ten wpis dedykuję Tobie Erratko :)
nie miałam tu już nic pisać bo to bez sensu i w ogóle
ale jak zwykle mam natłok myśli i w końcu trzeba to gdzieś wyrzucić
a korzystając z tego,że prawie nikt tu już nie zagląda to spokojnie wywalę swe głupkowate przemyślenia
no więc
jestem sobie tak jak jestem
sama ale nie samotna
mam Syna,Siostry,Rodzinę,kilku prawdziwych Przyjaciół i wiele naprawdę wielu znajomych
-to wiadomość istotna szczególnie dla dupka który twierdzi,że jestem "nadąsaną księżniczką z wysokim ego,która swoim charakterem odpycha od siebie ludzi"
Święta to cholernie ciężki dla mnie okres
c h o l e r n i e
i to nie dlatego,że jestem samotna,bo jestem bez męża
a tylko dlatego,że nie mogę się właśnie tą samotnością nacieszyć
w te dni budzi się w ludziach jakieś nachalne miłosierdzie
i nagle masa ludzi chce mi umilić Święta swoim towarzystwem
dżizas jak mnie to stresuje!
wyłączam telefon,omijam fb,przygaszam światło,kluczę drzwi
te moje tłumaczenia,wykręcanie się,zmyślanie....
a potem w dodatku czuję się winna,że oni chcą dobrze a ja jestem niewdzięczna
dzięki Bogu bliscy mnie znają i szanują potrzebę mojej izolacji
ludzie,czasem wystarczy powiedzieć
-jakby co,to pamiętaj -zawsze jestem pod ręką
( i jak co to skorzystam-serio)
niż nachalnie się narzucać!!!
bo ja czuję się jak w klatce,potrzasku
bo albo będę was okłamywać i będę się z tym czuła źle
albo będę zmuszona do was pójść i będę czuła się jeszcze gorzej
ten wpis był konieczny abym mogła się wykrzyczeć
( tel wyłączony przez 5 godz,5 nieodebranych połączeń,kilkanaście sms)
-nie będę przecież wyżywać się na bogu-ducha-winnych ludziach o dobrych chęciach
amen


