sobota, 13 października 2012

reset

no muszę
bo mam wkurwa


sobota

pada,
zimno
głodno

wracam do łóżka :)



dobranoc

















                                      czekałam....

...dobranoc


piątek, 12 października 2012

takie tam

on inteligentny
wykształcony
z dużego miasta
ona...
marzycielka
bez szkół
z Psiej Wólki
on walczył z trumną
wielką niczym szafa
ona ze swoimi mrocznymi strachami
łączyły ich sporadyczne rozmowy
i bujanie w obłokach
na wspólny lot nie starczyło odwagi


piątek


                        Piątek-nie lubię...



dziś
o 14.30 idę do pracy
rzygam ale urlopu na ten rok już nie mam...

o 16 będzie przesłuchiwana Wróżka Teresa
mam za mało dowodów
za mało
za mało
Anioł Stróż uważa że powinnam dać się pobić
kurwa!
bez komentarza

ok.19 wraca Wróg
może ma już wezwanie na policję?

o 22.15 będę już w domu
...






czwartek, 11 października 2012

na smutki deser malutki :)))

zdjęcia owe przedstawiają naleśniki z lodami calypso
moja kulynarna premiera
zjedzone zanim truskawki się zdążyły rozmrozić
mniam





motto na dziś




piosenka na czwartek



środa, 10 października 2012

Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego

no więc
dół dół dół

w pracy niby spokojnie bo szef na wakacjach
za to z koleżankami żremy się jak nic
no nie wiem czy im coś dolega czy mi
nie będę wnikać
samo się pewnie jakoś rozejdzie po kościach

dochodzenie w sprawie nękania rusza z kopyta
z kopyta diabelskiego chyba
psycholog napisał,że owszem byłam parę razy
nie napisał nic o nerwicy,depresji stresie pourazowym
czemu? nie wiem
(byłam tylko parę razy bo co można powiedzieć przez 15 min raz na dwa miesiące)
psychiatra napisała,że byłam dwa razy
(wzięłam zlecenie na leki i pielęgniarka mi leki przepisywała więc po co tam miałam...)
dziś przesłuchiwali bratową Wroga
(nie mieszkamy razem już 6 lat
więc i ona dużo nie powie)
w piątek przesłuchają moją terapeutkę
martwi się kobiecina ,że mało dowodów,mało świadków...

nie mów nikomu co się dzieje w domu
pamiętacie ten wierszyk?

wiem,że sprawę przegram
chyba mi to wisi

ząb mi tylko nie wisi
bo go dziś sobie wyrwałam


Młody nie uczy się
sprawia coraz więcej kłopotów
okres buntu ?



tęsknię za Mamą
i będę teraz rozczulać się i ryczeć
więc pa




dobranoc

a we śnie:
Wróg ciągnie mnie za włosy z łazienki do pokoju
teściowa na mnie krzyczy-to twoja wina!!!
płaczę,błagam teścia:
-niech dziadek przysięgnie na tego samego boga do którego chodzi codziennie do kościoła,
no niech dziadek przysięgnie że on mnie nie bije...
biegnę z pracy
po schodach do domu
dwójka spłakanych dzieci chowa się w moich ramionach
nade mną stoi Wróg
okłada mnie pasem z rzemyków po twarzy
i krzyczy:
-odejdźstądodejdźstądodejdźstąd !
budzę się
boli mnie głowa i szczypie skóra na twarzy,,,


gdzie mam odejść?





środa chyba



czy

chęć bycia
        dla kogoś
wszystkim
        jest czymś
                 niezrozumiałym?
a może
           myślą     nieosiągalną ?








Chcemë le so zażëc!

no więc już od dawna wciągam
z dużymi przerwami ale wciągam
trzeba tak delikatnie na ściankę
bo jak na wprost to leci aż do gardła
a potem
zamiast kichać to się kaszle
uwielbiam kichać!

więc
od pewnego czasu wciągam systematycznie
we wtorki i piątki
bo wtedy przyjeżdża Radek z towarem do sklepu
i częstuje mnie
własnorobotną pachnącą szyszkami i igiełkami sosny tabaką
a wczoraj
nenenene
dostałam własną tabakierę :P




wtorek, 9 października 2012

dobranoc

kolejny dzień właśnie minął

Photobucket

bez sensu

zrobiłam se gifa
geniusz ze mnie,że ja pier...

piosenka na...




wtorek?

wkurw?
jesienne trelemele?
nie wiem no...

egoizm kuleżanki,nieOMYLność psiapsiułki,gnuśna leniwość potomka
to wszystko przez to

chyba ze złości zgrzytałam zębyma
:(((
odłamała mi się kawałka zemba
nie,nie zęba
zemba !!!
odłamała mi się i dynda bo korzeń mocny
wykręcałam
próbowałam rwać
popychałam
i nic kurwa
dynda!!!!

na państwowego zembologa trza czekać
prywatny kosztuje
(a już w marzeniach kupowałam nową kanapę młodemu)
i chuj
chce dyndać
TO NIECH DYNDA!!!!


poniedziałek, 8 października 2012

...

proszę pana
ja się leczę!!!
3 razy dziennie łykam rzeczywistość
tak jak mi lekarz przykazał
a pan
pan mi tu takie rzeczy na noc opowiada?
przez pana mam sny
marzenia przez pana mam
i filmy ze łzami w oczach oglądam!!!





jak Peggy Sue na grzyby się wybierała

jesień
ulubiona pora roku
cudowne kolory
liście,kasztany,grzyby
no właśnie...

