sobota, 8 czerwca 2013
sobota
uch wróciłam
uciekłam
wymknęłam się po angielsku
-żarło przepyszne było,wino toskańskie (chociaż nie lubię win) niebiańskie
muzyka nie mój klimat ale ja dziwna jestem,ludzie sympatyczni
no fajnie było
ale
wesela i stypy to nie moje klimaty
no nie moja,nic na to nie poradzę
jak to mówi mój Anioł Stróż
-całkiem zdziczałaś mała
może i zdziczałam
ale dobrze mi z tym
wróciłam do domu i zostałam zaatakowana
żeby chociaż przyjemnie jakoś
ale nie
napadł mnie zmasowany spam
tylko on tęsknił za mną
potem zaatakował mnie Młody przypominając,że
jutro jedziemy do kina
(tylko nie pytajcie mnie na co ,bo się nawet na torturach nie przyznam!)
i do Ąszą po buty
więc pora spać
bo o siódmej pobudka

