
klap klap mlaska lodówka ze smakiem
na śniadanie pożarła salceson

głupi kot wlazł do pokoju
otwierając na oścież moje wnętrze
ociera się o nagie ciało
mrrruczeniem domaga się pieszczot

leniwie przymykam oczy
jeszcze czas
jeszcze czas
tik tak tik tak

czwartek, 23 czerwca 2011

mój anioł stróż

Mój Anioł Stróż za parę dni będzie w Polsce.
Mało tego,odwiedzi mnie,jak co roku zresztą.

Na obiad zamówił sobie rosół z żołądkami indyczymi (będą mu musiały wystarczyć kurze) i dorsza (kurde,ryby to moja słaba strona)

Mój Anioł Stróż ma na imię Grześ
Znamy się jeszcze z czasów liceum. I mimo,że chodziliśmy do jednej klasy wcale ze sobą nie rozmawialiśmy. Dopiero parę lat później nasze drogi skrzyżował pewien portal społecznościowy i tak już zostało. Od tego czasu wspieramy się duchowo.
On był jedną z pierwszych osób,które przygotowywały mnie do operacji( co prawda operacji wycięcia kamieni z woreczkiem ale zawsze to operacja). Udzielał przydatnych uwag typu:
-nie wkurwiać chirurga przed zabiegiem
czy
-nie iść w stronę światełka
To on pierwszy zadzwonił do mnie po zabiegu pytając:
-Żyjesz?I dobrze ci tak!
To on (jako jedyny) wyraził chęć posiadania wyjętego kamienia,jako swego rodzaju fetyszu i do tej pory nie wiem,co z nim zrobił.
I w końcu to on jeździ po całym świecie ,przysyła mi zdjęcia(publikuję je czasem na fotoblogu jako pocztówki Stryja Leclerca) dzięki którym zwiedzam świat jego oczami .
AAAA i z każdego kraju dostaję kolczyki :)

Mój Anioł Stróż za parę dni będzie w Polsce.
Mało tego,odwiedzi mnie.

Wymyślił dość specyficzny prezent na moje zbliżające się urodziny. A więc prezentem będzie zaproszenie mnie do .....dentysty(jako bonus-ponoć-wybielanie). Nie,nie wyglądam jak fortepian z co drugim zębem,który na gwałt potrzebuje specjalisty. Zwyczajnie stwierdził,że będzie mu raźniej. W zamian za to,że ja będę trzymać go za rękę podczas borowania,on odwdzięczy mi się tym samym!!!
Jakie to cwane co?
Ale nic z tego!!!!
O nie!!!
Nic na to nie poradzę,że dentysty się boję najbardziej na świecie
Bardziej niż szefa i bardziej niż wroga i najbardziej najbardziej!
I póki nic mnie nie boli nie pójdę dobrowolnie
I to ma być prezent na urodziny?
A za rok co? Wizyta u ginekologa?
O nie!!!!

po moim trupie
o!

i...

dziś wolne
jedno ostatnich wolnych przed sezonem

jutro
już tylko będę narzekać
jęczeć i biadolić

ale dziś

wyciągam się jeszcze w łóżku
czas
łaskocze mnie
leniwie przeciekając przez palce

zapach kawy
wypełnia cały pokój

delektuję się książką
pieszcząc każdy jej kęs

a
wieczorem pójdę do ojca


i koszmary miałam
znowu szukałam dziecka...


czwartek

zapach jajecznicy
wdziera się do pokoju

zawsze lubiłam twoja jajecznicę

kiedy sobie zasłużyłam
wołałeś mnie na śniadanie

dziś
podskakuję
(ze strachu ,zaskoczenia?)
kiedy mijam cię na korytarzu

środa, 22 czerwca 2011

i jeszcze...

Młody nastraszył swojego kuzyna
że jak będzie dalej częstować mnie fajkami
to zabroni mu się ze mną kumplować
hmmm...
wygląda na to,że
od dziś
znowu rzucam palenie

....

