Nie mogę wcale pisać, bo niekiedy jestem od samego rana literalnie rozdeptany przez ludzi.
Nie trzeba wyrzekać na ich dobroć — ale młyn drobnych stosunków działa na duszę, jak pompa, pozostaje próżnia i świadomość siły, zużytej na coś, czego niema.
Z tego powodu ten zalew ludzki — dla ludzi, którzy nie mają dosyć silnie nawiązanego rusztowania psychicznego, może być szkodliwy.
Stanisław Witkiewicz