-kochana zabierz mnie ze sobą na grzyby,będę sobie cicho biegać z aparatem,focić runo leśne
a jak przypadkiem znajdę grzyba to ci go oddam...
-zapiszczała Peggy Sue
-dobra,a umiesz szybko biegać?-spytała Krysia-bo ostatnim razem to gonił nas dzik...
-e tam dzik,wskakujesz na drzewo i z głowy-
wtrąciła Basia-gorsze są kleszcze,te to wszędzie wlezą,po każdej wyprawie trzeba się dokładnie wymacać
 -yyyy a mnie nie ma kto wyiskać...-
zasępiła się Peggy
-kleszcze i pająki-dodała szefowa-ostatnio taaakiego wielkiego rozdusiłam na karku...

Peggy Sue zamyśliła się chwilkę
a potem stwierdziła że jednak chyba nie da rady na te grzyby się wybrać
nie ma czasu
nie ma czasu ani dziś,ani jutro
i chyba w ogóle jakoś tak





niedziela, 7 października 2012

...

Ona


pęknięta na pół
z uśmiechem
zaplata córkom
warkocze
czerwone wstążeczki
wiąże delikatnie
żeby nikt nie zauroczył

czesze psa
podziwia bezmiar oddania

podchodzi do lustra

liczy marzenia pod oczami

pęknięta na pół
prasuje ubrania
jakiegoś chama w czapce
z którym dawno temu
usiadła w kawiarni
bez czerwonej wstążeczki

pęknięta na pół
obmyśla swoje życie
od początku

bez czapki

bóg z nią
Monika Maliszewska-Gruca

sobota, 6 października 2012

jesień

zauważyłam zależność między ilością spadających liści
utkanymi pajęczynami w rogach pokoi
a ciałami myszy składanych w ofierze przez kota...

upiekłam jesienne ciasto
ze śliwkami



zdjęcie z innej perspektywy,żeby śliwki było widać :P






piątek, 5 października 2012

dobranoc :)

POMORSKIE - Władysławowo i Hel
Wiatr - Stopień 3: >110 km/h - porywy

W związku z wędrówką głębokiego układu niżowego prognozowane jest występowanie wiatru, który w porywach może osiągnąć prędkość do nawet około 115 km/h.

Możliwe skutki: Utrudnienia komunikacyjne, połamane konary drzew, przerwy w dostawie energii elektrycznej, uszkodzenia budynków.


źródło:http://lowcyburz.pl/skypredict/warns/issue/view.php

cudownie jest zasypiać wtulonym w ciepłą kołdrę
nasłuchując wiatrowych żali za oknem





...


dla Pana zaczesałam gałązki
czerwoną szminką przeciągnęłam liście
a Pan...
Pan chce mnie oddać Zimie?


nie zrozumiał...
jakże żałośnie musiała wyglądać
skoro i on postanowił ją wyswatać








to 1500 post

ale ja jestem gaduła...



podróż

a więc co u mnie?
kupiłam sobie dzbankozaparzacz do kawy
w związku z czym spożycie przeze mnie smolistej kawy wzrosło dwukrotnie


ostatnie moje podróże do powiatu zmusiły mnie do wyciągnięcia pewnych wniosków i spostrzeżeń
otóż:
bilety-sztuk dwie-z Władysławowa do Pucka (bus) kosztują 8 zł
a bilety z Pucka do Władysławowa (bus) kosztują 9 zł
autobus na tej samej trasie 11 zł
wniosek:lepiej jechać i nie wracać

zabranie ze sobą potomka może być bardzo kosztowne,szczególnie kiedy zgłodnieje
dokarmianie dziecięcia własnego w McDonaldzie-26,50 zł-dziesięć cheeseburgerów(!!!!) plus napój
wniosek:lepiej jechać samemu

w podróży nie należy pić,nie to że alkoholu,nie należy pić wcale szczególnie jak się jest już po czterdziestce,a jeżeli już przez zapomnienie się spożyło jakiś płyn trzeba trzymać się blisko łazienek
wniosek:pampers lub mokre gacie-wybór należy do ciebie



a tak poza tym?
jest dobrze ;)







czwartek, 4 października 2012

dialogi

ja-...i ten Kraków,ta anonimowość,street foto...
Ł-czy to ma związek z fotografią uliczną?
ja-no nie wiem,nie znam angielskiego...

klient-poproszę mąkę,margarynę,będzie ciasto...
ja-jajka?
klient-nie,mam
ja-jakie?
klient-swoje
ja-pytałam o ciasto...

...

