piątek, 21 października 2016

umówiłam się z nim na dziesiątą lalalalaala

no to idę do pracy
trzymajcie kciuki
a w sumie to...
i tak chciałam odejść to jakie to ma znaczenie

albo to
zdecydowanie to drugie jednak hehehehe

piatek


.


czekam na ranek

bo jest jeszcze życie poza pracą

 cały dzień ta chmura tak wisiała
zwróciłam na nią uwagę dopiero wieczorem
jak smuga dymu
zresztą inni na fejsbuczku też to zauważyli

Armagiedon panie!!!

czwartek

to był ciężki dzień

najpierw dzwonił szef
ale że to był dzień wolny Peggy nie odebrała
nie odebrała bo nie chciała iść do pracy
(bo pewnie ktoś wziął sicka)
nie chciała iść do pracy bo dziś właśnie miała roznosić swoje cv po okolicy
roznosić cv coby nie musieć już chodzić do pracy wcale

potem dowiedziała się w wielkiej tajemnicy,że szef do niej dzwonił bo ponoć chciał ją zwolnić
chciał ją zwolnić bo już jej nie chciał ponoć

a potem po zignorowaniu trzech połączeń,jednego maila i jednego sms
od swojego szefa poszła roznosić cv po okolicy

by zaraz potem polecieć odwiedzić kumpla w szpitalu
i kiedy tak stała nad nim takim słabym człowieczku w wielkim zimnym szpitalnym łożu
pomyślała:

nigdy nie jest tak źle,żeby nie mogło być gorzej
to tylko praca
znajdę inną

a wieczorem zadzwonił szef i...
właściwie reszty dowiemy się jutro,jak pójdę do pracy






czwartek, 20 października 2016

I'M SO EMOTIONAL



środa, 19 października 2016

masło maślane

masło m a s ł o masłomasłoma s ł o m a słoma



Obcy przycina mi godziny
czemu?
bo to c..j !
przez dwa tygodnie straciłam (albo po prostu zarobiłam mniej) ok 140 £

mam więcej wolnych dni
czuję się bardziej zmęczona
nerwobóle,klatkokłucie,kulszowe rwanie
obumieranie


miarka się przebrała !


pora składać wypowiedzenie






rozmowy luźne...

z interneta

-o Boże to o mnie...-mruknęła Sue pod wąsem,podrapała się po zarośniętej łydce i zasnęła



Peggy pisze nowe cv


poniedziałek, 17 października 2016

Post

.

niedziela, 16 października 2016

lalala niedzielala



sobota, 15 października 2016

to jeszcze raz bo mi się podoba

Spać kiedy kładę się
Lecz zanim zasnę
To mi myśl pęka

Czemu wciera sól w oko
Ból w serce
Człowiekowi los?

Zawsze przypuszczenie było
Się myślało, że to niedorzeczne
Lecz co jeśli więcej ze mnie nie będzie?

Bo nie było siły by
Nie było siły być
Było siły by
Nie było siły być

A galaktyki inne chłopaki
Sobie suną przez przestrzeń
Ja nie umiem się pchać w takim tempie
I w ogóle nie chcę

Czeka mnie czekanie
Czeka mnie czekanie
Czekanie na cud

Trytytytytyry Rytytytytyry Tyryry

Jesieni się naniosło / Się galaktyki... się śmieją nie do mnie
Do sieni jaźni
Smuteczki marazmy
Dobermany myśli
Szczuli na mnie / Się ładne panie... się gną nie dla mnie
Nie ma się do kogo
Wielka małość ciśnie
Oj! Niemiło

Tytytyryrytyty/ Tytytyryrytyty/ Tytytyryrytyty/

Z perspektywy czasu
Się pocieszam, że
Nie ma o czym płakać
Dobrze będzie, dobrze będzie

Z perspektywy czasu
Się pocieszam, że
Nie ma o czym płakać
Dobrze będzie, dobrze będzie

Z perspektywy czasu,
Się pocieszam, że
Nie ma o czym płakać
Dobrze będzie, dobrze będzie...

