wtorek, 24 stycznia 2012

z pamiętnika kobiety,która chciała zadbać o siebie

plum plum

adekwatnie do nastroju

śniło mi się,że byłam w górach
było tak pięknie,że płakałam ze wzruszenia
biegałam oczarowana i robiłam zdjęcia

poniedziałek, 23 stycznia 2012

siem dzieje

przyszło nam żyć w ciekawych czasach...


Strona premiera zhakowana. Przenosi się na inny serwer


Kto po Megaupload? Serwisy zamykają się, zanim zostaną zamknięte


KOLEJNE ATAKI W PROTEŚCIE WOBEC ACTA na żywo tu

**************************************************************************
protesty i ataki na nic się zdały
klapnij niebieski guziol----->

**************************************************************************

p jak poniedziałek


wygląda na to,że podwójna dawka cukierków szczęścia,to było to czego potrzebował mój organizm
mniej śpię
czuję więcej tego no...wigoru
i w ogóle jakoś tak lepiej

właśnie
ponieważ kończyła mi się poprzednia porcyja
dostałam nową receptę


tyle nasłuchałam się o tym całym zamieszaniu z aptekarzami
i lekarzami,nfz-tami i diabeł wie jeszcze czym,że najpierwszy
postanowiłam przestudiować ową receptę,że by nie było że niby zniżka mi się nie należy czy cuś
i mamy cię!
ha!
pielęgniarka zapomniała w górnym prawym rogu wpisać P !
p-jak przewlekłe,przewlekła czy przywlokła
ooooo!!!!nie dam się,nie ze mną te numery!
i pobiegłszy po długopis dopisawszy ładne P i pomaszerowawszy do apteki

tam pani farmaceutka jęła dokładnie sprawdzać receptę
-a sprawdzaj se do woli-pomyślałam zadowolona
-no nie wiem-wyjąkała po czasie-nie wiem,czy nie będzie na 100%,bo widzi pani,one tu wpisały Pe a teraz się tego nie robi...
koniec końców dostałam tą zniżkę
ale było już krucho

aaaaaaa!





***** ***** *** ***** ** * *** ******** *
wpis usunięty przez ACTA

amen

niedziela, 22 stycznia 2012

nadal niedziela

otworzyłam szeroko okno
wilgotne chłodne powietrze zagląda ciekawie do pokoju
ja pod ciepłą koderką
kawa w łóżku
( co prawda sama sobie ją podałam ale nic to)
do kawy uczciwy kawałek karpatki
Vanessa gra Bacha tylko dla mnie

kot grzeje mi biodro
ja sobie czytam klik--->
czyż nie powinnam się cieszyć?
iście królewska niedziela
mmrrrrrrrr

dobrrranoc

niedziela

właśnie skończyłam piec karpatkę
uwielbiam nocne pichcenie
sęp ciągle krążył nade mną
pytając
-kiedy będzie gotowe,no kiedy?
pozwolił jeszcze łaskawie pstryknąć pamiątkowe zdjęcie
porwał łup i tyle go widzieli
jak znam życie do rana nie zostaną nawet okruszki :)

sobota, 21 stycznia 2012

rozmowa z księzycem

-mów do mnie morsem pulsujących gwiazd
-nie mogę
-czemu?
-bo ty masz ciągle zachmurzone czoło
-otul mnie ciepłym wiatrem z południa
-nie mogę
-dlaczego?
-nigdy nie otwierasz serca
-pogłaszcz mnie,pocałuj ,proszę....
-nie mogę,jesteś potępiona
-ja?potępiona?
-sama rzuciłaś na siebie zaklęcie,już nigdy nikogo nie pokochasz...
-masz rację,bez miłości to byłoby kurewstwo.............

ssssssssssobota


w czarnym umyśle bywają też pogodne dni

piątek, 20 stycznia 2012

lalala na noc


tak,kupiłam plastelinę
zaczęłam lepić
świetnie zajmuje czas i myśli
plastelinę chyba zamienię na masę solną
dziecinnieję na starość
ale nie spałam w dzień nenene

piątek

zmartwiłam się odbierając wyniki
są najzupełniej w porządku
no może OB podwyższone,ale ząb mnie bolał parę dni temu więc...
więc wychodzi,że niestety śpiączka moja jest najpewniej wynikiem lenistwa
niestety

postanowiłam sama się uleczyć
od dziś podwójna dawka cukierków szczęścia
pożyjemy zobaczymy

czwartek, 19 stycznia 2012

dobranoc



Hey ! - Ye!
I was wondering did You know different between love and obsession
No!
And whats the different between obsession and disare
I don't know!
Do You think this feeling can last forever?
You mean forever ever ?
Sure!
God , i hope so!
Me too !

