piątek, 28 marca 2014

o tym jak to w piątek Peggy Sue wypożyczyła sobie kawalera i poszła z nim na plażę

no to pociąg jedzie po torach,ciekawe gdzie nas dowiezie...

ANDRZEJEK-...a pamięta pani,jak kiedyś mówiła,że mogę do niej mówić "ciocia"?
PEGGY SUE-pamiętam
ANDRZEJEK-to dalej jest pani ciocią?
PEGGY SUE-mogę być jak chcesz
ANDRZEJEK-a jak wrócimy z plaży to ciocia pobawimy się klockami?
PEGGY SUE-nie Andrzejku,wtedy będę musiała wrócić do domu i zrobić mojemu synkowi obiad...
ANDRZEJEK-a ten twój synek nie ma swojego tatusia,żeby mu zrobił obiadek?

niestety po dwóch godzinach jedno magiczne zdanie przesądziło o tym,że trzeba było wrócić do domu
ANDRZEJEK-ciocia,kupę...