Dziebę, dziebę, dziebę bdzie, bdzie, dżdżż….







sobota


najmocniej przepraszam za mój przesycony wulgaryzmami post
na szczęście mało kto tu wchodzi
to i zgorszenie mniejsze
melduję posłusznie że mi przeszło


piątek, 14 października 2016

post nasycony wulgaryzmami

Z perspektywy czasu Się pocieszam, że
Nie ma o czym płakać Dobrze będzie, dobrze będzie



kurwa kurwa kurwa
Obcy to chuj!

dobranoc


czwartek, 13 października 2016

tytuł posta

środa, 12 października 2016

♪



dzień dobry


dobranoc

♫

wtorek, 11 października 2016

psychologiczny portret psychopaty




bo to wygląda tak:
pracuję w sklepie u Obcego
pracuję od maja i zaraz po Marylin  mam tam najdłuższy staż (!)
za mojej bytności odeszły ze sklepu już trzy osoby i dwie nowe przyszły ,na jak długo nie wiadomo
Nasz sklep znany jest wśród naszych rodaków bo
albo tu kiedyś (krótko) pracowali
albo tu robią zakupy
albo znają Obcego osobiście (i to raczej od ciemnej strony księżyca)


pierwszą rzeczą która mnie osobiście sparaliżowała był fakt,że Obcy ma na imię tak samo jak mój poprzedni (polski) szef
-no powiedzmy że Riko-i jak poprzedni Riko niestety -też jest psychopatą

Obcy to rozkapryszony choleryk z syndromem Piotrusia Pana
a ja średnio co kilka dni jestem świadkiem jego  psychopatycznych nastrojów
żeby troszkę uściślić pragnę powiedzieć (czy napisać) że Obcy osobiście mnie się nie czepia,Obcy nie krzyczy,Obcy mówi spokojnie lecz dobitnie
ale
zmienne humory Obcego napawają mnie niepokojem

po burzliwych 13 latach w poprzedniej pracy obiecałam sobie,że już nigdy więcej nie będę się stresować pracą więc czas najwyższy poszukać czegoś innego

ale tym zajmę się już po urlopie





fiku miku

Peggy Sue zawsze się czegoś/kogoś bała
ojca, męża ,szefa
bała się że straci pracę i skończy pod mostem jak jej groził Wróg
W trwożnych rozważaniach chorych z depresją, zwłaszcza w godzinach przedpołudniowych, pojawiają się obawy przed ruiną materialną, niepodołaniem życiowym obowiązkom bądź utratą miłości. W ciężkiej depresji wręcz przygniata poczucie nieuzasadnionej winy i trwoga przed spodziewaną karą. Pospolite w depresji są lęki przed groźną chorobą, utratą sprawności fizycznej i władz umysłowych.
Zdarza się w stanach najcięższych, że bardzo silny lęk wiąże się z pewnością; chory wypowiada urojenia winy, grzechu, czekającej go kary.
Teraz Sue nie boi się utraty pracy
i tak prędzej czy później musi ją zmienić
teraz Peggy boi się że będzie musiała wrócić do Polski ,bo "lata tłuste" nie trwają przecież wiecznie
Sparaliżowana czeka na wieczór
kiedy szeroko otworzy okno i głęboko zachłyśnie się wolnością
na kilka krótkich godzin
Zbliżająca się noc może też budzić obawy jako nazbyt krótki czas, który oddziela lepszy dla chorego wieczór od koszmarnego porannego obudzenia się z lękiem i trwogą.


wtorek

                   Sandra Beasley - Powołanie
Przez sześć miesięcy w kasynie rozdawałam karty przy bakaracie.
Przez sześć miesięcy grałam Brahmsa w galerii handlowej.
Przez sześć miesięcy w muzeum aranżowałam dioramy;
moje ręce okazały się za małe na Paleolit,
więc przenieśli mnie do czyszczenia pleśni i odeszłam.
Na maszynie piszę z szybkością dziewięćdziesięciu słów na minutę,
każde Pomocy. Tak, mówię językiem dziesiętnej klasyfikacji bibliotecznej.
Znam rosyjski, łacinę, powierzchownie mowę plemienia Tinglit.
Potrafię balansować siedmioma talerzami, niosąc je na ramieniu.
Wszystko, czego pragnę, to siedzieć na werandzie w czasie,
gdy pada ulewny deszcz. Wypełnię twoje zeznanie podatkowe.
Będę kochać się z obcymi, których wybierzesz.
Zrobię, cokolwiek zechcesz, tak długo, jak będę w stanie
robić to na werandzie. Jeśli coś cię wzywa, to twój zawód,
prawda? Spytałam kiedyś brokera, co kocha w swojej
profesji, a on odpowiedział: „Tłuczenie zabójczej kasy”.
Spytałam kiedyś seryjnego zabójcy, co sprawia,
że chce mu się wstawać rano, a on powiedział: „Ludzie”.

