nie będę pisać
o tym jak piekło wybrukowane jest...
albo
jak chciałam dobrze a wyszło źle
obiecuję tylko
już nigdy nikomu w niczym
nie będę pomagać !!!!!!!!
amen
a teraz
:(
a odpierdolta się ode mnie----wszyscy
środa, 31 sierpnia 2011
środa deszcz i takie tam
życie to jedna durna telenowela
i myliłeś się
można umrzeć z miłości
samotności
żalu
można też umrzeć na katar...
i myliłeś się
można umrzeć z miłości
samotności
żalu
można też umrzeć na katar...
wtorek, 30 sierpnia 2011
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
poniedziałek
wszystkich zainteresowanych informuję
że
nie jest lepiej
i że
umieram na katar!!!
aaaaa
a młody spędza noc u kumpli
zapewnił mnie, że nie będzie nic robić na pe
(jesssu,jestem za młoda na bycie babcią!!!)
i zabronił mi dzwonić za często
(na razie zadzwoniłam tylko dwa razy
-bo deszcz padał i może on tego nie zauważył
i żeby zapytać co robi i obiecać,że już więcej nie będę dzwonić)
muszę się czymś zająć
żeby nie myśleć:
co oni tam robią do jasnej cholery?
niedziela, 28 sierpnia 2011
bezdomność
Anioł Stróż dostał kredyt na dom w górach
znam tą radość
mieć swój kawałek nieba na własność
-będziesz miała ,gdzie przyjeżdżać z młodym na wakacje
Astronauta zabłądził w drodze powrotnej na swoją planetę
jest mi go żal
wiem jak to jest zgubić drogę do domu
może ją w końcu odnajdzie
A mi się śnił mój dom rodzinny
porządki,szczury i rower
sen podobno oznacza to ,że
wokół mnie jest pełno nieżyczliwych osób
chcą pozbawić mnie dachu nad głową
mam więc zaczynać coś zmieniać w swoim życiu
boję się zmian.....
znam tą radość
mieć swój kawałek nieba na własność
-będziesz miała ,gdzie przyjeżdżać z młodym na wakacje
Astronauta zabłądził w drodze powrotnej na swoją planetę
jest mi go żal
wiem jak to jest zgubić drogę do domu
może ją w końcu odnajdzie
A mi się śnił mój dom rodzinny
porządki,szczury i rower
sen podobno oznacza to ,że
wokół mnie jest pełno nieżyczliwych osób
chcą pozbawić mnie dachu nad głową
mam więc zaczynać coś zmieniać w swoim życiu
boję się zmian.....
sobota, 27 sierpnia 2011
sobota na Lazurowym Wybrzeżu
Nie,dziś nie spałam
dziś skończyłam szybciej pracę
szybciej – pierwszy raz od niewiadomokiedy
wykąpałam się
i przebrałam w piżamę
co z tego że dopiero 13
przebrałam się w piżamę
różową
którą dostałam od macochy
no bo jej jest za duża
krowa
schudła 26 kilo
i że niby mi ona jest w sam raz?
że niby ja jestem gruba a ona nie?
małpa!
nie wie,że piżama musi być luźna?
nie ważne...
w różowej piżamie
z kocem na grzbiecie
piwem w dłoni
a papierosem w ustach
zatopiłam się w bezczasie
czytałam
oglądałam
pisałam
myślałam
te cudowne kilka godzin
było dla mnie niczym wczasy na Lazurowym Wybrzeżu
dopóki
trzaskanie garów
i gardłowe kurwa mać Wroga
nie sprowadziły mnie z powrotem
na ziemię
dziś skończyłam szybciej pracę
szybciej – pierwszy raz od niewiadomokiedy
wykąpałam się
i przebrałam w piżamę
co z tego że dopiero 13
przebrałam się w piżamę
różową
którą dostałam od macochy
no bo jej jest za duża
krowa
schudła 26 kilo
i że niby mi ona jest w sam raz?