środa

uch
dziś też śniłam koszmar
nie wiem czemu...


matka
dźwiga śpiące dziecko
malutkie ale
bezwładne ciałko ciąży jej niemiłosiernie
kupuje w kasie bilet

i nagle
przypomina sobie,że
wózek został za rogiem
zaraz będzie pociąg
trzeba będzie pokonać setki schodów
za nim dotrze na peron

z lekkim wahaniem
sadza śpiące dziecko na podłodze
a sama biegnie po wózek
przecież jest tylko kilka metrów dalej
kiedy wraca
dziecka nie ma
panika ogarnia jej umysł

chwilę później okazuje się
że zabrano jej dziecko
za to,że je porzuciła

mijają miesiące
walka w sądach trwa
a matka krzyczy

-Pozwólcie mi chociaż zobaczyć moje dziecko,przecież go nie porzuciłam!!!


Moja siostra mówi
że to na pewno
dlatego,że
młody niedługo wyjeżdża na wakacje
pierwszy raz
beze mnie
i dość daleko...

czyli co
malutka histeria umysłu?
he he

wtorek, 21 czerwca 2011

i wtorek ponownie


dziś mam wolne
wyszłam
na miasto

musiałam wyglądać przekomicznie
z uchachaną miną
w strugach deszczu
bez parasola
w koszulce syna
z napisem mam wyjebane
ze słuchawkami na uszach
źdźbłem trawy w ustach
i
książką
w
ręku

zrobiłam sobie prezent
kupiłam książkę!!!!
tę książkę

wtorek

dawno nie śniłam koszmarów
w takie poranki
budzik
ma
słodki dźwięk

nie ma jak babcia

Ta historyjka wydarzyła się dziś,kilka godzin temu,kiedy byłam w pracy...
Dziadkowie na wakacjach z wnukiem,oni robią zakupy,mały (trzy może czterolatek)biega koło regałów z gazetami.
w pewnym momencie pociecha strąca kolorowe pismo
-Czy mógłbyś mi podać gazetkę,zobacz spadła-cichutko proszę malucha
-Zobacz,zobacz co zrobiłeś!!-krzyczy babcia-bądź grzeczny,bo jak nie,to wiesz-PIWNICA!!!
Mały spojrzał pod nogi jakby podłoga miała nagle się rozstąpić i pochłonąć malca
-Przeproś panią,no przeproś,bo wiesz co...
-Nie trzeba-bąknęłam-przecież nic się nie stało
Zrobiło mi się strasznie głupio,że też muszę ten pysk otwierać!

Przypomniało mi się zdarzenie sprzed ok 10 lat...
Parę lat temu,kiedy mój synuś był jeszcze słodkim brzdącem, pewnego pięknego dnia coś mnie podkusiło,sama nie wiem co (może to,że u fryzjera mój pierworodny wył jak obdzierany ze skóry) postanowiłam wziąć maszynkę i sama ogolić synka.Nie było łatwo,pomijając fakt,że był to mój pierwszy raz,syn darł się jeszcze bardziej niż w zakładzie i co chwilkę spierdzielał mi z krzesełka.W takich warunkach naprawdę nie było łatwo strzyc,więc co chwilkę musiałam wyrównywać i wyrównywać i... nagle się okazało,że powinnam zdecydowanie przestać.
Trudno,odrosną pomyślałam młody dostał czekoladę i czapę z daszkiem na głowę(było lato no,,,) i obydwoje odetchnęliśmy chcąc jak najszybciej zapomnieć o strzyżeniu.
Niestety,przyszła babcia
Przyszła babcia i koniecznie chciała zobaczyć co młody ma pod czapką!!!
-Synku,jak ty wyglądasz!-krzyknęła
-Ładnie-odpowiedział mój synuś
-Nieprawda,jesteś brzydki,jesteś brzydki!!!-krzyczała,chyba w szoku czy jak,do tej pory nie wiem...
W efekcie czego chwilę potem obydwoje( ja i mój cycuś)ryczeliśmy w poduszkę

Nie napiszę nic więcej ,jako puentę tylko zacytuję Wandę Chotomską
Nie ma jak babcia , jak babcię kocham , bez babci byłby kiepski los. Jak macie babcię to się nie trapcie , bo wam nie spadnie z głowy włos


i piosenka

poniedziałek, 20 czerwca 2011

dobranoc :)

mój drogi Astronauto

pieniądze szczęścia nie dają

sam o tym wiesz

bo gdybyś był szczęśliwy
czy
zaglądałbyś
na moją planetę?

