niedziela, 9 lutego 2014

niedziela

Kiedy aparat dzwoni przeraźliwie, przywołuje, wstaję jeszcze nieraz z niedorzeczną nadzieją, ale potem mówię: Halo? zmienionym, niższym głosem, ponieważ na drugim końcu zawsze jest ktoś, z kim właśnie nie chcę lub nie mogę mówić. Potem kładę się i chciałabym umrzeć.
Ingeborg Bachmann – Malina

czuję pustkę
i przeciąg wewnetrzny


cztery stopnie na plusie,odrobina słońca

krupnik Wróżki Teresy był balsamem na mój żołądek
a rozmowa z Nią miodem na moje serce