Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 czerwca 2016

dobranoc

a co mnie dziś poruszyło?
serio?
wiersz:

WIERSZ BEZ TYTUŁU BO JESTEM PIJANA
autorstwa Giovi White/ Joanna Kowalczewska
wibruje woda kiedy cokolwiek
wypełza z jego ust
gnidy słuchają i myślą, że mu to przeszkadza
woda gazowana, red bull i sprite bez wódki
nie muszę go widzieć
czuję jak lśni jego nieobecność
pośród wszystkich ateistów
może dlatego tak skwierczy
ciało w trzydziestu sześciu
w podskokach jak małe krzyki
z butelką przy głowie i wdechem na karku
w sobotę, która właśnie się
kończy


sobota, 15 marca 2014

...

Skupiam się na temacie rozmowy, ale niewiele wiem o domach wariatów.
Ale jak mam dowiedzieć się, o co chodzi, pytam. Spokojnie, nie pękajmy
ze śmiechu. Na trawniku stoją posągi. Przez tysiąc lat na coś czekają
bez słowa i oddechu. Sytuacja prowokuje, jakbyśmy w półśnie dryfowali
pomiędzy cierpliwością a echem migotania przedsionków.

Nagle wyrywam ci z ręki łyżeczkę, inne przedmioty zostawiam na później
dlatego, że zajmują bardziej, niż widok za oknem. Jesteś przekonana,
że nad oceanem drzewa rosną prędzej, a mężczyźni kochają
mocniej. Kiedy wypłaczesz się, ominie cię atak furii. Nie widzę odpowiednio wysokich
drabin ani psa, który od wczoraj nie wrócił z piłką. Szukam okularów, chryzantem, smaku
calvadosu. Przymus latania pojawił się, kiedy przestałaś dla mnie rysować.
Wtedy pomyślałam, że to absolutnie normalne. Muszę i mogę. Właściwie w jakim celu
wszystko masz udowadniać, cicho zamykać drzwi, drugą ręką wyjmować list z koperty.
Nie ma innego wyjścia.

Marzy ci się dom. Facet, który na chwilę obok ciebie przystanął, nagle zawiesił
się i po tylu latach dziękujesz Bogu, że nie zwariowałaś. Pamiętam, przez niego
upuściłam widelec. Opowiedz od początku. Rozglądasz się, zrozum tylko trochę jesteśmy
święte, ale bardziej zdziwione. Czekam, aż skończysz kolorować serwetkę, którą poskładasz
zgodnie ze sztuka origami. Od wieków Japonki składają kimono i kołdrę według określonej
kolejności. Nagrałam każde twoje słowo, chciałaś mi przekazać coś jeszcze, wiem, że ćwiczyłaś
onieśmielenie z tysiąc razy.

Małgorzata Południak






środa, 8 maja 2013

środa-czyli przydługawy post wiosenny

w Radzyniu oprócz wystawy był też wieczorek poetycki
nie mogłam się oprzeć i kupiłam kilka tomików poezji
a dziewczyny opatrzyły je autografami

poezja bardzo kobieca,erotyki
i wiosna za oknem zrobiły swoje
obudziły tęsknoty

czemu trzeba je uśpić?
czemu jeszcze nie czas?

kilka lat temu popełniłam ten błąd
myślałam,że wychodząc z jednego pokoju szybko przeskoczę do drugiego
strasznie bałam się tego korytarza nazywanego Samotność
takiego zawieszenia między jednymi ramionami a drugimi
poczucia,że nie można żyć tylko dla siebie

wybiegając z jednego pokoju łapczywie sięgnęłam za klamkę drugiego
i klaps
przeciąg
i wiecie jak to jest
walnęło mnie mocno
długo rozcierałam  ręce
nie dlatego,że bolało
nie
dlatego,że mnie wtedy olśniło
głupota moja zapłonęła niczym żarówka

już wiem,że ciemny pusty korytarz też może być przyjemny
i że najpierw trzeba pomyśleć za którą  klamkę złapać
i zastanowić się czy to co jest za drzwiami to właśnie to

to tak jak z butami
chodzić boso też czasem jest fajnie,ale trzeba uważać gdzie się stąpa
a jak zamarzą nam się buty to trzeba się upewnić
czy pasują i czy są wygodne
bo jak gniotą to może lepiej dalej na boso biegać



przepełniona 
po bioder brzegi
pod niebem
co nic nie warte
bo życia w nim mało

tonę nie wygaszona
o świcie
  
               Iwona Wierzba