czarny płaszczu wielkieś pustki uczynił w życiu moim
a w zasadzie nie pustki a czystki
niedziela, 28 czerwca 2020
środa, 10 czerwca 2020
niedziela, 7 czerwca 2020
...
wczoraj domknęłam wrota tego bloga
myślałam,że już więcej nic nie napiszę
nawet nie ma o czym
i oto dziś
nagle
okazało się,że
chyba fajnie będzie czasem coś nabazgrolić tylko dla siebie
byłam na demonstracji Black Lives Matter
nie dlatego tylko że George Floyd ...
boli wszelka niesprawiedliwość
agresja
nadużywanie władzy
doskonale pamiętam
byłam tam dla wszystkich których spotyka przemoc
dyskryminacja
dla wszystkich którzy są zastraszani
i opuszczeni
nie jesteście...
nie jesteśmy sami
czwartek, 28 maja 2020
wtorek, 26 maja 2020
wtorek
O mojej matce nie umiałbym nic powiedzieć
jak powtarzała, będziesz kiedyś żałował,
gdy mnie już nie będzie, i jak nie wierzyłem
ani w "już", ani w "nie będzie",
jak lubiłem patrzeć, kiedy czytała modną powieść
zaglądając od razu do ostatniego rozdziału,
jak w kuchni - uważając, że to nie jest
dla niej odpowiednie miejsce - przyrządza niedzielną kawę
albo - jeszcze gorzej - filety z dorsza,
jak czeka na przyjście gości i patrzy w lustro,
robiąc tę minę, która skutecznie chroniła ją
przed zobaczeniem siebie naprawdę - co, zdaję się,
odziedziczyłem po niej - jak i kilka innych słabości,
jak potem swobodnie rozprawia o rzeczach, które nie były jej forte,
jak ja jej niemądrze dokuczałem - tak jak wtedy, kiedy ona
porównała siebie do Beethovena głuchnącego,
a ja powiedziałem okrutnie - Ale wiesz, on miał talent...
jak wszystko mi wybaczała
jak ja to pamiętam
jak leciałem z Huston na jej pogrzeb
jak nic nie umiałem powiedzieć
i wciąż nie umiem
Adam Zagajewski, O matce
środa, 20 maja 2020
wtorek, 19 maja 2020
niedziela, 17 maja 2020
poniedziałek, 11 maja 2020
Subskrybuj:
Posty (Atom)




