piątek, 31 maja 2013

piątek

Nie bój się chodzenia po morzu
nieudanego życia
wszystkiego najlepszego
dokładnej sumy niedokładnych danych
miłości nie dla ciebie
czekania na nikogo

przytul w ten czas nieludzki
swe ucho do poduszki

bo to co nas spotyka
przychodzi spoza nas



/ Wiersz z banałem w środku - ks.Twardowski/



-chciałam ci tylko powiedzieć,że złożyłam pozew o rozwód
-tak?
-tak,bez orzekania o winie,bez podziału majątku,bez ograniczeń praw do dziecka,bez szarpania,srania,rzygania i prawników
-tak,to dobrze,oni tylko kasę zdzierają z ludzi...

pierwszy raz od wieków mamy to samo zdanie
czy to nie sukces?








czwartek, 30 maja 2013

Peggy Sue czyta

- Czy starość musi oznaczać, że już nic nowego się nie wydarzy? - pyta Hanna Samson.
Pisarka Jane Suska zamieściła w "New York Timesie" ogłoszenie, które było wyrazem jej złości i niezgody, a brzmiało tak: "Zanim skończę 67 lat - co stanie się w marcu - chciałabym przeżyć dużo seksu z fajnym mężczyzną. Jeśli wolisz przedtem porozmawiać, możemy zacząć od Trollope'a".
Czy żałowała tego kroku?
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,100865,13906701,Starsza_pani_nie_chce_zniknac.html



...

           na skrzyżowaniu

kocham siostry rynsztoka
a z braćmi tekturowego świata piję życie
za nic i do dna
na wiecznym kacu codziennie świętuję
nadmiar czasu i siebie
więc niech ci się nie wydaje śliczny przechodniu
że każdego świtu do piekła drzwi otwieram
bo piekło jest tam gdzie ty
ze zgonionym do cna czasem
i z kłamstwem na długich nogach

mam swoje niebo tu – na skrzyżowaniu dróg
podporządkowanej i z pierwszeństwem życia
do którego przebiegam na czerwonym świetle
wbrew nakazom właściwego się prowadzenia
i śpiewam najpiękniejszą swoją solówkę
gdy ty milczysz przykładnie

podobno ludzie nie powinni żyć tak jak ja…
ale tak mówią zniewoleni

                              Katarzyna Kokoszyńska



czwartek

nie zaglądaj do mnie
nie przychodź
nie sprawdzaj

nie ma mnie
rozpadłam się na kawałki
więc
nie
zdziw się
jeśli
któregoś
dnia
i stąd
znikn





a właściwie to
już mi przeszło
poskładałam 1000 puzzli ze swojego życia
jeden wpadł pod łóżko
w którym robię wszystko,czego nie powinnam
a to co powinnam może zrobię kiedyś?










środa, 29 maja 2013

piosenka na dziś

Moim prawdziwym obowiązkiem jest ocalić własne marzenia.
— Arthur Schopenhauer




środa

co mam napisać
że śmierć bliskiego po raz kolejny wykoleiła pociąg mojej równowagi psychicznej?
nudne prawda?

pewnie jestem typem wiecznie zrzędzącym
cokolwiek by się nie działo


uporczywe stawianie internetowych pasjansów
doprowadzających mnie już do mdłości
zamieniam na oglądanie wszystkich sezonów Californication

narasta we mnie złość
na wszystko

...



wtorek, 28 maja 2013

wtorek




















chyba się jakoś skończyłam
zaparcie mam,słowne
życiowe zatwardzenie jakieś
chyba









poniedziałek, 27 maja 2013

dobranoc



niedziela, 26 maja 2013

niedziela

szaleje sztorm
wypadasz z łodzi
szarpiesz się
machasz rękoma
zachłystujesz się wodą
i jedyne o czym myślisz przez cały czas to
żeby przetrwać
dotrzeć na ląd

w końcu jest
-wyspa
ostatkiem sił powalasz się na piasku
i myślisz-jestem najszczęśliwszą osobą pod słońcem!

mijają godziny
odzyskujesz siły
rozglądasz się po okolicy
i nagle okazuje się,że jesteś tu sam
samiuśki jak kołek

a poczucie szczęścia znika

.



piątek, 24 maja 2013

piątek

Cokolwiek się dzieje jest dokładnie tym, co ma się wydarzyć.
Ktokolwiek przychodzi, jest właściwą osobą. 
Kiedy się zaczyna, jest początek.
Kiedy jest koniec, jest koniec.




wtorek, 21 maja 2013

.




wtorek




dziś zadzwoniła do mnie moja wróżka
-Jurek nie żyje...jak teraz będę żyła bez niego...

jak będziemy teraz żyć bez niego?
kto będzie malował obrazy?
kto zadba o wróżki ogródek?
kto będzie z nami jadł kompot gruszkowy?
kto pocieszy ? pożartuje?

wspomnienia zblakną
zżółkną strony księgi
zatrą się obrazy

a świat będzie toczył się dalej

nie umiem się pogodzić ze śmiercią
nie umiem



niedziela, 19 maja 2013

niedziela



zaczynam uczyć się życia bez strachu
oddychania
miliony myśli na sekundę

komplikator nadal działa
mówi-to się nie uda,to jest zbyt piękne

sumienie zaś dodaje-jesteś podła,widzisz jaki on biedny?

rozum krzyczy-idź za ciosem i nie odpuszczaj,póki jesteś górą!

a serce?
serce milczy
serce chciałoby bić w duecie

ale to już inna bajka




sobota, 18 maja 2013

sobota














nie dzieje się nic






cudownie,prawda?





:)



piątek, 17 maja 2013

PIĄTEK!

życie jest pełnie niespodzianek
i to nawet tych dobrych


dwie minuty przed sprawą podszedł do mnie adwokat męża
(baaardzo drogi adwokat)
i zapytał mnie
(mnie,która nie miała nawet adwokata z urzędu)
czy zgadzam się na ugodę
-sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata!!!
dozór kuratora i zakaz picia alkoholu!
Boszsz ,ludzie musiałam być bardzo zaskoczona
bo poprosiłam,żeby powtórzył

zgodziłam się na ugodę
chciałam,żeby Wróg wiedział,że to co robi jest złe
i że to jest karalne
i dopięłam swego

nie jestem na tyle głupia,żeby wierzyć,ze teraz będzie sielanka i raj
ale jestem z siebie dumna

CHOLERNIE DUMNA!!!!




piatek

dobranoc



czwartek, 16 maja 2013

piosenka na dziś