poniedziałek, 22 czerwca 2015

poniedziałek



a na niebie tak gęste chmury,że nic nie widać
i jak tu spać.....



niedziela, 21 czerwca 2015

.




sobota, 20 czerwca 2015

co za wieczór

biorę tabletki na kręgosłup,obniżenie cholesterolu,na rzucenie palenia,na depresje i chuj jeszcze wie na co
nadal boli,mam atak głodu,chce mi się żreć tłusto i niezdrowo popijając piwem i zaciągając się dymkiem w dodatku sama w domu ryczę w poduszkę!!!!
zapowiada się chujowy łikend


środa, 17 czerwca 2015

Środa czy jakoś tak

uwielbiam późne wieczory
w domu cisza
na dworze chłód który wdziera się przez szeroko otwarte okno
i ja
zakryta kołdrą po sam czubek zmarzniętego nosa
oczy walczą ze zmęczeniem
ale mówię im :jeszcze nie,jeszcze chwilka
i delektuję się każdą cudowną sekundą

a dziś na kolację wyborny kąsek
polecam



















dobranoc :)




sobota, 13 czerwca 2015

sobota

sra się na całej linii
teraz nastąpią gówniane żale

w sprawie kręgosłupa poszłam na konsultacje do kolejnego lekarza
światowy specjalista po studiach w USA, w dziedzinie nauk biologicznych i matematyki, a następnie studiował w Bostonie farmakologię i mikroskopię elektronową w Massachusetts College ,liczne praktyki w Stanach,Niemczech,Kanadzie i takie tam
lekarz działający cuda po obejrzeniu mojej płytki z rezonansu powiedział,że nie jest cudotwórcą
mam przepuklinę międzykręgową na zew i do wez,powykręcane kręgi i chuj wie co jeszcze
poza operacją nie ma nic do zaoferowania

operacja...wolne od pracy,zwolnienie lekarskie gdzie mam na umowie pół etatu,rehabilitacja a potem dźwiganie do max 3 kg

czy się na nią zdecyduję czy nie i tak dupa gówniana
albo zostanę kaleką albo kaleką bez pracy

wybory wybory

to se pogadałam
teraz praca
a wieczorem się napiję,wypłaczę i mam nadzieję że od tego zrobi mi się lepiej




czwartek, 11 czerwca 2015

czwartek



wstaję idę do pracy wracam obiad spanie wstaję idę do pracy
jak automat
czasem przegrzewa mi się to i owo
poza frustracją nie czuję nic


poza tym fajne filmy widziałam ostatnio

polecam :)

środa, 27 maja 2015

.

czarna dupa
tak teraz wszystko wygląda


"Wszystko polega na tym, żeby człowiek był taki, jaki jest, żeby nie wstydził się chcieć tego, czego chce i marzyć o tym, o czym marzy. Ludzie są na ogół niewolnikami konwenansów. Ktoś im powiedział, że powinni być tacy i tacy, i starają się być takimi aż do śmierci, nie wiedząc nawet, kim byli i są naprawdę. Nie są wiec nikim i niczym, postępują niejednoznacznie, niejasno, chaotycznie. Człowiek przede wszystkim musi mieć odwagę być sobą."
Milan Kundera "Żart"


jedno wiem,jeżeli odejdę
nie odejdę w ciszy
raczej z trzaskiem
pozostawię po sobie zgliszcza
i to poprawia mi humor



poniedziałek, 25 maja 2015

poniedziałek

pani neurolog miała do zaproponowania jedynie operację
cóż
jeśli ma  tak być,to zdecydowanie po sezonie-odpowiedziałam
na tym leczenie mojego kręgosłupa się zakończyło

nawet jeśli to chwilowo nie pójdę na operację bo:
-do sezonu nie dostanę wolnego
-za długi okres rekonwalescencji
-nie będę miała w tym czasie za co żyć
amen


sobota, 23 maja 2015

sobota chyba

remont w sklepie trwa
lugamy po 10 godzin a końca nie widać
do tego Wróg wrócił z delegacji
a parę dni temu skończył mu się wyrok
nie chce mi się nic

środa, 20 maja 2015

środa

poniedziałek, 18 maja 2015

.

zaczęliśmy remont w sklepie
dziewięć godzin harówy
trzy kawy ,jedna yerba mate
i zaraz.... mi pikawa eksploduje
wzięłam relanium i nic
czuję jakby serce miało mi wyskoczyć gardłem
starość jest paskudna

no i jedna dobra wiadomość
jakbyście kiedyś może zabłądzili do nas na wieś
to możecie przypadkiem trafić do pokoju pewnego pensjonatu
(a właściwie to są takie dwa :P )
gdzie w pokoju nad Waszym łóżkiem będą wisieć moje  zdjęcia :)))
nenene