że niby ja jestem gruba a ona nie?
małpa!
nie wie,że piżama musi być luźna?
nie ważne...
w różowej piżamie
z kocem na grzbiecie
piwem w dłoni
a papierosem w ustach
zatopiłam się w bezczasie
czytałam
oglądałam
pisałam
myślałam
te cudowne kilka godzin
było dla mnie niczym wczasy na Lazurowym Wybrzeżu
dopóki
trzaskanie garów
i gardłowe kurwa mać Wroga
nie sprowadziły mnie z powrotem
na ziemię
bzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz
piątek, 26 sierpnia 2011
takie tam i lalala na dziś i chyba dobranoc
Budzę się
idę do pracy
wracam
zasypiam
budzę się
myję,przebieram idę spać
budzę się
idę do pracy
wracam
patrzę na swoje nogi
włoski na łydkach wyglądają jak powbijane szpilki
taaa
nie ogoliłam
bo i dla kogo
dla siebie?
dla siebie zaplotę z nich na zimę warkoczyki
zasypiam
budzę się
idę...
zasypiam
sprawdzam telefon
dzwonił Anioł Stróż
nie słyszałam
zasypiam
budzę się
idę do pracy
wracam
piszę sms do Anioła
-jak co to jestem...
cisza
zasypiam
idę do pracy
wracam
zasypiam
budzę się
myję,przebieram idę spać
budzę się
idę do pracy
wracam
patrzę na swoje nogi
włoski na łydkach wyglądają jak powbijane szpilki
taaa
nie ogoliłam
bo i dla kogo
dla siebie?
dla siebie zaplotę z nich na zimę warkoczyki
zasypiam
budzę się
idę...
zasypiam
sprawdzam telefon
dzwonił Anioł Stróż
nie słyszałam
zasypiam
budzę się
idę do pracy
wracam
piszę sms do Anioła
-jak co to jestem...
cisza
zasypiam
piątek czy jakoś tak
yyyyy jaki dać dziś tytuł.....hmmm
Wirtualne znajomości
są trochę jak
rozmowa z wyimaginowanym przyjacielem
niby jest a niby go nie ma
jesteśmy inni
kreujemy się na kogoś innego
jeszcze inaczej odbierają nas drudzy
spotkanie z osobą z Wirtulandii
jest konfrontacją rzeczywistości z wyobraźnią
jednym słowem
cieszę się
że Cię poznałam osobiście N :)
gdyby tylko pozwolił czas
przegadałybyśmy całą noc...
czwartek, 25 sierpnia 2011
środa, 24 sierpnia 2011
jabłka,zdjęcia i skarpety
Wie pani czemu lubię te jabłka?
One są jak pani,twarde i mało słodkie...
dziś był całkiem udany dzień
od samego rana to czułam
jakoś tak
więc kiedy wzięłam do ręki lokalną gazetę
nawet się nie zdziwiłam
widząc w niej
zdjęcie swojego autorstwa
nie o to chodzi,że piękne
że pięć minut peryferyjnej sławy
uśmiechnęłam się na myśl
że może w tej samej chwili
patrzy na nie rodzina Wroga
i całkiem możliwe,że czytając krzywią się lekko
wszak „szargam” ich nazwisko
bo latam z aparatem ,jak wariatka
zamiast myć okna i prać skarpety
największe przyjemności są wtedy
gdy możemy je z kimś dzielić :)
One są jak pani,twarde i mało słodkie...
dziś był całkiem udany dzień
od samego rana to czułam
jakoś tak
więc kiedy wzięłam do ręki lokalną gazetę
nawet się nie zdziwiłam
widząc w niej
zdjęcie swojego autorstwa
nie o to chodzi,że piękne
że pięć minut peryferyjnej sławy
uśmiechnęłam się na myśl
że może w tej samej chwili
patrzy na nie rodzina Wroga
i całkiem możliwe,że czytając krzywią się lekko
wszak „szargam” ich nazwisko
bo latam z aparatem ,jak wariatka
zamiast myć okna i prać skarpety
największe przyjemności są wtedy
gdy możemy je z kimś dzielić :)
środa
Nie da się ukryć
sezon dobiega do końca
coraz mniej ludzi
unormowane (czytaj-normalne) godziny pracy
i temperatura całkiem przyjazna
wieczorem można usiąść na balkonie
wpatrywać się w gwiazdy( jeśli akurat nie pada)
i znowu słychać świerszcze
które przez pewien czas zagłuszane były przez „grillowników”
Dwa dni temu zaręczyła się
pewna wdowa
i kto powiedział,że po czterdziestce
życie nie może już nas zaskoczyć
Dwa dni temu w porcie
wyłowiono zwłoki kobiety
ją też życie zaskoczyło po czterdziestce
a ja...
