środa, 1 listopada 2017

...środa...

Młody wędrowiec wszedł na cmentarz w małym miasteczku.
Jego uwagę przykuły napisy na tablicach nagrobkowych:
"Żył: 4 lata i 9 miesięcy"...,
"Żył: 3 lata i 7 miesięcy"...,
"Żył: 5 lat, 2 miesiące i 8 dni"...

Zauważył, że liczba przeżytych lat na tablicach jest podobna.
Poczuł, że ogarnia go głęboki smutek i żal, że tak wiele dzieci żyło tak krótko.
Gdy zauważył krzątającego się przy wejściu dozorcę, podszedł do niego i zapytał:
-Co tu się zdarzało? Jaka tragedia spotkała tak wiele rodzin, że tyle małych dzieci umarło??
Dozorca miękkim głosem odpowiedział:
-Na tym cmentarzu nie ma dzieci. Wszyscy tutaj pochowani długo żyli. U nas jest taki zwyczaj, że w dniu urodzin każdy dostaje notes, w którym zapisuje te chwile, które przeżył Pełnią Życia- Tu i Teraz, bo przecież życie każdego składa się z wielu różnych chwil... Dlatego na grobie piszemy liczbę NAPRAWDĘ PRZEŻYTYCH LAT.
                 
                                    Magdalena Knapik