......

czwartek

mimo ,że noce mam ostatnio koszmarne
to da równowagi dni są w miarę znośnie

dziś wreszcie wybrałam się do lekarza
aby porobić te badania
niech się w końcu okaże czy jestem senna bo leniwa czy może choreńka jakaś
w nagrodę za utratę krwi w laboratorium,
przedłużyłam se umowę w plusie
a co
i mam nowy telefonik
zwykły taki za złotówę
ale ma radio i aparat 5 megapikseli
nenenene

i po godzinie biegła go reklamować
nenenene

czary mary spierdzielajcie koszmary

skąd się biorą nocne koszmary
bo chyba nie z durnej pustej głowy
podświadome lęki,marzenia
czy może mleko które spożywam ostatnio w nadmiarze

poznałam kogoś,nie wiem kogo bo nie znam z realu
poznaliśmy się na plaży
zwiedzaliśmy okolicę,rozmawialiśmy
w końcu zaprosiłam go do domu
a tam Wróg próbował zwrócić na siebie uwagę
jednak mało skutecznie
po czym stwierdził-to już koniec-i zaczął mnie pakować
kiedy i to nie przyniosło żadnej reakcji z mojej strony
Wróg doskoczył mi do gardła i zaczął dusić
na pomoc przyszedł mi nowo poznany mężczyzna
i ...zabił Wroga kawałkiem deski z wystającym gwoździem
trup zalany krwią na dywanie
morderca-wybawiciel z deską w ręce
ja tuląca młodego
i przerażająco szlochająca:
-teraz to już zostaliśmy sami!!!


hmm
nic to,idę dalej spać
ciekawe,co przyśni mi się tym razem

środa, 18 stycznia 2012

w takim razie dobranoc

z pamiętnika kobiety,która chciała mniej spać



pamiętniczek nic nie odpowiedział
za to kobieta jeszcze tego samego dnia
otrzymała maila

-może to jakiś znak-pomyślała
ale ja myślę,żę...
...podłość ludzka nie zna granic

dobranoc

środa

wtorek, 17 stycznia 2012

koszmary agnieszki er

koszmarny koszmar
najstraszniejszy strach

przyjechałaś mnie odwiedzić
nalałam wina do szklanek
a wtedy wrócił Wróg
napadł na mnie i pewnie by zabił
gdybyś nie zadzwoniła na policję
-chciałabym zgłosić przemoc w rodzinie,on ma błękitna kartę!!!
-wykrzyczałam resztką sił dwóm przybyłym policjantkom
potem szarpanina,krzyki,wrzaski

otworzyłam oczy
cisza
wyciągnęłam laptopa,żeby wszystko Ci opisać
i nagle usłyszałam kroki
Wróg wrócił szybciej z delegacji
w popłochu próbowałam wskoczyć do łóżka
i udawać,że śpię
ale ciało odmawiało posłuszeństwa
w progu stanął On
i z krzykiem rzucił się na mnie

znowu otwieram oczy
znowu cisza
to tylko sny
czuję jak krew pulsuje pod czaszką
spoglądam na zegarek
23:15
jakieś pół godziny temu jeszcze nie spałam
boję się zasnąć
może jak to wszystko spiszę,to oczyszczę umysł
i przyśnią mi się kwiatki


dobranoc

...

tak mi przyszło do głowy
taka myśl znaczy się
bo czasem i blondynki myślą
szczególnie tlenione

a więc
czy pan się boi,panie astronauto?
że ja?...

nie,nie



nie,nie zmieniam statusu na wolna lub rozwiedziona
i nie szukam kogoś innego
bo jeszcze nie dojrzałam

jestem jak zielona ulęgałka
smagana ciepłym wiatrem pana pochlebstw
potrzebuję ich,żeby dojrzeć

więc
mów mi dobrze,dobrze mi mów...


bo to było tak...