Przeł. Jakub Winiarski


niedziela, 9 października 2016

news



















pada sobie deszcz

niebo zagrało nieczysto atakując Peg niespodziewanie
bo kiedy wsiadała do ósemki nawet nie zapowiadało się na deszcz
i zaledwie po 10 przystankach z nocnego nieboskłonu lunął deszcz
wielkie
   mokre
 zimne
     krople
i...
60 kroków od szpitala do przystanku
leje...
160 kroków od przystanku do prostej
Peggy Sue tak mokra ze nawet już nie opłacało się zapinać kurtki

i ponownie:
600 kroków ostatniej prostej
mokry sweter i bluzka
500 kroków ostatniej prostej
buty
b u t y
chlup chlup
400 kroków ostatniej prostej
w słuchawkach:
Riders on the storm.
Riders on the storm
.-zaczyna Jim
300 kroków ostatniej prostej
Into this house we're born
Into this world we're thrown
tak jakby krok bardziej sprężysty...
200 kroków ostatniej prostej
Like a dog without a bone
An actor out alone
tak jakbym przyśpieszyła...
Riders on the storm...

oo już dom?

to była ta wersja



tą też lubię

sobota, 8 października 2016

daydreaming

I quietly observe standing in my space
Daydreaming
I quietly observe standing in my space
Daydreaming



.


rozmowy nocą

Dziewczynka z Fasolką stoi w drzwiach i coś barwnie opowiada rozklapniętej na kanapie Peggy Sue
opowiada...
     opowiada...
          opowiada...
Peggy Sue zaczyna się nerwowo kręcić
w końcu nie wytrzymuje i zaczyna niepewnie:
-możesz wejść albo wyjść i zamknąć mi drzwi?
-czemu?-
pyta Dziewczynka z Fasolką
-bo widzisz...zimno mi ucieka...o! i teraz muszę otworzyć okno!


czy to nie piękne?
październik
a ja
nie palę w piecu
mam w nocy szeroko otwarte okno
i
nie marznę :)


czwartek, 6 października 2016

♪

środa, 5 października 2016

♪



jak mnie ta piosenka wzruszała kilka lat temu...



i ta...





.


zatrzymywałam czas


dziś poszłam na dworzec

pociągi ...
ludzie ...
z ...
do ...
walizki ...
pospiesznie...

a ja siedziałam na ławce
zatrzymywałam czas

.

Pamięć o tym, że wkrótce będę martwy to najważniejsze narzędzie, na jakie trafiłem, które pomogło mi dokonać ważnych wyborów w życiu, ponieważ niemal wszystko – wszystkie oczekiwania, cała duma strach przed zakłopotaniem czy porażką – te rzeczy przestają się liczyć w obliczu śmierci, pozostawiając tylko to, co jest naprawdę ważne. Pamięć o tym, że umrzecie jest najlepszym sposobem jaki znam, na uniknięcie pułapki myślenia, że ma się coś do stracenia. I tak już jesteście nadzy. Nie ma powodów by nie podążać za własnym sercem.

…

Nikt nie chce umrzeć. Nawet ludzie, którzy chcą iść do nieba, nie chcą umrzeć by się tam dostać. A przecież śmierć jest naszym wspólnym przeznaczeniem. Nikt nigdy jej nie uciekł i tak powinno być, ponieważ śmierć jest prawdopodobnie najważniejszym wynalazkiem życia. To czynnik zmieniający życie. Usuwa stare, by zrobić miejsce na nowe. Teraz to nowe to Wy, ale pewnego dnia, za niezbyt długo, stopniowo staniecie się tym starym, które trzeba będzie usunąć.

…

Wasz czas jest ograniczony, nie marnujcie więc go, żyjąc czyimś innym życiem. Nie dajcie się złapać w dogmat kierowania się w życiu wynikami myślenia innych. Nie pozwólcie, by hałas opinii innych ludzi zagłuszył Wasz wewnętrzny głos. I najważniejsze, miejcie odwagę podążać za własnym sercem i intuicją. One w jakiś sposób wiedzą, kim chcecie tak naprawdę zostać. Wszystko inne jest drugorzędne. …