:)

sobota, 18 czerwca 2011

lalala na sobotę




Swear you'll never leave me...


sobota

piwo wypite zeszłego wieczoru
jeszcze zalega mi na żołądku

kac po jednym piwie???


z rzeczy na P
pozostaje mi tylko palenie

wygląda na to że
muszę palić...

dobranoc

piątek, 17 czerwca 2011

...

nienawidzę
rozmawiać o pieniądzach
powinieneś już to wiedzieć

nie mierzę
szczęścia grubością portfela

większa ilość kasy
może ułatwiłaby mi życie
ale
czy
uszczęśliwi?...


wiem,że twoja gosposia
zarabia dwa razy więcej niż ja
ale
czy
ona
ma
tak
kolorowe marzenia
jak ja???

piatek

mieć znowu ojca
który dzwoni,żeby zapytać cię jak się masz
i zaprosza na obiad
dziwne uczucie....
może to litość?


młody zainteresował się językami obcymi
a konkretnie rosyjskim
jest niepocieszony
że jego matka zna tylko dwa przekleństwa w tym języku...


pogoda deszczowa
nie mogę się obudzić
wróg chodzi po podwórku
a
ja
marzę

czwartek, 16 czerwca 2011

czwartek (jak ten czas szybko leci...)

muszę się zdrzemnąć




Cold mailman - Time is of the essence from André Chocron on Vimeo.

wtorek, 14 czerwca 2011

mmrr na dobranoc

nutka podkradziona Jjulliettcie :)

wtorek-dialogi bez ręki,bez nogi

-boli mnie głowa
-a mnie brzuch i kręci mi się w głowie...Wygrałam!!!!
-jesteś nienormalna...


-uch,boli mnie brzuch,pewnie po tej kanapce z metką
-przecież od rana mówisz,że cię boli a kanapkę zjadłaś 5 min. temu
-pewnie przeczuwałam,że chcesz mnie otruć
-jesteś nienormalna,więcej nie zrobię ci śniadania!


-jak idę jutro do pracy?
-na rano
-boszszsz,przecież wiesz,że nie lubię pierwszej zmiany!!!
-dobra,to popołudniu
-ja ciągle chodzę na drugą zmianę,nienawidzę tego!
-jesteś nienormalna...



poniedziałek, 13 czerwca 2011

chmurka nade mną

nasza przyjaźń
przeszła już chyba
wszystkie możliwe etapy
od zafascynowania
przez pożądanie
do nienawiści
teraz jesteśmy już
jak brat z siostrą
jak stare dobrze dobrane małżeństwo
jak dwie cząstki tego samego owocu
dziękuję
za ten spokój...

lalalaaaa

bla bla bla

człowiek
ma bardzo silną potrzebę więzi
przynależenia do kogoś
potrzebuje drugiej osoby
i chce czuć się potrzebnym
potrzebuje
też
seksu

człowiek często
myli
to
uczucie
z
miłością

bo ja wcale cię nie kocham....
ulżyło?

a gdyby tak....

niedziela, 12 czerwca 2011

niedziela


obudziłam się w całkiem znośnym nastroju
może jednak nie będzie tak źle z tą niedzielą...

rozsmarowałam na swoim boskim ciele zeszłoroczny balsam do opalania
i zabrawszy ze sobą gazety zalegające od miesięcy na stole
udałam się na balkon celem opalenia przybladawej skóry
dzielnie wytrzymałam 30 min

potem teleportowałam się do kuchni po poranną porcję kofeiny
sernika na zimno z dodatkami E472
i zmuszona przez młodego obejrzałam film

teraz obiad i drzemka

obiecałam też potomkowi wypad na coś kebabopodobnego
więc
może jednak nie będzie tak źle z tą niedzielą...

sobota, 11 czerwca 2011

już dobrze

już dobrze
już lepiej
nawet się uśmiecham

chociaż

boję się wolnych niedziel
kiedy on jest w domu
kiedy słyszę jak otwiera drzwi
kiedy mijamy się w kuchni

prześpię cały dzień
taki mam plan

chciałabym móc znowu focić
ale
nie mogę się przemóc....

i...