wszystko przez to,że spadł śnieg
no nie da się tego ukryć
i przez to,że prawie od roku to ja otwieram sklep a nie szef
więc za wiele rzeczy to ja jestem odpowiedzialna
więc kiedy rano znalazłam na ladzie karteczkę
to wiedziałam,że jest ona przede wszystkim do mnie


na wszelki wypadek poszłam jeszcze do łazienki sprawdzić
i...
tak przesłanie było do mnie (między innymi)




ale jako że wieloletni pracownik powinien się cenić
postanowiłam pewne sprawy wyjaśnić



niedługo potem doszliśmy do porozumienia


tak więc -niech pada
pewne sprawy będę miała załatwione za darmo :)


cytat na wtorek

Gadała dupa do obrazu, a kupa nie wyszła ani razu.

poniedziałek, 16 stycznia 2012

...

kiedyś
miliony łez przelanych temu
kiedy byłam małą dziewczynką
miałam kilka stale powtarzających się snów
jeden z nich był o tym,że zgubiłam się w mieście
zaczepiałam więc ludzi pytając o drogę
ale oni mnie nie widzieli
otwierałam usta kłapiąc dziobem jak karp wyrzucony z wanny
ale nie mogłam wydobyć z siebie głosu


byłam zagubiona i wystraszona
niewidzialna
niesłyszalna
w sumie to mnie nie było


po tych koszmarach

do dziś mam uraz
szczególnie do ludzi ,którzy traktują mnie jak niewidzialną





poniedziałek

dobra
od dziś biorę się w garść
*********
Agnieszka
idzie do lekarza
a tam kolejka w rejestracji taaaaaaaaaaaaka długa
ale nic,czekam
-chciałabym do pani doktor X
-a co pani jest?
a co mi jest?
po pierwsze to powinien zbadać lekarz
a po drugie,co to rozmowy w tłoku czy co?
mam się jej zwierzać,czy jak
a te wszystkie rozdziawione gęby będą słuchać???
o nie!!!
-nic mi nie jest
-to jak pani nic nie jest to musi się pani zapisać,nie mogę tak pani wcisnąć bez kolejki
-no to chcę się zapisać
-dziś już nie ma wolnego miejsca
-to może na jutro...
-zaraz sprawdzę,tak jest parę wolnych godzin,musi pani zadzwonić jutro między 9 a 10
-jutro rano będę w pracy a tam nie możemy korzystać z telefonu,nie mogę zapisać się dziś?
-nie
ciekawi mnie jak może zostać parę wolnych miejsc na jutro skoro nie można rejestrować się z dziennym wyprzedzeniem??
-a najlepiej przyjdzie pani w czwartek między 7.45 a 9 wtedy można przyjść bez uprzedniej rejestracji
no to wstępnie idę w czwartek
chyba,że mi się odwidzi

niedziela, 15 stycznia 2012

dobranoc


:)


zleciało jakoś
i nawet całkiem fajnie
trochę na zdjęciach
trochę na gościnie
śnieg,wiatr,obżarstwo
zabawy z kotem siory
młody który po raz kolejny odgraża się,że więcej nigdy nigdzie ze mną
bo...
robię mu wiochę
ja?
możecie w to uwierzyć,ja???????????

siostra-zobacz,teraz to nawet dziewczyny od chłopaka nie da się odróżnić...
ja-ojj,przecież to jest dziewczyna,to tylko taki styl- nemo...


nie-dziela

niedziela
nie-dzielić
niedziela powinna łączyć
tylko z kim
smutne jest życie jedynek

dla odmiany nie mogę dziś zasnąć

dobranoc

***

twoje ciało moje dzieło z gliny głodu
wyrzeźbione fantastycznie czułym dłutem
precyzyjnej dłoni tętna świetną lampą
serca w pełni znakomicie oświetlone

gdy paruje niewidzialnym światłem ciepła
twoja skóra się wydaje być jak ciekła
widzę cyple sutków spina parabola
stromej tęczy za tą bramą mi nie zna

jeszcze bliżej twarz lecz blisko piąstka pięty
gdy podnosisz nogę długa perspektywa
nieskończonej łydki uda milowego
ile metrów warg mieć trzeba by całować

Rafał Wojaczek

sobota, 14 stycznia 2012

o słodka naiwności

czy Wam się też zdarza załamywać ręce nad swoją własną głupotą?
głupota głupotą ale naiwność
czasem moja durnota podkarmiona naiwnością sięga zenitu

i wtedy mówię sobie
ostatni raz byłam taka łatwowierna,ostatni raz!!!
a potem znowu przychodzi następny raz i następny
aż nadziwić się nie mogę
małpa nauczy się odruchu Pawłowa
a ja nie!!!

