Kiedy kobieta ma dość, to od razu widać. Długie, pełne emocji wiadomości zamieniają się w krótkie, suche zdania. Zrzędzenie ustępuje miejsca ostatecznym oświadczeniom. Przestaje przejmować się drobiazgami, przestaje prosić o uwagę, nagle znika "kocham cię", a pytania już się nie pojawiają.
Wszystko, co robiła wcześniej z zaangażowaniem, zaczyna zwalniać, aż w końcu całkowicie się zatrzymuje, bo już przestaje jej na tym zależeć. Kobiety angażują się zbyt wcześnie, a mężczyźni zaczynają doceniać zbyt późno.
Gdy kobieta traci serce do relacji, reszta jej działań naturalnie podąża za tym uczuciem. Jest to moment, w którym trudno coś naprawić, bo oziębłość emocjonalna jest wynikiem długiego procesu rozczarowań. Ważne jest, aby doceniać i słuchać zanim będzie za późno, bo w przeciwnym razie nie ma już odwrotu.
Kiedy kobieta przestaje walczyć o związek, jej milczenie mówi więcej niż jakiekolwiek słowa. Brak kłótni czy pretensji nie oznacza spokoju – to raczej sygnał, że przestała wierzyć, że cokolwiek się zmieni. Zamiast pytać i prosić, zamyka się w sobie, przestaje się starać, bo już nie widzi sensu.
To, co kiedyś ją raniło, zaczyna ją po prostu obojętnieć. Największą lekcją jest zrozumienie, że emocjonalna obojętność to nie moment kapitulacji, ale rezultat długiego okresu bólu, który nie został zauważony na czas.
- Kobus - z książki To (nie)miłość