a w domu:
w dzień po resecie
doceniamy wczoraj


a na ulicy:
-hej boska Andziu!
-hej przystojniaku!
-tak sobie żartujemy,prawda skarbie?
-pewnie,że żartujemy,wcale nie jesteś przystojny...


a w głowie:
....
(pusto)

dobra-rano-noc

sobota

Sheloves ma rację
to miejsce jest po to
żeby się wypłakać,wykrzyczeć
a potem wracamy do rzeczywistości
z uśmiechem na pysku
i udajemy,że wszystko jest ok


i tak wszystkiego nie wykrzyczę
za dużo pozostaje w głowie....

piątek, 10 czerwca 2011

w moim śnie

nie wierzę w sny
ale lubię śnić

moje sny są jak bajki
o tym co siedzi w mojej głowie

widziałam ruiny zamku
wysokie tak, że łaskotały chmury
były piękne,chociaż pełne mroku
nagle wszystko zaczęło się walić
zostałam zasypana gruzem i kamieniami
ale przeżyłam
jako jedyna spośród obecnych...


ciekawe ,prawda?





muszę się zresetować....

piątek

świetnie,
przypaliłam obiad..............


czwartek, 9 czerwca 2011

czwartek

leki wyciszają

ale też otępiają

ciągle bym spała,ale to chyba nic nowego

palę,bo muszę coś jeść

ściśnięty żołądek przyjmuje tylko jedną bułkę dziennie

ale co tam,mam takie rezerwy pod skórą,że wyjdzie mi to tylko na zdrowie

kawy pić nie mogę

bo po niej serce wyskakuje mi na podłogę

i to już nie jest śmieszne

tylko kawy tylko kawy kawy mi żal...


środa, 8 czerwca 2011

motto na dziś

lepiej wyjść na wredną sukę

niż być ofermą



i przestań się kurwa bać!!!

środa

taaak,popalam znowu
paczka starcza mi na 4-5 dni
cóż,
bywają gorsze rzeczy niż palenie...

w sumie
w obecnej sytuacji
prędzej grozi mi zawał
niż rak płuc

wtorek, 7 czerwca 2011

wtorek

co mnie nie zabije,to mnie wzmocni :)


i taka tam sobie piosenka

niedziela, 5 czerwca 2011

jestem

jestem poza
poza ciałem
poza czuciem
poza życiem

nigdy jeszcze się tak nie bałam

i ...

wcale Cię nie potrzebuję

ani Ciebie

ani Ciebie

ani Ciebie



niedziela

już nigdy

przez nikogo

nie będę

płakać!

sobota, 4 czerwca 2011

sobota

letarg
chyba odpowiednie słowo...

....

uczucie ,że nie jestem sama-bezcenne

:)

piątek, 3 czerwca 2011

...


w pajęczynie
własnych myśli

ugrzęzłam

i jeszcze

wszyscy porządni tego świata
są tacy dobrzy
chcą być w porządku
nie chcą mnie zranić

nie wiedzą

mnie już nikt nie zrani
to ja uważam
żeby nie zrobić Wam krzywdy!

:)

piątek

5.55 boshhhhh ,ale to nic- dziś mam wolne,to się wyśpię
6.20 na chwilkę do pracy,dobrze że blisko
7.10 już w domu
8.10 tylko młodego wyślę do szkoły i drzemka
8.30 drzemka mmmmm
8.40 co do cholery! sms!
8.43 drzemka
9.03 k...a, sms!
9.05 drzemka?
9.20 sms-widziano na mieście mojego wujka,ponoć zmierza ku mnie
9.22 szybka decyzja,zakluczam drzwi,no co-może nie być mnie w domu
9.25 nieee,glupio tak,zbiegam i odkluczam drzwi
9.38 dzwonek do drzwi---->wujek
9.39-11.23 wizyta wujka (ciocia przeszła na inna wiarę,kuzyn się rozwiódł i chociaż to on zdradzał-to ona jest winna,a moja siostra mimo że mieszka dalej częściej dzwoni do wujka niż ja- i czemuż to???)
11.25 no wiem,że jest późno ale mam wolne i chcę się zdrzemnąć!!!
11.52 dzwonek do drzwi,koleżanka wpadła tylko na moment
12.03 szefowa zadzwoniła tylko na moment
12.18 rozmowa na skype,nooo teraz już nie zasnę
12.47 zaraz wraca młody ,trzeba się zabrać za obiad



edit;
17:14 właśnie miałam uciąć sobie drzemkę,ale po tym co przeczytałam na pewnym blogu, raczej nie zasnę...