... rzucić

te wszystkie rzeczy
które kocha i których nienawidzi
mieszają jej w głowie i plączą nogi
tak trudno porzucić siebie
by uciec gdzieś na południe albo północ

na południe albo na północ
uciec… uciec… uciec…

ci wszyscy mężczyźni
których kiedyś kochała
a teraz patrzy im ponad głową
zostawili w niej swoje kłamstwa
tak trudno się od nich uwolnić
i nie krzyczeć przez sen

a w dzień
nie płakać… nie płakać… nie płakać

te wszystkie sprawy małe i duże
które tak prowokują do życia
zatruwają pomału poranki
zabijają noce
że tak trudno usłyszeć

bicie serca… serca… bi… se…


Katarzyna Kokoszyńska



środa, 3 października 2012

środa

bose stopy w sandałach na początku października?
czemu nie !

czuje się świetnie i nie doszukujcie się w tym drugiego dna
jutro może znowu padnę na kolana
na razie cieszę się życiem
nowym życiem które dostałam
naprawdę myślałam,że w sobotę Wróg zrówna mnie z ziemią
i chociaż wiem,że kiedyś nie wytrzyma i wybuchnie
to chwilowo cieszę się z teraz i tu

za oknem moja wyczekiwana ukochana jesień
jest cudnie!!!





piosenka na środę





wtorek, 2 października 2012

wtorek

naładowałam baterie
tak,cokolwiek bym nie powiedziała to potrzebuję ludzi
niech sobie będą gdzieś obok
ale niech będą

pamiętam jak lata temu moja Mama opowiadała mi,że kiedy byłam mała
to (jak każde dziecko) chodziłam się bawić do piaskownicy
ale zostawałam w niej,tylko wtedy,kiedy w pobliżu były dzieci
siadałam wtedy niedaleko,odwracałam się do nich plecami i...bawiłam się sama

poszliśmy z Ł na plażę
wzięliśmy aparaty
on wziął piwo
ja pączki i mirindę
posiedzieliśmy,pogadaliśmy
a potem ja z naładowanymi akumulatorami pobiegłam do pracy

i byłoby fajnie gdybym nie dostała telefonu
z komendy
czekają na mnie,żeby ruszyć sprawę o nękanie
brakuje im paru papierków,przesłuchań,adresów świadków

matko,czy ja kiedyś wreszcie od tego wszystkiego odpocznę?

w pracy pakując zwroty gazet do worków natknęłam się na fragment artykułu Super Ekspresu
K.Figura postanowiła odejść od męża który -jak twierdzi-znęcał się nad nią.Kościół jednak nie popiera decyzji aktorki i namawia do walki o małżeństwo.
-Miłość wszystko wytrzyma,wszystko zniesie,nie pamięta złego-uważa kś.Fr.Płonka dyrektor Diecezjalnego Domu Matki i Dziecka w Bielsku-Białej
i powiem Wam nie wnikam czy pani Kasia była nękana czy nie
ale nie sposób się nie uśmiechnąć na słowa księdza
bo gadać na ten temat to już mi się nie chce




poniedziałek, 1 października 2012

ptak mnie swędzi

siedzę sobie tak i się drapię
i się drapię
isię drapię
isiędrapię
pacze
-o matko urwałam głowę ptaka!!!!
-co????-
przybiega Młody
-no ptak mnie swędział i drapałam się...
-co??
 -oj przecież mówię,ptak ten na tatuażu,na nodze....



dobranoc

How I wish that I could
Break into your dreams
Do I have the force I need
To break into your dreams

I hold you in my arms
Dimmed by scarlet morning red
I whisper in your ear
"Do you dream of me?"





poniedziałek

wrzucamy z Młodym miał do kotłowni
-uch ale się zmachałam-wzdycham
-a co ja mam powiedzieć-odpowiada Młody
-no tak ale ty jesteś młody a ja stara babcia
-jeszcze nie jesteś babcią...


po około trzech minutach przestaję się uśmiechać
dociera do mnie,że to nie był komplement
a stwierdzenie

( mam się zacząć bać????)



niedziela, 30 września 2012

niedziela



upiekłam muffinki (przepis) bo*:
bo dziś niedziela
bo kupiłam syrop do herbaty o smaku malinowo-pomarańczowym z goździkami
bo pada
bo nie ma nic do kawy
bo dziś dzień chłopaka
by osłodzić sobie przedpołudnie bo zaraz do pracy

* niepotrzebne skreślić




sobota, 29 września 2012

dobranoc

dziś odszedł pan w niebyt
umarła kolejna muza
bo ja proszę pana się nie zakochuję
ja...szukam natchnienia
nie,nie płaczę
bo niby czemu
utraciłam coś co nawet przez chwilę moim nie było

czy trzymał pan kiedyś głowę pod wodą?
i dźwięki nabierały innego wymiaru?
ja ,proszę pana właśnie zostałam wylana z kąpielą
i nie słyszę już nic
poza spustem migawki



mogłabyś wiele
a nawet jeszcze mniej
stracić odzyskując
odzyskać tracąc
właściwie
jaka to różnica

Monika Maliszewska-Gruca



sobota

Waż starannie myśli i słowa, które wypowiadasz
i myśl tylko pozytywnie,
ponieważ Twoja podświadomość nie zna się na żartach
i urzeczywistnia każdą myśl, w którą uwierzysz...