idę oglądać filmy
durna naiwna Agnieszka

sobota



nie jest źle
posypało trochę cukrem pudrem
wieje niesamowicie,cudnie,wspaniale*

jak dobrze wtulić się w ciepłą kołderkę
i nie martwić się o nic

kotłownia pełna miału
do pracy bliziutko
obiad został od wczoraj
a jutro wolne

chrrrr chrrr chrrrrr


* niepotrzebne skreślić

a wieczorem zrobię sobie seans filmowy
z piwem i popcornem
"Incepcja" i "Efekt motyla"

piątek, 13 stycznia 2012

dobranoc

eee tam
piątek trzynastego wcale nie był taki zły
jestem zawiedziona
heheh
a i przez parę dni będę wariowała graficznie
bo szkolę się z fotoszopy
dobranoc

niesprawiedliwość chyba...

ja chciałam tylko na temat nierówności płciowej
nie,nie że kobiety mniej zarabiają
że mniej awansują
czy cuś
tylko tak sobie pomyślałam
że faceci tez są trochę poszkodowani

tak na przykładzie relacji między mną a moimi psiapsiółkami
czy możemy sobie wyobrazić kolegów,którzy
na dzień dobry sesemesują  do siebie:
-buzi,buzi,cmok,cmok,cmok?
albo dają sobie czasem małe prezenciki,
łażą razem do kawiarni poczytać książki,
albo nie daj Bóg- śpią razem w łóżku?

zaraz byłyby krzyki ,że to gieje,nie?
jednak fajnie być kobitą

to tyle
idę posmakować torta*

* tylko mały kawałeczek

eee fajną naumiałam się robić kulkę na fotoszopie,nie?

piątek czynastego





zrobiłam tort
tak bez okazji
dla młodego bo ja się odchudzam
no chyba,że miałoby się zmarnować to zjem hehe
jak coś zostanie....


tera lecim do bybloteky
potem obiad i praca



Can we fix it?
Yes we can!

piątek już

a ja nie kandyduję na miano bloggerki roku
nie namawiam na smsy za złotyileśtam
idę spać
pa



czwartek, 12 stycznia 2012

i cytat na dziś

Kiedy wieczorem swędzi cię dupa,
rano może śmierdzieć ci palec.

szfartek

taaaa dziś dla odmiany jestem szczęśliwa
czemu?
nie wiem,tak samo jak nie wiem czemu bywam nieszczęśliwa
zresztą czy to takie ważne?
dalej smutek omiata mnie niczym gęsta mgła
ale czyż nie jest on potrzebny,żeby lepiej odczuć radość?



-Pani Andziu życzyłbym sobie,żeby nie żuła pani gumy w pracy...
-A szef,szef niech się zapnie pod szyją a nie świeci tak gołą klatą przed ekspedientkami!

a na obiad zrobię frytki
o!


tylko trochę inaczej niż ten ziemniak...



środa, 11 stycznia 2012

siostra mi kazała

no siostra mi kazała wkleić ,to wklejam :P

OBIECAJ SOBIE, ŻE…

Będziesz tak silny, że nic nie zmąci Twojego spokoju ducha.

Będziesz rozmawiał o zdrowiu, szczęściu i dobrobycie z każdą osoba,która spotkasz.

Postarasz się, żeby każdy Twój przyjaciel poczuł się wyjątkowy.

Będziesz tryskał optymizmem i szukał dobrych stron każdej sytuacji.

Będziesz zawsze myślał o najlepszym, pracował dla najlepszych i oczekiwał najlepszego.

Będziesz tak samo entuzjastyczny wobec sukcesów innych ludzi, jak wobec własnych.

Zapomnisz o błędach z przeszłości i skupisz się na tym, co chcesz osiągnąć w przyszłości.

Zachowasz pogodę ducha bez względu na okoliczności i obdarzysz uśmiechem każdego, kogo spotkasz na Twojej drodze.

Skupisz się na udoskonalaniu siebie tak bardzo, że nie będziesz miał już czasu na krytykowanie innych.

Będziesz zbyt pogodny, żeby się martwic, zbyt szlachetny, żeby się złościć, zbyt silny, żeby się bać i zbyt szczęśliwy, by myśleć o kłopotach.