Stay Hungry, Stay Foolish
Steve Jobs

wtorek, 4 października 2016

ostatnia prosta



moja ostatnia prosta
(ta od 600 kroków ostatniej prostej)
więc moja ostatnia prosta przypomina pas startowy
niesamowite
codziennie o poranku startuję
a późnym wieczorem ląduję na ostatniej prostej
by bezpiecznie udać się do bazy


ja wiem i ty wiesz



poniedziałek, 3 października 2016

polecam
bardzo wzruszający film


nieradość

Jestem zbyt doświadczona żeby dać się zbyć pierwszą z brzegu czekoladką
Ale i zbyt stara żeby wierzyć że gdzieś czekają na mnie idealne pralinki
Dlatego nie jem słodyczy
To jest właśnie NIERADOŚĆ

niedziela, 2 października 2016

♪ i (prawie) wolna niedziela









dobranoc


taki widok tysiąc kilometrów od domu wzruszyłby każdego


sobota, 1 października 2016

lęki

P.S. albo Pi-es lub zwyczajniej Peggy Sue ma swoje lęki
zupełnie nie mam pojęcia skąd się one biorą
ale -SĄ
jednym z nich są niezapowiedziani goście
lub prościej
-ktoś kto puka do drzwi i nie wiadomo kto to i po co
i czasem
całkowicie bez kontroli
wymyka jej się okrzyk:
-NIE OTWIERAAAAJ !!!!!
zupełnie nie zważając na to że:
  • mieszka na pierwszym piętrze
  • nad domofonem
  • i zawsze ma szeroko otwarte okno



оди́н два три



60 kroków od szpitala do przystanku
160 kroków od przystanku do prostej
600 kroków ostatniej prostej
160 kroków wewnętrznej
16 schodków
i ... 9 (nie 6,ani 16 ale głupie 9 ) kroków


tik tak
tik tak
tik tak


ciekawostki:

60 kroków -palce prawej i trochę lewej ręki
160 kroków -palce prawej i lewej ręki
600 kroków -palce prawej i lewej ręki i co 100 kroków kamyk do kieszeni
16 schodków - tu już mała zadyszka
i 9 kroków-no to,to już zupełne rozczarowanie...

czwartek, 29 września 2016

♪

środa, 28 września 2016

nareszcie




pada
pada

mokre szyby

wieje
wieje

powietrze przepełnione orgonem



idzie wiater....

wieje
idzie jesień


a Peggy Sue ciągle za gorąco
z sypialni zrobiła lodówkę


może to znak,że trzeba przyzwyczajać się do chłodu



wtorek, 27 września 2016

rozmowy z potomkiem


sobota, 24 września 2016

♫ ♫ ♪ ♫

taaaak wiele się dzieje
do tego jak to jest zawsze w moim przypadku wiele się dzieje tragikomicznego
kiedyś o tym napiszę
co więcej ,wierzę że kiedyś na podstawie moich perypetii ktoś nakręci film
albo lepiej-serial i to będzie HIT!

jednak na chwilę obecną chyba nie mam ochoty o tym pisać
jeszcze nie teraz
i mimo,że przy każdej większej katastrofie zarzekam się,że wracam do ojczyzny
-to jednak nie  wracam
życie może kopać mnie w dupę,
trudno
jak będzie trzeba (aczkolwiek niechętnie) nadstawię drugi półdupek








poniedziałek, 19 września 2016

Peggy Sue poczuła że żyje


  • bolała ją rwa kulszowa
  • spieszyła się na autobus
  • poślizgnęła się na zgniłym liściu
  • poczuła że żyje
  • boleśnie poczuła że żyje




.

sobota, 17 września 2016

sobota

piątek, 16 września 2016

.

piątek dzień wolny od pracy



środa, 14 września 2016

środa

Don't drink don't smoke - what do you do?
Don't drink don't smoke - what do you do?
Subtle innuends follow
There must be something inside he's hiding








poniedziałek, 12 września 2016

rebus na dziś




komentarz mój do dzisiejszego dnia to:
Dziwny świat kota Filemona albo Marceli Szpak dziwi się światu
amen

zresztą myślę sobie,że ja to chyba jestem z Innej Planety
na Innej Planecie wszystko jakoś jest prostsze

poniedziałek

Zaraz zrobimy kawę. 
Wprawdzie nie mam kawy, filiżanek i pieniędzy,
ale od czego jest nadrealizm, 
metafizyka, 
poetyka snów.
— Tadeusz Różewicz -

sobota, 10 września 2016

zlepki







piątek, 9 września 2016

dobranoc






czwartek, 8 września 2016

czwartek

miało być o pędzącym bez kierowcy autobusie
i o tym jak to co noc Obcy przez słomki wypijają coś z mojej głowy
ale nie będzie

obudziłam się ze słowami herbatka niewiedzy na ustach....
dziwne


https://www.instagram.com/edytaposkrobko/




wtorek, 6 września 2016

dobranoc




"moje córki krowy"

poniedziałek, 5 września 2016

może się zdrzemnę a może nie

zazdrość to bardzo brzydkie uczucie
coraz częściej zazdroszczę innym

inteligencji talentu

jestem martwym szarym pudełkiem





ranek

no a dziś zamiast nadrobić nieprzespaną noc jadę z koleżanką do ikełi
sam Bóg wie po co....





