kolejny raz
już wiem że zmiany muszą być wprowadzane delikatnie tak aby stopniowo zadomowiły się w moim życiu
już wiem że wielkie rewolucje kończą się wielkimi rozczarowaniami
już wiem,że wszystko wiem a nie wiem nic-to połowa sukcesu
pierwsze to
- poważne ograniczenie spożycia mięsiwa (aż stwierdzę że mogę żyć bez ) a co za tym idzie więcej warzyw a mniej goofnianego żarła
- mniej piwa (boooooli)
- zastąpienie mleka krowiego innym (będę eksperymentować)
- mniej plastiku w moim życiu (słomki do napojów to nie jest trudne ale woda gazowana w butelkach,jak żyć bez niej?)
- więcej miłości , optymizmu i cierpliwości
- więcej ruchu (jezzzzz)
- medytacja
- mniej siedzenia przy laptopie (yyyyyy)
to na początek,potem jeszcze powinnam dorzucić
- doskonalenie języka angielskiego
- doskonalenie się w moim zawodzie
- może jakaś szkoła
i takie tam