na szczęście tym razem moja podświadomość nie wzięła sobie na poważnie moich strachów
mam się dobrze
nikt na mnie nie krzyczał
i nikt nie zrobił mi kuku
(przynajmniej jak na razie)
siedziałam i czekałam aż przyjdzie Wróg i mnie zabije
ale nie przyszedł a ja żyję



piątek, 28 września 2012

piątek

przyszłam
cisza...
nasłuchiwałam
cisza...
wrócił
cisza...

dzięki Stwórco!!!


czwartek, 27 września 2012

dobranoc

z Moniką pierwszy raz spotkałam się w Wiśniczu
jest ...wspaniała
jedna z TYCH,którą zna się od zawsze

dziś dostałam jej tomik poezji Punktochwile z dedykacją :)
czytałam ukradkiem w pracy
między klientami
pakując jajka
ważąc marchewkę
pchając ziemniaki do reklamówek
a łzy lały mi sie po policzkach
czytałam,czytałam,czytałam

gdybyśmy poznały się wcześniej pomyślałabym,że pisze o mnie...


            ***
taki umierany dzień
nie
nie o miłość idzie
o życie
o jesień
o ciemność
o niewidzialną
pętlę nocy
która
późnym świtem
śladem na szyi
zasypia


Monika Maliszewska-Gruca

dziękuję Moniko :)


...

a życie toczy się dalej więc..
wystawa w Wiśniczu nadal trwa klik--->
wrzesień i październik 2012
pn-pt., 8.00-18.00
sobota, niedziela, 10.00-18.00
więc kto mieszka blisko to zapraszam
a z tego co słyszałam to pod koniec grudnia w lekko okrojonym stanie
będzie przeniesiona do Krakowa
ale o tym napiszę później...kiedy indziej i takie tam


czwartek

na wniosek... na mocy przepisów art.881..komornik przejmuje wynagrodzenie dłużnika...zobowiązuje zakład pracy by...alimenty...zaległe...bieżące...odsetki...
komornik sądowy...zawiadamia o zajęciu rachunku bankowego i zakazie wypłat...z dniem...zostało wszczęte postepowanie egzekucyjne...


no to zaczęło się...
czuliście kiedyś strach który tak paraliżował,że wasze ruchy wyglądały jak na spowolnionym filmie?
i ta suchość w gardle
i to paniczne to tylko sen,to musi być sen???
ale to nie jest sen...
powtarzam sobie,że ja go nie karzę
to konsekwencja jago działań lub raczej niedziałań
ale i tak się boje

wyliście kiedys ze strachu?





...



środa, 26 września 2012

środa


Kochać

Kto cię kocha
nigdy nie zapomina
o twoich oczach
o twoich dłoniach
zna wszystkie twoje słowa

Kto cię kocha
wszędzie wspomina
szuka cię
wciąż tęskni
i czeka

Każdy może mieć kogoś
kogo mógłby tak miłować
aby chciał
aby musiał
musiał wspominać

JAN NOHA
tłumaczenie Alena Mrázová



boli mnie głowa

ostatni raz przyznałam się Aniołowi Stróżowi że czuję się samotna!!!

Teraz cierpisz z samotności za 10 lat będziesz wyła
A wtedy wyjść z tego to będzie cud


i się zaczęło!
bla bla bla
potem już było coraz gorzej i tylko gorzej
a na końcu prawie się pokłóciliśmy na temat wyższości portalu randkowego nad allegro
choć ja uważam że to to samo

Astronauta też dodał swoje trzy grosze w związku z czym poniosłam sromotną klęskę
choć ja swoje wiem
i na żaden portal się nie zapiszę!

zasnęłam wściekła
ze łzami pod powiekami
i pluszowym psem pod głową (o,nie śpię sama!!!)

-------------------------------------
leżałam na łóżku (!)
pod ścianą przy stole siedział Wróg
a miedzy nami stała pani adwokat i czytała
(chyba jakieś pismo sądowe,bo coś tam o mnie było i że po rozwodzie mam mu wszystko oddać czy jak...)
w końcu niewyraźnie mrucząc pod nosem zwróciła się do męża mego
-czy nie za dużo pan chce?
na co Wróg odpowiedział niezrozumiale ale zdaje się niegrzecznie bo zaraz sędzia wymierzył mu kare za obrazę sądu,
podczas wyprowadzania Wroga z sali-sypialni wywiązała się szamotanina
Wróg zaczął wyzywać
a głośne Jezusmaria pani adwokat wybudziło mnie ze snu
--------------------------------------



wtorek, 25 września 2012

...


dobranoc

Ze zmiennym szczęściem, toczę się

Czasami z drogi zniesie mnie

Czasem zwolnię, w jakimś błocie

Jednak do przodu wciąż się toczę

A tocząc się tę wiarę mam

Choć ta naraża mnie na kpiny

Że kamyk mały tak jak Ja

Przyczyną może być lawiny





wtorek

boję się głębokiej wody i nadmiernej wysokości
boję się rozmów z nieznanych numerów telefonów
boję się niezapowiedzianych listów poleconych

na schodach leży awizo
boję się



nie lubię być podpuszczana (!)