...nie lubię niespodzianek
słońce próbuje przeprosić za pochmurne lato
lekki wietrzyk zagląda za firanki
tylko te grzmoty w oddali
przypominają,że gdzieś tam daleko jest burza
sezon dobiega do końca
coraz mniej ludzi
unormowane (czytaj-normalne) godziny pracy
i temperatura całkiem przyjazna
wieczorem można usiąść na balkonie
wpatrywać się w gwiazdy( jeśli akurat nie pada)
i znowu słychać świerszcze
które przez pewien czas zagłuszane były przez „grillowników”
Dwa dni temu zaręczyła się
pewna wdowa
i kto powiedział,że po czterdziestce
życie nie może już nas zaskoczyć
Dwa dni temu w porcie
wyłowiono zwłoki kobiety
ją też życie zaskoczyło po czterdziestce
a ja...
...nie lubię niespodzianek
słońce próbuje przeprosić za pochmurne lato
lekki wietrzyk zagląda za firanki
tylko te grzmoty w oddali
przypominają,że gdzieś tam daleko jest burza
poniedziałek, 22 sierpnia 2011
a teraz...
dwie miski popcornu
miska czipsów
cappuccino -młody
piwo -ja
i seans filmowy
nie mam pojęcia co mi zaserwuje młody do oglądania
ale mam nadzieję,że
nie zasnę na filmie
heheh
miska czipsów
cappuccino -młody
piwo -ja
i seans filmowy
nie mam pojęcia co mi zaserwuje młody do oglądania
ale mam nadzieję,że
nie zasnę na filmie
heheh
poniedziałek
-powiedzieć ci coś mamo?
-no
-a tędy -powiedział młody wskazując na wąską ścieżkę w parku -jechaliśmy z kumplem skuterem 60 km/godz.
-powiedzieć ci coś synu?
-no
-jak się rozbijesz na drzewie,to oddam cię do domu opieki społecznej a na urodziny kupię ci wrotki,żebyś mógł sobie na nie popatrzeć
-jesssu,ale jesteś drętwa...
Po wczorajszej wycieczce,na którą udałam się z młodym i jego kuzynem,mój syn stwierdził,że już nigdy nigdzie ze mną nie pojedzie.
Czemu?
Okazało się,że nie umiem się zachować....
Całą drogę wygłupialiśmy się we trójkę,ale dopiero w domu dowiedziałam się ,że zachowuję się głupio i że przynosiłam mu wstyd.
Podobno byłam za bardzo na luzie (!) i uwaga za bardzo sztywna,kiedy nie trzeba było
No tak, nastolatkowi ciężko zrozumieć,czemu matka nie pozwala pluć co 2 metry i spędzić godzinnej podróży pociągiem w połowie za oknem.
Nie da się ukryć,że młody dojrzewa
Dobrze pamiętam ,jak moja mama „przynosiła mi wstyd” chodząc ze mną pod pachę na mieście...
-no
-a tędy -powiedział młody wskazując na wąską ścieżkę w parku -jechaliśmy z kumplem skuterem 60 km/godz.
-powiedzieć ci coś synu?
-no
-jak się rozbijesz na drzewie,to oddam cię do domu opieki społecznej a na urodziny kupię ci wrotki,żebyś mógł sobie na nie popatrzeć
-jesssu,ale jesteś drętwa...
Po wczorajszej wycieczce,na którą udałam się z młodym i jego kuzynem,mój syn stwierdził,że już nigdy nigdzie ze mną nie pojedzie.
Czemu?
Okazało się,że nie umiem się zachować....
Całą drogę wygłupialiśmy się we trójkę,ale dopiero w domu dowiedziałam się ,że zachowuję się głupio i że przynosiłam mu wstyd.
Podobno byłam za bardzo na luzie (!) i uwaga za bardzo sztywna,kiedy nie trzeba było
No tak, nastolatkowi ciężko zrozumieć,czemu matka nie pozwala pluć co 2 metry i spędzić godzinnej podróży pociągiem w połowie za oknem.
Nie da się ukryć,że młody dojrzewa
Dobrze pamiętam ,jak moja mama „przynosiła mi wstyd” chodząc ze mną pod pachę na mieście...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