nadal nie śpię

usłyszeć w St Columba RC Church "Barkę" po angielsku
-bezcenne



nie mogę spać

yyyydzie na dyszcz
codzień slllońca curaz miejjjj
jejjjjj nie ma tiuuuuu
ostygll po niej nawet seeeennn




dziś day off

przeprowadziłam sondaż wśród moich znajomych z Ed
zadałam im pytanie
za co lubisz/kochasz Szkocję
takie otrzymała odpowiedzi:

z powodu prośby jednego z respondentów o pozostanie anonimowym,wszystkie imiona zostały zmyślone
-ale----- tylko imiona!

andżelika-Ja jej nie znoszę 😞 Ja kocham jedno miasto Warszawę 😊

berenika-za klimat, za widoki, za ludzi uśmiechniętych (nasz szef chyba nie jest szkotem :D), za morze i moja latarnie....
(chodzi tu oczywiście o moją latarnię,bo ona tylko blisko niej mieszka,a ja-ja kocham tą latarnię!!!)

cytadela-że wszyscy się cieszą, jak chociaż na chwile wyjdzie słońce 😀 A tak serio to za to, ze gdzie nie spojrzysz tam piękne

dominika-za facetów w spódnicach 😁

emalia-kocham Szkocję za piękne widoki, mieszkających w niej ludzi wielu narodowości i otwartość kraju na osoby spoza granic 😃

franek-kocham Szkocję za to że tu człowiek może być sobą nie będąc za to negatywnie osądzany

gracja-kocham Szkocję za jej otwartość i serdeczność - chociaż to obcy kraj, czuję że to mój drugi dom

halucyna i izydor:
halucyna-ja kocham za ludzi tak tolerancyjnych i wkomponowanych w piękno tutejszego krajobrazu
izydor-kocham Szkocję za to że dała mi poznać halucynę 😍
halucyna-Boże jak miło,nie spodziewałam się,ależ ja głupia.... mogłam napisać Ci coś innego...

jamil i kamil:
-za klimat,za najlepszą whiskey,za ludzi

lula-uwielbiam Szkocję za to,że mogę wyjść w koszuli nocnej z psem...

łasia-za te parki,za te zielenie,za tą naturę w środku miasta

mikomodem-że ludzie mają do siebie szacunek nawzajem

noe jeszcze nie odpisał...   napisał,że mi powie jak umówimy się na kawę...






dla mnie Szkocja to Wolność i Rodzina (tylko brak Młodego...)


już poniedziałek

w każdy czwartek do nas do sklepu przychodzi słodka starsza pani
Szkotka
przychodzi tylko raz w tygodniu
i po tylko jedną rzecz
ale czasami się zdarzało,że dla Mrs. Osbone tej właśnie jednej rzeczy brakło
więc szef kazał odkładać tej jednej rzeczy trzy paczki


teraz pytanie:
-co Richard kazał odkładać dla Tess?
pierwsza zgadula dostanie pocztówkę z Ed

no chyba że nikt tego nie czyta...
wtedy to inna sprawa...
wtedy ja wygrywam!







i jeszcze niedziela


o taaaaaaka promocja była
to se kupiłam...


no u mnie jeszcze niedziela



nie,nie ,nie...
to nic z tego o czym myślicie ....
to tylko wspominanie Lata z radiem....








sobota, 3 września 2016

dobranoc

cały dzień za mną chodziła




i to





sobota




a tak wygląda (nowa) moja plaża
mam nadzieję,że w przyszłości będę mogła Wam pokazać więcej filmików


piątek, 2 września 2016

nie ma mnie...





piątek progres



mam swoją ulubioną kafejkę
stoliczek przy głównej ulicy
zamawiam kawę,zapalam papierosa,wyciągam książkę

nikt nade mną nie sapie
nie pogania
uśmiecham się znad filiżanki
kłaniam się znajomym przechodniom

jestem częścią tej układanki




wrzesień



czwartek, 1 września 2016

cfartek