...



poniedziałek

to był dzień jak co dzień
a jednak....
spotkałam się z moją terapeutką
pełna radości opowiadałam jej o Wiśniczu
w pewnym momencie Wróżka Teresa wyjęła z kieszeni zawiniątko
i wręczyła mi  je mówiąc że jest ze mnie bardzo dumna
Boszsz ale się wzruszyłam
tak rzadko ktoś jest dumny ze mnie
że już o prezentach nie wspomnę!!!

raczej nie noszę biżuterii
ale to się teraz zmieni :)

a potem poszłam do domu i zapragnęłam placków ziemniaczanych
nie jadłam ich od stuleci!
a jak Młody usłyszał, to też sobie zażyczył ,tyle że racuchów z jabłkami
potem napaliłam w piecu
i taka błogość mnie ogarnęła,że poszłam spać zanim zegar wybił 21 :)


poniedziałek, 24 września 2012

lalalala

Where is the..
...That holds you in...
Let go of the heart...
Let go, let go...
It moves, it moves the whole world..
Going deeper and deep




niedziela, 23 września 2012

rozmyślania przed snem




dobranoc robaczki :*


zgłupiała niedziela

miałam mieć dziś wolne i iść na spacer
ale pada leje i wieje i niedługo idę do pracy

obudziłam się przed ósmą
nie,właściwie to mąż mojej przyjaciółki zgłupiał i mnie obudził serią głupawych smsów
potem podczas zrzucania zdjęć na fotobloga zgłupiał mi blogger i musiałam 23 zdjęcia wrzucać chyba z 4 razy
potem wyłączyli prąd na dzielnicy na ok 2 godz
potem zgłupiał Wróg i dostał napadu
a najbardziej zgłupiałam ja bo zgłosiłam się dziś do pracy na ochotnika
zgłosiłam się bo bałam się że jak tak będę siedzieć w domu to zgłupieję



sobota, 22 września 2012

sobota





po rozklejaniu się (nie tylko nad sobą )
przyszedł strach
co będzie kiedy Wróg dowie się o komorniku
nie mogę przestać o tym myśleć

EDIT:
tak,wczoraj się rozkleiłam
słowo "komornik" brzmi strasznie
spodziewałam się chudego pryszczatego faceta w czarnym długim płaszczu
(chyba za dużo czytam)
a tam w biurze siedziały młode dziewczyny
wesoło piły kawę
-czy pani chce tylko zaległe alimenty czy bieżące też?
-z odsetkami czy bez?
-czy mąż ma jakieś dobra ruchome?
-czy i gdzie pracuje?
to wszystko było takie...straszne
aż do dziś
bo w samo południe niczym w jakimś kiczowatym westernie do mego pokoju wtargnął Wróg
jego wyzwiska i pijacki bełkot szybko sprowadziły mnie na ziemię
momentalnie włączyło mi się BEZCZUCIE
i już wiem,że robię to co powinnam robić

piątek, 21 września 2012

piątek

no to zrobiłam sobie dobrze
napaliłam w piecu i puściłam trochę ciepełka w kaloryfer
a co se będę żałować!
wyplumkałam się w pianie
i czuję się jak Afrodyta
teraz książka i muzyka relaksacyjna



nie-czucie

chciałabym włączyć nieczucie
takie które ,nie pozwoli więcej mnie zranić
szukam w sercu przełącznika
i już
nie czuję  kiedy mijam go na drodze
nie czuję kiedy tym drugim talerzem na wigilijnym stole jest nakrycie dla wędrowca
urodziny,niedziele,samotne wieczory
pstrykkkkkkkkkkk
nie czuję nic
czasem jednak nieczujnik zawodzi

jak dziś,
kiedy u komornika składałam papiery
dlaczego mu to robisz?-pytało moje ja-to tylko 200zł miesięcznie,nie dasz rady bez tych alimentów?zawsze dajesz radę,a on taki biedny,samotny
i te łzy kiedy w busie z nosem przyklejonym do szyby udawałam,że oglądam zaokienny świat

wtedy tez nieczujnik zawiódł
nad kim płakałam?
nad nim czy nad sobą?
nad nami?
czy to takie ważne?


mówię o sobie wdowa
bo tak naprawdę to
umiera we mnie coś bardzo ważnego
a kiedy umrze
włączy się nieczucie





czwartek, 20 września 2012

...






"odzawsze"

czułam że znam Pana od zawsze
i co jakiś czas ukradkiem zerkałam na Pana zdjęcie
i gryzło mnie skąd wzięło się to odzawsze
a teraz już wiem
przypomniałam sobie


