Gówniane dni charakteryzują się gównianym przebiegiem gównianych zdarzeń.kiedy wyzdrowiał kot i Peggy poczuła się lepiej
Ochocki, Vithren
a może poczuła się lepiej,bo najpierw pani psycho zwiększyła jej dawkę cukierków
a potem jeszcze Sue sama zwiększyła sobie powiększona dawkę
tak czy siak Peggy powoli wracała do psychicznej równowagi
gdy
-synowi niespodziewanie spuchła szczęka
po dwóch dniach brania antybiotyku usunęli mu zęba
a po godzinie po ekstrakcji zęba młody dostał dziwnego napadu dygotu zimna
ani chybił jakiś wstrząs-pomyślała rozhisteryzowana Peggy-umrze mi,umrze!
na szczęście dygot tak szybko jak się pojawił,tak szybko zniknął
i Młody przeżył
-potem Sue postanowiła skontaktować się ze swoją terapeutką
po prawie trzygodzinnej próbie dodzwonienia się do Wróżki Teresy
wpadła w następną histerię
już widziała swoją Tereskę martwą na dywanie
zawał,zator,chuj wie co
mieszka sama ,nikt jej nie znajdzie!!!
zaczęła w panice obdzwaniać jej znajomych
kto kiedy i gdzie ostatnio widział Wróżkę?!
po kolejnej godzinie okazało się,że Teresa poszła po zakupy a telefon zostawiła w domu
i żyje
zapłakana Sue odetchnęła z ulgą
a na koniec dostała jeszcze sms-a
okazało się,że człowiek który nigdy jej niczego bezinteresownie nie dał
wydziedziczył ją (to akurat Sue ma głęboko w dupie)
i oskarżył o coś czego Peggy nie zrobiła
i jak tu wracać do normalności??