czwartek, 2 czerwca 2011

czwartek

jakże musiałam się wydać żałosna

że człowiek,który nie rozmawiał ze mną przez ponad osiem ostatnich lat

poklepał mnie przyjacielsko po ramieniu

to może wpadniesz do nas,jak poczujesz się samotna?

a potem jeszcze dwa dwa razy zadzwonił,żeby zaprosić na obiad

czwartek


-Krzyś,daj jedną fajkę
-Ciocia,ja przecież nie palę
-Ja też nie


środa, 1 czerwca 2011

tako rzecze moja terapeutka

Nie trać czasu z kimś kto nie ma go, aby go spędzać z tobą

Nie pomagaj temu,kto nie chce twojej pomocy

Szanuj siebie i swój czas

amen

środa


królowa jest tylko jedna

królowa jest ponad wszystko
jest pierwsza,jedyna
i ma być wielbiona

królowa nie zabiega o względy
nie jest stworzona,żeby być tą drugą

kiedy królowa jest zazdrosna-nie walczy
jest na to zbyt dumna
oddala się z pogardliwą miną
by potem cicho wypłakać się w poduszkę
a na drugi dzień zapomni o Tobie




jestem królową!




już

Cię

zapomniałam...


wtorek, 31 maja 2011

wtorek

odkrycie dnia:
-właściwie to mnie nie potrzebujesz-


proza życia...




ja się ciągle zakochuję
to mnie nikt nie kocha...



drugie odkrycie dnia:
-jeśli nie marzysz,nie ma rozczarowań-




wyobraźnia potrafi płatać figle...

sobota, 28 maja 2011

sobota

zagubiłam się
między
rzeczywistością
a
marzeniami...

Don't you let me go, let me go tonight

piątek, 27 maja 2011

piątek

kryzys
albo
wyczekiwanie
na to,co przyniesie jutro

czwartek, 26 maja 2011

26 maja...

poniedziałek, 23 maja 2011

poniedziałek



dziś jest wspaniale
nawet drzewa się do mnie śmieją
kupiłam konwalie
a że szczęściem trzeba się dzielić
po kilku minutach radości
zaniosłam je teściowej
na dzień matki

sobota, 21 maja 2011

sobota,toż to koniec świata!

od wczoraj czuję się podle
(zmiana tabletek u p)
nudności,wymioty,zawroty głowy
uch
poza tym
może być...

chociaż,nie
całkiem możliwe,że to nie skutki uboczne przyjmowania leku
a reakcja na przeczytany artykuł

artykuł jest tu

i to właśnie jest koniec świata
bez komentarza....

piątek, 20 maja 2011

:)

piątek

wredna egoistka ze mnie

takie tam

czwartek, 19 maja 2011

czwartek

poszłam "na miasto"
załatwić dwie ważne sprawy
nie chciało mi się
ale
to były dwie ważne sprawy
więc
poszłam
i nic nie załatwiłam
!!!!
mam wku...mam nerwa
zmarnowane pół dnia

duszno jak w Afryce
nerwowo
bo komuś kończy się delegacja i niedługo wróci
tu mnie boli,tam mi strzyka
jestem zmęczona,zmęczona i zmęczona

jest źle
ale kurde
musi być lepiej ,nie?

środa, 18 maja 2011

środa i na na naaa

,,,

jednak
nie przeszkadza Ci
że
mnie nie ma
a myślałam
że
byłam
potrzebna

wtorek, 17 maja 2011

dupa

dupa
i gównem śmierdzi

coś jest nie tak
coś jest nie tak

dawno nie płakałam

aż do dziś.............

