niedziela, 16 stycznia 2011

niedziela

kabel od zasilacza laptoka niczym serpentyna
już od kilku dni uprzykrzał mi życie
dozując prąd jak tylko mu się podobało
aż w końcu przestało mu się podobać
i zostałam bez okna na świat!!!!
tylko dzięki gościnności młodego mogłam zamieścić ten post
żegnajcie do nie wiem kiedy