wtorek, 11 lutego 2014

zrób to sam czyli jak spieprzyć komuś dzień w dwie minuty


jednego nawianego sąsiada


i jedną znerwicowaną Peggy Sue


dobrze jest ,kiedy taka Peggy posiada męża psychopatę zdolnego popełnić każde szaleństwo


znerwicowaną Peggy Sue umieszczamy w pracy,czyli w sklepie
w którym za chwilę obsłuży podchmielonego sąsiada

no to
akcjaaaaaaaaaaaaaa!





-SĄSIAD-fgbhjjkkj (niezrozumiały bełkot) twój mąż wywala z domu podpalone kartony...
-PEGGY SUE-co? (pyta bo nie całkiem zrozumiała)
-SĄSIAD-jghkjhkk (niezrozumiały bełkot) nie nic,tylko jest mały dym...
-PEGGY SUE-co?! (bo część bełkotu zrozumiała)
-SĄSIAD-a nic,żartowałem...
-PEGGY SUE-co?!! (bo teraz to już nic nie rozumiała)
-SĄSIAD-kjsdfkfsjpg...

roztrzęsiona Peggy przypomniała sobie jak kilka dni temu na jej ulicy płonął dom


nie bacząc na to,że szef w pracy nie pozwala korzystać z telefonu
zadzwoniła do Młodego

-PEGGY SUE-jesteś w domu?nie? biegnij i sprawdź,czy chałupa nie płonie!!!

po długich pięciu minutach okazało się,że dom stoi cały i... pusty,bo Wróg nie wrócił jeszcze z pracy
lekko uspokojona ale nadal drżąca Sue wróciła na sklep

-SĄSIAD-Peggy,ja żartowałem...
-PEGGY SUE-spier.....