Będziesz myślał dobrze o sobie i ogłaszał ten fakt całemu światu —nie głośnymi słowami, lecz wspaniałymi czynami.

Będziesz żył w przekonaniu, że cały świat jest po Twojej stronie, jeśli tylko pozostaniesz wierny temu, co jest w Tobie najlepsze.


Opublikowane po raz pierwszy w 1912 roku, w książce Your Forces and How to Use Them, słynne credo Christiana D. Larsona, warte jest tego, żeby je czytać każdego ranka i wieczora.

środa?

czuliście kiedyś
jak gniecie was własne ciało?
jak za mała koszula
niewygodnie jakoś,przyciasno
a guzika odpiąć się nie da

a dusza?
płacze uwięziona
wyrywa się i buntuje
ale to tylko dusza....

wtorek, 10 stycznia 2012

połączenie przerwane przez serwer





wtorek


za dużo śmierci wokół

tej obok
i tej dalej
tej na jawie
i we śnie
tej co była
i tej co będzie



sen-letarg ciągnął się prawie trzy godziny
i gdyby nie natrętne esemesy
które kąsały moją głowę
pewnie trwałby dłużej


czemu ja do cholery tyle śpię?


czasem się chmurzy


dobranoc


poniedziałek, 9 stycznia 2012

...

co zrobić,żeby nie czuć się samotną nocą w wielkim łóżku
kiedy nawet kot nie chce z tobą spać?
należy tę pustkę zapełnić
najlepiej czymś co nie ma nóg albo nawet jeśli ma ,
to żeby nie umiało ich samo używać
(i uciec nie daj Boże)
a więc
przeważnie śpię w łóżku z
telefonem (ale to chyba akurat normalne)
na poduszce obok śpi mój aparat foto,kolczyki,książka
a ostatnio przytulam się do statywu
zimny z niego drań ale co zrobić,kiedy nie ma się wyboru

Oops!... I did it again

a mówiłam sobie,że nigdy...
...że wcale...
...że nie...
kłamałam?
może...
podobno "tacy jak ja" mogą mieć nierówno pod sufitem
ufff
to dobrze :)


                    i 
powinniście się domyślić,
że tacy jak ja  ;) 
jeśli w ich życiu nie dzieje się nic ciekawego,
to kłamią jak z nut,
żeby móc w ogóle o czymś pisać 
no bo jak inaczej
zwrócić na siebie uwagę?

poniedziałek

godzina 7.20
młody szykuje się do wyjścia,ja jeszcze na chwileczkę przy podusi
-kanapki spakowałeś?
-taaaa
-klucze wziąłeś?
-taaa
-telefon?
-taaa
młody zbiega po schodach,by po chwili znowu wrócić
-a o plecaku mi nie przypomniałaś..

hłe hłe hłe


dziś będzie dobry dzień

wośp



niedziela, 8 stycznia 2012

niedziela

zabrałam się za książkę od Pana
Pana biblię
którą bałam się przeczytać do końca

nie lubię sf
ale czułam,że tam jest cząstka tego,
czego inaczej nigdy bym nie poznała

od kilku miesięcy czytałam tylko czternaście pierwszych stron
codziennie pierwsze czternaście stron biblii
bałam się,że kiedy dojdę do końca
coś stracę
ale jak może umrzeć to,co nigdy się nie narodziło

gładziłam strony,które Pan zapewne nieraz dotykał
wąchałam czy nie przesiąkły Panem
ale biblia milczała

książka zachwyciła
ale o Panu nie powiedziała nic
Morley miał serce
Pan ma tyko rozum...

pamięta Pan kartkę od L.I.N-a dla Morley'a?
człowiek często odczuwa potrzebę połączenia się z innymi,
ale okazuje się że otaczające go osoby zdążyły już utworzyć grupę ,
w związku z czym pozostaje wyizolowany.

jest Pan poza
ja zresztą też
wszyscy jesteśmy wariatami...

pozdrawiam
Pana Susie Smart (a może Dump?)

nudy na pudy czyli mądrości z netoprzestrzeni

muhahahaha to znalazła moja siostra



a to wyszukałam ja



                                                              więcej tu --->





opowieść o tym,jak to stara baba ze wsi do miasta wyruszyła

no i dałam się wyciągnąć
wyciągnąć prawie za uszy,ale nie żałuję

byłam w dwóch kinach 5D
ochlapał mnie uszkodzony hydrant
nawąchałam się spalenizny
szczury biegały pod moimi nogami
obrzygał mnie smok
a pojazdami kosmicznymi latałam tak szybko i zwrotnie,że o mało karku nie skręciłam
z kina wyszłam z zachrypniętym gardłem i obolałą dupą
ale
było super!!!!