poniedziałek

niedziela, 17 maja 2015

niedziela

Młody wrócił
kiedy pytam,czy zostanę babcią z pogardą puka się w czoło
zaraz idę do pracy,czuję się zmęczona
od jutra przez tydzień mamy remont sklepu
co nie oznacza (niestety) wolnego a raczej nieunormowany czas pracy
żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce




piątek, 15 maja 2015

sralis mazgalis

a to moja ulubiona piosenka z teledyskiem udowadniającym jak seksi można wyglądać pod pajęczyną




dzień w pracy zakończył się po raz tysięczny tak samo
tłumaczeniem się szefowi gdzie i dlaczego robię zakupy gdzie indziej niż u nas
bo przecież jak mało kupuję to nie znaczy,że nie mam pieniędzy tylko że ciężki szmal zostawiam u konkurencji
bo wie pani,jak nie robi pani tu zakupów to ja nie mam pieniążków a jak nie mam pieniążków to pani nie ma wypłaty
albo
bo wie pani mój kolega powiedział swoim pracownicom,że jak je zobaczy w Biedronce to je zwolni
dziś nie wytrzymałam i spytałam czemu jak ktoś dostaje mało pieniędzy to nie może kupować tam ,gdzie jest taniej i kto mu pomoże jak nie starczy do następnej wypłaty?

wiem,że to otwarcie pyska się na mnie zemści

PS
nawet kot na noc czmychnął z domu!


piątek

Młody wyjechał na weekend
znalazłam sobie serial,żeby nie myśleć
zaplanowałam generalne porządki
i co
dopadła mnie zmora i nie chce puścić
leżę i myślę,leżę i wstać mi się nie chce
i myślę,i leżę
i taka będę na starość
samotna,leżąca,pokryta pajęczyną


ps wynegocjowałam z Młodym,że nie będę dzwonić
ale będą dwa sms dziennie
rano i wieczorem,żeby sprawdzić czy żyje :)


żyje :P




środa, 13 maja 2015

środa

mój robaczek,moje dziecko,mój kochany aparacik....
po 2 dniach wrócił do domu
przedmuchany,wyczyszczony,zakonserwowany
uboższa o parę groszy
ale i jaka szczęśliwa!!!!!!





dzień wolny

ulubione drzemki  w ciągu dnia (przez kręgosłup) poszły w zapomnienie
ale dziś uparłam się i już!!!

7.00 pobudka i kawa u sąsiadów
marzę o drzemce....
7.30 wyjazd z koleżanką do 3miasta (zresztą bardzo szybko zakończony ,mówiąc krótko nie doszedł do skutku)
marzę o drzemce....
8.00 cappuccino w pobliskim McDonaldzie
marzę o drzemce....
9.00 szybkie śniadanie i galop do łóżka
marzę o drzemce....
9.05 skype
marzę o drzemce....
9.10 telefon
marzę o drzemce....
9.30 skype
marzę o drzemce....
10.15 telefon
marzę o drzemce....
10.30 messenger
marzę o drzemce....
10.35 sms
marzę o drzemce....
10.45 messenger
marzę o drzemce....
ludzie nooooooo i tak dopnę swego!!!!!


11.13 dobranoc...


poniedziałek, 11 maja 2015

dobranoc


ach duchem być i tak kilku osobom pohuhać.....



niedziela, 10 maja 2015

taka sobie historyjka którą muszę opowiedzieć,żeby powietrze ze mnie uszło

gówno gówno gówno!!!!!
ktoś prosi cie o przysługę (zdjęcia na stronę internetową)
zgadzasz się po koleżeńsku (za dosłownie grosze ale bierzesz kasę tylko dlatego że tej osoby nie lubisz)
traf chce że masz zasyfiona matrycę (do serwisu masz 40 km więc tak szybko tam nie dotrzesz)
masz farta bo kumpel pożycza ci na dwa dni swój aparat (a aparat to świętość,tak jak własne gacie nikomu się go nie pożycza)
masz farta bo pogoda dopisuje (mimo iż zapowiadali deszcz)
masz farta bo akurat masz wolne od pracy (więc czasu jak lodu)
i co
czekasz na znak
czekasz
czekasz
aż wieczorem dostajesz wiadomość
sorki, że się nie odezwałam ale miałam bardzo leniwy dzień.
Jak w najbliższym czasie będzie pogoda to się zgadamy

ponoć pieniądze piechotą nie chodzą
nawet te jebane 50 zł (chociaż właściwie to zleceń nie mam żadnych hehehehe)
ale wiecie co,pieprzę to
nie jestem żadną artystką ale
szanuję ludzi i tego samego wymagam od innych
szanować człowieka,jego pracę i czas
i mam to w dupie
amen





niedziela

proście a będzie wam dane
sen o podtekście erotycznym
na szczęście skończył się zanim się zaczął

reszta poszła wzorowo:
o 7.15 kawa u sąsiadów
8,00 wybory
9.00 śniadanko
11.00 kościółek
12.00 obiadek
13.00 wyjazd na zdjęcia
teraz kawa ,filmik jakowyś i leżing