pamiętam to jak dziś,było to wiosną 1821,
kiedy to do Nowego Orleanu w stanie Luizjana wprowadził się młody grabarz...
W małej chatce na skraju miasta mieszkała Peggy Sue
(której mąż ścigany listem gończym czmychnął gdzieś którejś ciemnej nocy i tyle go widziano).
Do tej pory wiodła ona dość pustelnicze życie,jedynie kot dotrzymywał jej towarzystwa,
dzień mijał za dniem,miesiąc za miesiącem a wszystkie jednakowo bezbarwnie.
Aż do owego wiosennego dnia,kiedy to do Nowego Orleanu wprowadził się nowy grabarz.
Człowiek młody i przystojny od razu przyciągnął uwagę płci przeciwnej
(szczególnie wpadł w oko wrednej Gryzeldzie wdowie po poprzednim szeryfie)
Peggy Sue lubiła siadać na werandzie i obserwować nowego mieszkańca miasteczka.
Uwielbiała patrzeć na jego milczącą sylwetkę,która w skupieniu nachylała się nad skrzyniami
lubiła przyglądać się jego delikatnym dłoniom,które pieszczotliwie głaskały drewniane wieka trumien,
przymykała oczy i wyobrażała sobie jak jego długie palce muskają jej już nie całkiem młodą skórę
Potrafiła tak przesiadywać całymi godzinami,a dni nabierały zapachu rumianku
Aż do dnia kiedy Sue w niewyjaśnionych okolicznościach zakończyła swój marny żywot
(mówiono,że wpadła pod nadjeżdżającą dorożkę
chociaż oboje wiemy,że pchnęła ją zazdrosna wdowa,
która tylko dzięki swoim koligacjom rodzinnym uniknęła oskarżenia)
I znowu mijały dni
i znów mijały miesiące
 a kiedy grób Peggy porósł rumiankiem grabarz tańczył z Gryzeldą na swoim weselu



tak proszę Pana to ja byłam tą Peggy Sue
a Pana poznałam po smukłych palcach...




środa, 19 września 2012

dobranoc

chciałam się zaopiekować Panem
ale Pan nie potrzebuje mojego wsparcia
chciałam poczekać na Pana choćby i 20 lat
ale Pan się spieszy na inny przystanek
chciałam opowiedzieć Panu bajkę na dobranoc
ale Pan już poszedł spać z kimś innym
chciałam...
ale już chyba nie mam serca....


...



środa

nowy dzień
chociaż jeszcze ciemno
odchylam kołdrę
pozwalam porankowi na chłodne pocałunki
wybiegam półnaga przed dom
parasolem podnoszę leniwe ciemne chmury
a stopy w sandałach niczym zziębnięty ślimak chowają swoje różki
idzie jesień
poznaję po twoim uśmiechu ...





wtorek, 18 września 2012

wtorek


wrześniowe dni w pracy niewątpliwie nie należą do najspokojniejszych
pomijając akcję szef-pracownica
i małe spięcia koleżeńskie ( co łatwo da się wytłumaczyć zmęczeniem materiału)

kilka ostatnich dni obfituje także w (delikatnie mówiąc) nadmiar seksistowskich żartów
wystosowanych przez podstarzałych sflaczałych satyrów
a wymierzonych w moją niewinną osobę
i nie chodzi mi kurna tylko o trykanie palcem wskazującym między żebra,ani o zaglądanie w dekolt
chodzi mi o niewybredne wyrażanie swoich marzeń erotycznych
szeptane między koszem bułek a regałem z czekoladami
coś w stylu a ja bym z panią to i owo i niech pani nie udaje,że nie lubi...
co jest kurwa ja się pytam!!!
ani to wiosna
ani burdel
tylko jesień w dodatku sklep spożywczy !!!
czy ja mam na czole napisane...sama nie wiem co???
napomniałam ich z lekka podnosząc głos,uzmysławiając im że są ohydnymi i obleśnymi staruchami
a następnym krokiem będzie plaskacz w pysk,
jak pragnę zdrowia to nie na moje nerwy!!!!


a teraz się wyciszę
planujemy z młodym popołudniowy wieczorek kinowo-telewizyjno-monitorowy

trochę miodu na me skołatane nerwy






poniedziałek, 17 września 2012

poniedziałek


Warto mieć taką fotografie.
Warto się uśmiechać do siebie,
wiedząc,że jest się tak cudownie od niej uzależnionym.
Tak mocno,że aż od wszelkich uzależnień wolnym.
                                           Jacek Gąsiorowski


do tego czuć jak powoli skrada się jesień,czego chcieć więcej?


sobota, 15 września 2012

Peggy dręczycielka

Wczoraj Peggy Sue spotkała dawną znajomą,
której kilka miesięcy temu nieopatrznie wspomniała o swojej życiowej sytuacji
-No jak tam Peggy,lepiej już wam?
-Raczej nie...
-No kurcze,wiesz,mało się starasz,walcz o ten związek...
-Hmm?-
wydusiła z siebie zapowietrzona ze zdziwienia Sue-to on mnie poniżał i dręczył a ja go mam prosić o kolejną szansę?
-No wiesz Peggy,bo mi się nie chce wierzyć,nie wyglądasz na taką co sobie da w kaszę dmuchać,może to ty go dręczysz?..


jak trzeba wyglądać ?
jak prezentuje się ofiara(swoja droga tak samo beznadziejne słowo jak ofiara losu) ?
w rozciągniętych szmatach,zaniedbana,zapłakana?
znam kilka "ofiar" i wierzcie mi
uśmiechają się,są czyste i zadbane,wykształcone też

jestem tak banalnie klasycznym przypadkiem że aż słów brak
czasem są też sławne ---> klik




piątek, 14 września 2012

piątek



już nie tęsknię za pracą
wcale a wcale!!!!