potem obiad exclusive
gotowany cycek kurzy pod szpinakowo-czosnkową kołderką

i spacer po mojej ukochanej Starówce

potem galop na kolejkę
gdzie trzy przystanki skm-ką jechałyśmy półtorej godziny (!)
potem awaria semaforów w związku z czym w Gdyni wylądowałyśmy po pierwszej w nocy
tylko dzięki dobrotliwości męża Izki,który przyjechał po nas samochodem udało mi się dotrzeć do domu przed świtem

...



sobota, 7 stycznia 2012

sobota-list do I

przepraszam kochana

piszesz,że tęsknisz
że mąż przyjedzie po mnie
że zabierzesz do kina,na zdjęcia
a ja gorączkowo wymyślam przeciwności

nie wiem co się ze mną dzieje
doprawdy nie mam pojęcia
czy ja naprawdę jestem aż tak wredna?
czy może to przejściowa depresja?
czy może uzależnienie od netu...

coraz bardziej zamykam się w sobie
wychodzę tylko do pracy i czasem na zdjęcia
szukam tysiąca powodów,żeby w ogóle nigdzie z nikim nie ...
a potem skraplam poduszkę łzami
becząc,jaka to jestem samotna

jesteś wytrwała
kilka osób już zrezygnowało
i skreśliło mnie z listy znajomych
ale Ty nie odpuszczasz
i za to Cię kocham

a teraz zmuszam się,żeby wstać z łóżka
umyć się,przebrać
za kilka godzin się spotkamy

A



....


piątek, 6 stycznia 2012

piątek


piątek sobie minął
spałam
wstałam
spałam
wyszłam
wróciłam
spałam
itd
czyli nic nowego

pięknie dziś wiało
tylko szóstka w skali Beauforta,więc nie było szału
ale wiatr północny ładnie podkręcał fale
co można zobaczyć na moim blogu foto

poza tym dwa razy wyszedł mi pasjans
śniło mi się całowanie
i miałam kurczaka na obiad

a jutro?
może z Izą do kina
a może całodzienna drzemka
nie wiem jeszcze
nie wiem,bo chyba nie mam siły

dobranoc




lalala

I'll die,
If you don't hold me tight
Tonight



czwartek, 5 stycznia 2012

Tell me lies,tell me sweet little lies...





a ple ple ple

Nie wiem czemu mi to powiedziała ( a w szczególności w jakim do cholery celu!)
ale powiedziała
Może dlatego,że rozmawiałyśmy o wieku
i ja powiedziałam,
że mimo zbliżającej się czterdziestki nie czuję się staro
a ją nadchodząca trzydziestka dołuje?
A może dlatego,że mam młodszych kolegów,
którzy (jak pragnę zdrowia) traktują mnie jak siostrę?
A może martwi się,że moja obecna wstrzemięźliwość
(hłe hłe hłe) wybuchnie kiedyś niczym nieokiełznany wulkan?
Nie wiem
ale
powiedziała mi to
i jakoś kurna nie mogę tego zapomnieć.
-Wiesz kto to jest kuguarzyca?
-No...żona kuguara-odpowiedziałam
-Nieeeee
i tu nastąpiło obszerne wyjaśnienie...
W skrócie kuguarzyca to kobieta, która podrywa młodszych od siebie mężczyzn
wiem,bo sprawdziłam to w necie.
Aż dziwne ,że wcześniej nazwy tej nie słyszałam,
bo zjawisko to raczej nowe nie jest

hmmm ani mnie to grzeje ani ziębi
w sumie...
tylko
pojawia się natrętne pytanie

Czemu ona mi o tym powiedziała?


aaa i jak przystało na kobietę w podeszłym wieku
zamieszczam piosenkę z mojej odległej młodości




ach wspomnień czar...






uwaga,przechwalam się



no tak
zapomniałam się pochwalić
pierwszy raz w życiu mam długi weekend!!!!
tak jakoś się złożyło
co będę robić?
pewnie leżeć i leżeć i może troszkę leżeć
jak ta mucha,co ja parę dni temu sfociłam
z tym,że ona nie żyje
a ja żyję
chyba....

dzień dobry

moim największym marzeniem jest
nie mieć marzeń...



