dzień pierwszy urlopu
niepewny czas bo było ( w kwietniu znaczy się) ciepło i słonko,potem zimno i nadal słonko a potem średnio zimno i bez słonka
znając szczęście urlopowe będzie zimno i deszcz więc przesiedzę cały urlop w domu
edit:
lekko chłodnawo i słonko
od 10 godzin biję się z myślami czy wyjść czy nie wyjść
cholera gdyby padał deszcz nie byłoby rozterek
chyba się zdrzemnę