najpierw dziewczyny przywitały mnie z krzykiem:
-Andziula,Ty sobie urlopujesz a tu gazety o Tobie piszą nasza Ty artystko!
spojrzałam na nie podejrzliwie
i słusznie
nim zdążyłam zapytać wetkły mi gazetę pod pisk


a dziś wdałam się w pyskówkę z szefem
(on tak samo mnie kocha jak i nienawidzi
niestety z naciskiem na nienawidzi)
zakończyła się mniej więcej tak:
-a może pani sobie nie radzi i trzeba panią przenieść na inne stanowisko?
-a może sobie w ogóle nie radzę i trzeba mnie zwolnić?!
-z miłą chęcią!
i ...wyszedł

no i dupa
czy jest może na sali jakiś sponsor?
kto chętny ????


niesamowite co przed chwila znalazłam u pani Pawlikowskiej :)



czwartek, 13 września 2012

cuda tego swiata

zazwyczaj,kiedy dzwonie do Młodego to nie odbiera,bo:
a) nie słyszy
b) ma wyładowaną komórkę
c) ma wyciszony telefon
kiedy zaś do niego wysyłam sms to nie odpowiada bo:
a) nie słyszy
b) piszę nie w porę



cytat dnia



dzisiejsze motto sponsoruje literka N
N jak Nie dam się w to wciągnąć
i dedykowane jest wszystkim tym
-którzy lepiej wiedzą co mogłabym zrobić a nie zrobiłam
-którzy myślą sobie jacy to są biedni a ja paskudna
-i dla tych którzy obrabiają mi tylną część ciała za moimi plecami zamiast to wyjaśnić sobie bezpośrednio ze mną




środa, 12 września 2012

lalalaala



środa chyba

"Dla przeciwwagi wielu uciążliwości życia, niebo ofiarowało człowiekowi trzy rzeczy: nadzieję, sen, śmiech."
Immanuel Kant

szczęśliwie na urlopie doświadczyłam wszystkiego
no może jak dla mnie to snu troszkę mało
nawet za pracą się stęskniłam
(no to se pójdem dziś a co)
dziwne zaprawdę

trzeba niestety powrócić do rzeczywistości
i  pozamykać niedomknięte drzwi





wtorek, 11 września 2012

...



ale to już było...

yyy od czego by tu zacząć

podróż tam a nazad była niesamowicie... długa (delikatnie mówiąc)
trwała 18 godzin,4 przesiadki...
ale co zrobić

w Wiśniczu oczekiwał na nas pokój w hoteliku
a raczej pokoik o wymiarach 1,5 na 2 m
ale nie narzekam było czyściutko i miło

Młody padł po podróży a ja chwyciwszy za aparat zajęłam się zwiedzaniem okolicy
(co można będzie niedługo zobaczyć na blogu foto)
niedługo potem stawiłam się na zamku i wraz z innymi zaczęłam przygotowywać wystawę
(co można zobaczyć !tu! ale mnie tam i tak nie widać :P)
w sumie przygotowania trwały prawie do samej wystawy
(wystawa cz 1 czyli moje samouwielbienie tu a cz 2 już wkrótce)
ani wystawy ani tego co działo się w Wiśniczu nie da się opisać
atmosfera przyjaźni,wspaniali ludzie
ech :)
aż żal było wyjeżdżać


a potem nastała niedziela
rano pojechaliśmy z Młodym do Krakowa
walizy do przechowalni,szybkie fastfódowe śniadanko i zwiedzanie
co ja Wam będę mówić!!!
Kraków ma klimat,jest śliczny
mieliśmy 10 godzin na łazęgę
ale to zdecydowanie za mało
ledwo obcykałam okolicę a już Młody jęczał,że mu nudno
więc wymyślił gondolę i balon
ja zaś płakałam pod sklepami z aniołami
kupiłam co prawda jednego
ale cóż znaczy jeden wobec tych milijonów!!!!!


o 22 mieliśmy pociąg do domu
a ok 13 byliśmy na miejscu
żal było wracać ale...
tam dom Twój gdzie kawa Twoja,
gdzie rozprostujesz nogi nie wbijając stóp w ścianę,
tam dom Twój gdzie swobodnie puszczasz wiatry...

home sweet home :)



poniedziałek, 10 września 2012

poniedziałek


wróciłam
zmęczona ale i szczęśliwa
i to nie tylko dlatego że się "wystawiałam"
poznałam wielu niesamowitych człowieków
oglądałam ich wspaniałe prace,słuchałam pięknej poezji
tylko czasu tak mało było...

jedliśmy kwaśnicę,oscypki,obważanki

dla Młodego najfajniejsza była niedziela
śniadanie w mc donaldsie,zwiedzanie Krakowa,rejs gondola czy czymś takim
i wzniesienie się baloonem na wysokość 150 m (!!!)

muszę się ogarnąć
a przede wszystkim wyspać wtedy Wam wszystko opowiem

niedziela, 9 września 2012

niedziela

ha,ostatniego dnia w hotelu zadziałało wifirifi :P
och opowiem Wam wszystko po powrocie,teraz muszę się wydostać z Wiśnicza
(rozkłady jazdy nieaktualne do tego niedziela)
pozwiedzamy z Młodym Kraków i wieczorem wracamy do domu
powinnam dotrzeć do swojego łoża jutro koło południa
uch :)
buziole

czwartek, 6 września 2012

czwartek





amen


Kto miłości nie zna, ten żyje szczęśliwy, i noc ma spokojną, i dzień nietęskliwy.
— Adam Mickiewicz