The Interior by tomamusic

może...

może
nowe cukierki
zmienią
mój stan...

wtorek

tysiące myśli na sekundę


poniedziałek, 16 maja 2011

w Twoich oczach


w Twoich oczach widziałam radość
szczęście dziecka,które dostało długo wyczekiwaną zabawkę
boi się
po nią sięgnąć
więc patrzy i patrzy
a oczy mi się robią coraz większe i coraz weselsze

...

niepotrzebni mogą,muszą odejść
dla Ciebie
jestem
niepotrzebna

więc...

poniedziałek

nigdy nie żyłam tak intensywnie jak teraz
jestem na swój sposób szczęśliwa...

sobota, 14 maja 2011

łaaaaaa



czasem z zazdrości zagryzam wściekle krwawe wargi

sobota

parę dni poza siecią
i
zdziwienie (?)
komunikatory milczą
poczta pusta,
nawet jakby spamów mniej

nikt za mną nie tęskni...

środa, 11 maja 2011

wtorek-boshhhh już środa




jadę na zdjęcia




poniedziałek, 9 maja 2011

i dupa

było fajnie
ale
się zesrało
nienawidzę jak inni rządzą się
w
MOIM DOMU!!!!!!
i traktują mnie jak
powietrze


AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!
strasznie mnie to wkurwia!!!!!

poniedziałek

:)
poniedziałek......
.................
................
...............
..............
.............
............
...........
..........
.........
........
.......
......
.....
....
...
..
.




nienawidzę siebie
szczególnie wiosną








niedziela, 8 maja 2011

niedziela nadal

robale
znowu zaczynają łazić w głowie

lalala

horoskop

LEW
23 lipca - 23 sierpnia


Może pojawić się uporczywe poczucie winy. Pamiętaj że każdy jest odpowiedzialny sam za siebie. Jest to koniec pewnego etapu życia. Masz szansę coś stworzyć.

znalazłam w necie
dobre dobre

niedziela

dziś
już jestem spokojna
za trzy godziny wstaję na wschód słońca
chyba mnie po.....

sobota, 7 maja 2011

sobota w południe

lubię
kiedy pod wpływem Twoich słów
rozwijają się mokre płatki kwiatów

sobota-bardziej cywilizowana godzina

nie wiem
czy
jogurt
na żołądek,
który nie pozbył się jeszcze wczorajszego piwa
to dobry pomysł...

sobota

nienawiść jest tak blisko miłości

czasem
Cię
nienawidzę

ja nigdy nie dostałam wiersza
i nigdy nie będę fascynacją

i w ogóle

trudno

ja jestem starym wygodnym kapciem
kiedy jest źle
wtulasz się we mnie

kiedy jest dobrze
biegniesz
na boso
uciekasz
daleko ode mnie


piątek, 6 maja 2011

piątek

ile radości
tyle smutku
...chyba dla równowagi...

wtorek, 3 maja 2011

.,.,.,.

wtorek

zero stopni????
kurcze to nie dość,że ja se budim to jeszcze trzeba ubrać ciepłe gacie...


poniedziałek, 2 maja 2011

poniedziałek a w dodatku maj

jak mawiała moja babcia
w marcu koty,w kwietniu psy,w maju my

a mi po głowie chodzą zapachy
najróżniejsze
za którymi tęsknię

zapach włosów drugiej osoby
zapach świeżo wykąpanego mokrego ciała
zapach wody po goleniu
słodki zapach miłości
...

poniedziałek

dziś
mleko miód i kołderka
bo mam głos jak Macy Gray
i do tego kołderka tylko tak coś do ok. 11,bo potem trzeba ruszyć dupsko
dobranoc

niedziela, 1 maja 2011

lalala na dziś



Cik pogodi sta imam za veceru,
Budjav lebac, budjav lebac.
Njam njam njam njam...
Cik pogodi sta imam za veceru,
Budjav lebac, budjav lebac.



Agnieszka lubi to!

niedziela


co robi kobieta na kolanach na trawniku o siódmej rano-czyli pozory mylą

niedziela
można się wyspać
uwielbiam spać
ale
dziś wstałam o 4
(pomijając fakt,że źle spałam)
poszłam do portu na wschodzik
było cudownie choć zimno
wracając nie mogłam sobie podarować
kilku ślicznych ślimaczków
nie muszę chyba dodawać,
że wzbudzałam wielkie zainteresowanie wśród gapiów

ps.efekty już można zobaczyć na blogu foto