nie czytam wiadomości
nie nakręcam się cyferkami
gdzie życie tam i śmierć
jestem wdzięczna za pracę
i doceniam dni ,kiedy mogę zostać w domu
wysyłam wiadomości do bliskich
i uśmiechy do nielicznych nieznajomych mijanych na ulicy
kocham póki jeszcze mogę
tęsknię za drugą parą rąk
Myślę sobie, że
ta zima kiedyś musi minąć.
Zazieleni się,
urośnie kilka drzew.
Niedojedzony chleb
w ustach zdąży się rozpłynąć,
a niedopity rum
rozgrzeje jeszcze krew...
Zimny poniedziałek
gorącą stanie się niedzielą.
To co niepozmywane
samo zmyje się.
Nieśmiały dotąd głos
odezwie się jak dzwon w kościele,
a tego, czego mało,
Nie będzie wcale mniej...
Choć mało rozumiem,
a dzwony fałszywe,
coś mówi mi, że
jeszcze wszystko będzie możliwe.
Nim stanie się tak,
jak gdyby nigdy nic nie było.
Nim stanie się tak,
jak gdyby nigdy nic...