środa, 5 września 2012

na noc

czy ja wszystko spakowałam?
laptop,ładowarka
telefon,ładowarka
aparat,obiektyw,karty pamięci,ładowarka...


no to jeszcze jedna piosenka tak na dobranoc
a na nodze to ja se mogłam wydziarać
nie rozklejaj się głupia cipo



a się rozkleiłam...


lalalalalalal



ach och uch...
idę pakować walizy :)

ŚRODA


wtorek, 4 września 2012

wtorek




poniedziałek, 3 września 2012

dobranoc :)



coraz bliżej wyjazdu

   uch niedługo urlop
mam kupione bilety,niespakowane walizki i głowę pełną marzeń
wystawa,wernisaż,ludzie,obrazy,poezja,rzeźby i ...moje zdjęcia
to chyba sen











Młody powiedział Wrogowi,że jedziemy...zwiedzać zamek
przyznał mi się,że znając ojcowe nastawienie do mojego hobby
nie chciał zdradzić celu wycieczki
gdyż bał się,że będzie narażon na szyderstwa
cóż,niech i tak będzie

a Wróg?
Wroga interesowało czy jedziemy sami
                                        czy w jakowymś (podejrzanym) towarzystwie
                                    ----bez komentarza...

a ja
jak na gwiazdę prawieartystkę przystało chciałam złożyć podziękowania
dla siostry za aparat,bez którego nie byłoby całej przygody
dla Moniki która wciągła mnie dosłownie za uszy na GL,bo ta wystawa to sprawka GL
dla Izy i Anioła Stróża którzy wsparli mnie finansowo,bo jak wiadomo bez kasy to ja se mogę...

poniedziałek

no więc
najgłupsze pomysły porywają mnie,kiedy mam doła
jakoś wtedy wszystko mi jedno
no to wymyśliłam wczoraj
właściwie to wymyśliłam wcześniej ( i siora dała kasę jako że niby na prezent urodzinowy :) )
wczoraj postanowiłam to zrealizować
a zrobiłam dziś-przed godziną

na sezon otworzyli u nas salon
pomyślałam,że jak przyjmą "z buta" to będzie znak,że to teraz
albo nigdy
to se poszłam kupić te bilety na wyjazd i po drodze wstąpiłam
a oni że tak,że owszem i że dziś ostatni dzień są i że przyjmą "z buta"

no to kochani pojebało mnie na maksa i na łydzie mam to
(na lewo projekt,na prawo łyda)

młody zniesmaczony
-tylko nikomu z rodziny nie pokazuj...-burknął
-ale synku,ja dzięki Bogu tu nie mam żadnej rodziny-odkrzyknęłam wesoło
-ja taki młody,powinienem mieć głupie pomysły a nie mam,zresztą nie rozmawiajmy o tym...
pfi tam

poza tym w domu czekała na mnie niespodzianka
tak się spieszyłam z wyjściem,że niechcący zakluczyłam kota w pokoju
więc jak wróciłam,czekał na mnie śmierdzący prezent
uch!!!

*****
-a nie bałaś się,że to będzie boleć?
-kochana,urodziłam dziecko,przez pół roku nosiłam kamienie w woreczku -wiem co to ból
-a co było najstraszniejsze?
-to,że kazali mi łydę smarować wazeliną a w całym mieście seksu i biznesu nie ma wazeliny!!!



niedziela, 2 września 2012

niedziela

jak trafiacie na mojego bloga
czyli słowa klucze
kolejność bez znaczenia
  • jesteś taka brzydka że aż wcale
  • chociaz jestem daleko to zawsze jestem przy tobie
  • życie jest piękne
  • ss manka
  • przepraszamy remanent
  • tatuaz na kostce imie
  • tatuaże dla dziewczyn na kostce
  • rozmowy luźne
  • tatuaż na kostce
  • przepraszamy remanent
  • goli faceci
  • tatuaż anioł stróż
  • akumulator na plecach tatuaz
  • ciciryci
  • cytaty na tatuaż
  • delikatne kwiatki na stopie
  • mało znane tatuaże na stopach
  • dam sie całować po stopach





    jest wrzesień
    nadal mam prąd
    niesamowite,prawda?
    Wróg jednak nie śpi
    buty chowa w pokoju
    jak wychodzi zostawia włączony telewizor
    zamiast wyjeżdżać w delegację co noc wraca do domu
    dzięki temu całkowicie straciłam orientację czy jest,czy go nie ma
    może i lepiej

    a ja myślę o urlopie
    to już w czwartek
    tylko pięć dni ale to zawsze coś
    staram się wszczepić sobie radość
    to nie jest łatwe
    wystawa,Wiśnicz,zwiedzimy z Młodym Kraków
    pewnie zacznę cieszyć się w pociągu







    sobota, 1 września 2012

    sobota


    wczoraj
    zdałam sobie sprawę z tego
    że jestem trupem
    do resztek pozorów życia potrzebuję elektrowstrząsów
    wyjazd do siostry
    wypad z aparatem
    spotkanie z przyjaciółmi
    potem flaczeję
    powietrze ucieka
    umieram
    do kolejnego wstrząsu