czwartek, 28 lutego 2013

dobranoc


-ok,to włącz mi angry birds i idź spać....

dobranoc


sprawa o znęcanie coraz bliżej
Wróg wszem i wobec chwali się że ma dobrego prawnika
który mnie zniszczy
ja nie mam żadnego
czy jestem idiotką wierząc w sprawiedliwość?
wrócił ścisk żołądka...







czwartek



i mamy dzień kolejny
dzień słoneczny mroźny i wietrzny
dzień zaległych porządków
dzień niewysłanych listów urzędowych
dzień głodnego portfela
i kolejny dzień z Mozartem który sprawił że głupawo uśmiecham się do siebie
co moje koleżanki durnie interpretują jako oznaki zbliżającej się wiosny
(bo one już tam lepiej wiedzą czemu ja się uśmiecham
i nie mam im tam kitów wciskać,że to przez faceta który żył trzysta lat temu!)


obraz Leonarda da Vinci ukradłam i samowolnie przerobiłam
sorki Leoś




środa, 27 lutego 2013

...

no cóż
myliłam się
zawsze się mylę
źle oceniam  ludzi i fakty
powinnam mieć grubą skórę
ale nie mam

księżyc na niebie nadyma swój pyszczek
zagląda w okna
dzięki niemu tej nocy nie będę sama












wtorek, 26 lutego 2013

dobranoc



Mozarta powinno zapisywać się na receptę



wtorek


ciekawe...
ciekawe czemu ciągle pan do mnie wpada
z przyzwyczajenia?
taka codzienna telenowela?
z przyzwoitości?
żeby sprawdzić czy wariuję w granicach rozsądku?
czy może jednak mnie pan trochę lubi
(już widzę jak się pan krzywi czytając słowo lubi)

a ja?
ja przyzwyczajam się do rozstań
rozstań wszelkiego rodzaju

i wcale nie jest mi z tym dobrze






już rano



poniedziałek, 25 lutego 2013

dobranoc



małe święto

z okazji dzisiejszego święta
pozwolę sobie tu dziś zamieścić zdjęcia frywolnych marchewek

zdjęcia wykonałam kilka dni temu w pracy
niestety zostały zrobione komórką
więc jakość pozostawia wiele do życzenia


następnie zrzut z Nonsensopedii aby było wiadomo o jakie święto chodzi



i w końcu odsyłacz do bloga Mariusza ,żeby ignorantem nie być

zatem bawcie się dobrze
Wasza A





niedziela, 24 lutego 2013

na dobrą noc...



na dzień dobry



po dziwnych snach
kręgosłupowe skrzypienie
i nogowe skurczybykowanie
Vive la vieillesse!

no i film
świat bez świrów byłby smutny

sobota, 23 lutego 2013

sobota

kiedy się rodziłam nikt nie powiedział mi,że
po czterdziestu latach kończy się karta gwarancji

po mieszance magnezowo-potasowej zagryzanej lekami przeciwzapalnymi
noga jakby mniej mnie skurczy
za to idzie coś grypopodobnego
objawia się białymi czopami na migdałach i uporczywą chrypką

a bezsens
chodzi na paluszkach
i rozsiewa te swoje bezwonne bąki

leżę
czytam
zasypiam
oglądam
zasypiam
odpisuje



film o samotności
zagubieniu
miłości




Peggy Sue i puszki po kawie

-dziewczyny jak macie niepotrzebne puszki po kawie,to ja chętnie...
-przecież masz już jakieś w domu
-ale tylko trzy!
-po co ci więcej?
-bo jak umrę to mnie skremujecie,a ponieważ jestem duża to nie zmieszczę się do jednej urny.Wsypiecie mnie do puszek po kawie.Jedną dacie cycusiowi ( czytaj synowi),drugą dostaniecie do pracy,dwie dla moich sióstr,jedna na cmentarz dla odwiedzających i jedna dla kochanka jak go znajdę zanim umrę...






piątek, 22 lutego 2013

piosenka na dziś

czwartek, 21 lutego 2013

zanim uśmiercę Matyldę

najpierw pracowałam z Karolem
ale powiedzmy sobie otwarcie
-z Karolem nie pracuje się w takich warunkach
do piachu z Karolem!

