rzucam palenie
i chuj !!!
to nie tylko kwestie zdrowotne,że niby warzywka,zdrowy tryb życia i takie tam duperele
jest rzecz ważniejsza-stan twojego konta chwilę przed urlopem!
więc trzymam w kieszeni prawie całą paczkę fajek
bo nie palić jak się nie ma to nie sztuka
ściskam tą boską śmierdzącą truciznę a ciało me zwija się w konwulsjach
-daj ,daj ociupinkę-skomle
a potem się uspokaja i cichnie
i tylko pojękuje z lekka
*nie palę już od 15 godzin....