środa, 4 stycznia 2012

dobranoc

największym moim marzeniem jest
żeby ktoś pogłaskał mnie po policzku....



***

środa ...chyba

zdystansowana lecz nie obojętna
nagle nie ma nic do powiedzenia
na wpół śpiąca
jedną nogą i całą głową poza czymkolwiek

ciekawe czy hormony szczęścia będą refundowane
jeśli nie,możemy nie dać rady

wtorek, 3 stycznia 2012

dobranoc




ja-królowa matka

-Mamo,jutro nic nie kupuj  na obiad,ja coś przygotuję...

no i poszło dziecko me prawie piętnastoletnie do biedry, kupiło dwie mrożone lazanie
i przygotowało nam dziś obiad

poczułam się jak królowa :)


...

siostra przesłała mi stare zdjęcia
na obrazku zobaczyłam młodą ładną uśmiechniętą dziewczynę
i bardzo się zdziwiłam
to byłam ja!
przez wiele lat wierzyłam Wrogowi,że jestem głupia,brzydka i do niczego
tyle zmarnowanych lat,które już nigdy nie wrócą!!!!
co za żal,
bo teraz już nie jestem ani taka piękna ani młoda
co za szkoda hahahah!!!!



hej kolęda kolęda


      Mamy teraz okres,kiedy ksiądz chodzi po kolędzie,właściwie to powinno się mówić,że chodzi "po kopercie" bo teraz tylko kasa jest ważna.
Pamiętam zamierzchłe czasy,kiedy młodym dziecięciem będąc czekało się na księdza.Wybiegało się na klatkę schodową ( jako że w bloku mieszkałam ) przechylało się przez barierki i wołało się do rówieśników na dole (szczęściarzy tych co już po kolędzie byli)
-pyta?czego?dziesięciu przykazań?
   Ten dreszczyk emocji,który niestety pozostał mi do dziś,bo dojrzałą kobietą już będąc nadal stresuję się przed wizytą duszpasterską.
Na stole czekał wypieszczony zeszyt do religii i koperta,którą czasem ksiądz zostawiał mówiąc
-Niech pani kupi cukierki dzieciom


Jeszcze tylko w małych wioskach kolęda jest miłym przeżyciem,bo ten sam duchowny,który cię chrzcił  i teraz uczy religii twoje dzieci ma o czym z tobą rozmawiać przy stole.

    W święta ksiądz grzmiał z ambony,że tylko 25% wiernych przychodzi do kościoła,a z tych co przyjdą tylko co piąty daje na kolektę.
Mnie to nie dziwi.
-Przychodzicie do kościoła,jak do teatru na spektakl i nie płacicie za bilet!!!-wołał proboszcz.
Że prąd drogi?Że światło?
A kto każe prześcigać się w budowaniu coraz większych i bogatszych świątyń?
Czy Pan Bóg nie mieszka wszędzie?
A plebanie wielkie jak hotele,dla kogo to wszystko?
-Co zrobiliście dla kościoła?-pyta ksiądz
A co kościół robi dla maluczkich chciałoby się spytać.
Jak pomoże ksiądz kobiecie ,którą bije pijany mąż?Wskaże gdzie ma się zgłosić,by bronić siebie i swoje dzieci?Czy może powie,że każdy niesie swój krzyż?
-Musisz być silna moje dziecko...


Tak,ksiądz też niech będzie silny i pokłada swoje nadzieje w Bogu
Bóg wysłucha wszystkich...

Amen




wtorek

cóż
nawet mój kot woli Wroga
bezsprzeczny dowód na to,że kasa jest jednak najważniejsza
no bo jak inaczej wyjaśnić tą miłość
to ja go głaszczę
wpuszczam i wypuszczam na dwór
pilnuję,żeby miski miał czyste
sprawdzam,czy nie ma kleszczy
ale
to Wróg mu daje najlepsze puszki
bo pańcia daje te tańsze i mniej smaczne
i to do Wroga przyłazi ta bestia łasić się
a ja znowu zostaję sama

kupię sobie jakiegoś robala
zamknę w słoiku
i będzie tylko mój
o!