potem był Stefan
Stefan to dziecko teścia
teść zrobił go specjalnie dla mnie
Stefan jest fajny
i wszystko byłoby ok gdyby nie to
że...
jest za niski
no ja się do Stefana nie nadaję,
niech Stefan mi wybaczy
ale
pięć minut z tym panem i mnie plecy bolą!

potem pojawiła się ona
Zuzanna
ktoś mógłby powiedzieć
-sam plastik
ale to tylko pozory
miła,lekka w obyciu,pracowita
jednak okazało się
że na tą robotę była za delikatna
dziś rano Zuzia odeszła...
właściwie to ja ją zabiłam
chyba za bardzo przyciskałam ja do pracy

przyznam otwarcie,że śmierć Zuzanny
nieco wytrąciła mnie z równowagi
bo tu tyle roboty
a ona jak gdyby nigdy nic odchodzi sobie z tego świata

no nic...
musiałam przeprosić Stefana
a i kilka razy wykorzystać Karola
ale to nie było to czego oczekiwałam

na szczęście Krysia obiecała
że jutro dostarczy mi Matyldę
w samą porę!
bo zapowiadają duże opady śniegu....


w opowiadaniu udział wzięli:
koniec



...

*** (Odeszli od siebie z powodu nieustaleń...) 
Odeszli od siebie z powodu nieustaleń
Zgubili adresy i zapomnieli twarzy
Wracali do wspomnień co najwyżej z uśmiechem
Po którejś tam wódce kiedy robi się gorzko

Nie - ani ich pociąg ani też katastrofa
Ani deszcz też nie złączył To było bezpowrotne
To że bardzo kiedyś z powodu nieustaleń
Odeszli od siebie na dwa bieguny mostu


Stanisław Grochowiak


czwartek

i znowu listonosz
(puka trzy razy)
i znowu niespodzianko-paczka!

nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać ludzka życzliwość
i bezinteresowność!
dziękuję!!!!
:)



środa, 20 lutego 2013

dobranoc

tak właściwie to nie lubię niespodzianek
czemu?
bo nie!
nie lubię czekać,za cholerę nie mam cierpliwości

siostra zrobiła mi niespodziankę
!
to była prawie niespodziewana niespodzianka więc bardzo się ucieszyłam
przysłała mi książki,które mają sprawić
że się wyciszę
nabiorę energii
że zostanę najszczęśliwszym grubaskiem na świecie
nie bardzo w to wierzę
ale
poczytam
lubię książki
poczytam i zobaczymy


środa



ło matkoo
przemęczenie przedwiosenne czy cuś
jak mnie się nic nie chce
kompletnie nic
ani odśnieżyć
ani wysprzątać
ani poukładać
nawet na zdjęcia mnie się nie chce iść

zapodam może piosenkę
bo pisać mi się też nie chce



skuliłabym się gdzieś cicho w kącie
i zasnęła
nie,nie do wiosny
zasnęłabym na wieki


wtorek, 19 lutego 2013

Que Sera

napadałooooo
szkoda że już nie pada
szkoda że nie ma mrozu
szkoda że rano kiedy było tak bajecznie,to byłam w pracy
i szkoda że noga tak mnie od tej rwy na..la że nie mogę spać
a tak poza tym wszystko ok
mam windowsa 8,śmiesznie jakoś i obco jak dla osoby,która nienawidzi zmian
ale co tam




poniedziałek, 18 lutego 2013

dobranoc



ugotowałam gar bigosu
upiekłam marchewkowe ciasto
i stwierdziłam że...
... za dobrze gotuję,żeby zadręczać się dietami
trudno
jak to mawiała moja Mamusia?
-jakiegoś mnie Panie Boże stworzył,takiego mnie masz!
ament

ale jestem zmęczona...
co u mnie?
rwa kulszowa mnie rwie,za oknem metry śniegu,miał się kończy,kasa też a do urlopu daleko


a jutro jak dobrze pójdzie to zafunduję mojemu laptokowi reseta

dobranoc Państwu
mam nadzieję,że do poklikania
(chyba że coś się ...)