piosenka na dziś

noc


poniedziałek, 2 stycznia 2012

dobranoc



i znowu idzie jakiś kurewski dół

postanowienia noworoczne

postanowiłam,że ten rok
TEN w którym stuknie mi czterdziestka
rok 2012
będzie moim rokiem
będę sobie w nim robić dobrze,jak to mawia mój Anioł Stróż
i nie chodzi o samozadowalanie się ręką pod kołdrą
ani o pukanko czy bzykanko
(nie,nie panie astronauto!)
o nie
ale wreszcie w tym roku pomyślę o sobie
nikt nie będzie mnie poniżał (Wróg)
nikt nie będzie grał na moich uczuciach(inni)
odnowię sobie prawko
może zrobię jakiś kurs
może poszukam nowej pracy
a może gdzieś pojadę

zaczynam od dziś
i...
odkupiłam od znajomego obiektyw o!!!!
marzyłam o nim i wahałam się od 6 miesięcy
czy go kupić czy nie
ale wreszcie go mam!!!!
wydałam na niego ostatnie grosze
a że mam zamiar też się lekko odchudzić,to niedomiar w portfelu nawet mi to ułatwi :)

dobra
to chyba na tyle
strasznie się rozgadałam,nie?


a tak w ogóle
nie uważacie,że to żałosne?
zamiast rozmawiać o tym wszystkim z kimś bliskim przy herbatce z cytrynką
rozmawiam sama ze sobą,spisując wszystko na publicznym forum



kto mnie ocali?

po-nie-dzia-łek


i po remanencie

najpierw było
-czy panie chcą kawy?
-tak szeeefieee-ryknęło zgodnie stado
potem było
-czy paniom jest wystarczająco ciepło,czy podkręcić kaloryfery?
-cieeeepłoooo szeeefiiiee
-to może zapytamy jeszcze blokowej
(czyli mnie ,bo zawsze mi zimno i ponoć to wina tego,że wychowałam się w blokach)
-blokowej teeeeeż cieeepłooo szeeefieeee-ryknęła blokowa,czyli ja

a potem było liczenie i w międzyczasie szefowa rykła
-Andzia zamknij wreszcie tą gębę bo nie można się skupić!!!!

zero zrozumienia,zero!!!!!
że ja nie mam do kogo w domu japy otworzyć
i że muszę gadać
muszę i już,bo się uduszę!!!!

wytrzymałam prawie godzinę
potem nadawałam ciszej,żeby siefowa nie usłyszała

pięć godzinek i koniec
po remanencie
spokój na rok

a teraz idę włożyć głowę do kuchenki
bo NIKT MNIE NIE KOCHA



a potem może pójdę na kijki...

niedziela, 1 stycznia 2012

I’m addicted to you,don’t you know that ...





dobranoc :)


przepraszamy remanent

kiedyś remanenty trwały kilka dni
co tam się nie działo
-podobno-
bo nie wiem z autopsji

za "moich" wcześniejszych czasów
trwały kilkanaście godzin
trzeba było wszystko zliczyć,spisać,opisać
a potem człowiek nie pamiętał jak się nazywa

któregoś roku -pamiętam to jak dziś-


skończyliśmy ok 4 rano
a o 6.30 trzeba było otworzyć sklep i stanąć za ladą
to były czasy...

teraz inwentaryzacja trwa (przynajmniej u nas)
około 5-6 godzin
bierze się czytniczek paniusiu kochana i wio
aż miło patrzeć

a dziś właśnie dzięki tej samej technice mamy wolne
halleluja!!!!
pierwszy wolny Nowy Rok od ok. dziesięciu lat
dlaczego?
bo parę godzin przed remanentem okazało się,że
pożyczone czytniki
nie są kontabi... kombatibi...
no!!! że nie współgrają z komputerem,no!

spis przełożony na jutro!!!
juuupiii!


i mamy Nowy Rok

samotność da się oswoić

jeszcze parę lat temu płakałam rzewnymi łzami goryczy
kiedy Wróg nawalony jak dętka poszedł spać
a mnie samą zostawił w sylwestrowy wieczór



teraz świadomie odrzuciłam kilka sylwestrowych zaproszeń
samotność może być fajna
samotność z wyboru

po 23 ubrałam czapkę i szalik
zabrałam piwo,statyw,aparat i fajki
poszłam na strych
otworzyłam szeroko okno
i...
czekałam na Nowy Rok

i wiecie co?
nadszedł :)

3...2...1...