sobota, 31 sierpnia 2013

sobota

odpindrzyłam się
idę
dżizas,idę
nawalę się i wrócę





dobranoc

-Wiec kiedy bywa się razem?
-Nie wiem. Może wtedy,kiedy jest się samemu.
I kiedy tego drugiego człowieka już nie ma
i kiedy wiesz, że nigdy już nie wróci do ciebie.
Może wtedy jesteś z nim naprawdę i na zawsze.
Jeśli umiesz go zapamiętać. 
 -Czy to prawda? 
 -Nie- powiedziałem

- Marek Hłasko -







wszystkie piękne cytaty podkradam stąd https://www.facebook.com/NocaRozszedlemSieWeWszystkieStrony?hc_location=stream 
dziękuję <3




piątek, 30 sierpnia 2013

sezon sezon i po sezonie,przydługawy post o kończących się wakacjach

no dobra
znacie sezon z moich opowieści
teraz poznajcie co o Nas myślą i mówią Oni :)

Wakacje we Władysławowie - opinie turystów

Na liście najpopularniejszych miejscowości letniskowych nad Bałtykiem od wielu lat króluje Władysławowo. Co roku przyjeżdża tu około 500 tys. osób z całej Polski. Doskonała lokalizacja, świetne warunki do plażowania i rozbudowane zaplecze rekreacyjno-usługowe powodują, że miasto w sezonie przeżywa istny najazd turystów. Niestety jeden z najsłynniejszych kurortów nad Bałtykiem ma także swoje ciemne strony. Fora internetowe pełne są negatywnych relacji turystów. Prześledziliśmy wasze opinie i stworzyliśmy zestawienie 6 najczęściej pojawiających się zarzutów odnośnie Władysławowa!

Ze względu na swoją ogromną popularność Władysławowo jest także mekką dla naciągaczy. Rezerwując wczasy przez internet należy dokładnie sprawdzać, czy to nie tzw. kwatera-widmo. Czytajmy także komentarze na forach odnośnie danego miejsca noclegowego, bo inaczej na miejscu może nas spotkać przykra niespodzianka.
- Uważajcie tylko na kwatery, często to zwykli oszuści, inne ceny podają przez telefon, a inne na miejscu jak przychodzi do zapłaty, oj chciwość nie zna granic... - ostrzega oszukany turysta. - Żałosne, obiady składają się z resztek z dwóch poprzednich dni, a porcje potraw mają się tak do norm wagowych jak pięść do nosa - komentuje jedna z turystek.

Według internautów Władysławowo niestety nie może się także pochwalić czystymi ulicami i plażami. Liczne komentarze dotyczą śmieci walających się na piasku czy braku odpowiedniej infrastruktury w mieście. - Władze zupełnie nie wpadły nawet na to, żeby była jakaś toaleta na plaży lub kosze na śmieci w centrum - pisze jeden z forumowiczów. Niepochlebne opinie można przeczytać także o słynnym nadmorskim powietrzu.- Byłem w Cetniewie i nie rozumiem jak można pobierać opłatę klimatyczną za oddychanie tym powietrzem. Tam, nawet latem pali się w piecach węglowych, co strasznie śmierdzi i uprzykrza wypoczynek. Zapłaciłem za świeże powietrze a wdycham smród z komina latem. Pierwszy i ostatni raz.... - komentuje rozżalony turysta.

Wielu forumowiczom przeszkadza towarzystwo zjeżdżające do Władysławowa na wakacje, głównie spory procent turystów z Warszawy. - "Władek" to wypoczynek dla Warszawki. Tym, którzy chcą naprawdę nacieszyć się Bałtykiem polecam choćby Karwię. Władysławowo to tłumy i wieczny lans na deptaku czy w klubach - to jedna z wielu powtarzających się opinii

Turyści często narzekają także na jakość usług w punktach gastronomicznych.
- Totalna porażka, w barach elementarny brak higieny, brudno, drogo i niesmacznie. W jednym z nich pani najpierw wytarła ręką sobie nos a potem nałożyła parówki na talerz klienta. Smacznego... - komentuje ironicznie turystka. - W przeciągu półtora roku jestem trzeci raz nad morzem, ale we Władysławowie rozczarowałam się okrutnie. Czas zatrzymał się w latach 80-tych, takie mam wrażenie po traktowaniu turystów - dodaje inna forumowiczka.

Władysławowo czasem nawet nazywa się odważnie "polską Ibizą". Rzeczywiście miasto wieczorową porą diametralnie zmienia swoje oblicze. Słynie z wielu dyskotek i klubów, w których każdy znajdzie muzykę dla siebie. Niestety to, co się w niektórych z nich dzieje może zaszkodzić reputacji kurortu. Słyszy się o bijatykach i to z udziałem ochroniarzy. - Ochroniarze są często naćpani, po paru piwach i szukają zaczepki. Niedługo nikt nie będzie chodził na imprezy, bo ochroniarze będą ich odstraszać - komentuje forumowicz.

Turyści na forach często narzekają na ogromne tłumy w sezonie wakacyjnym. Potwierdzają to także wyniki ankiety wśród internautów Wirtualnej Polski, w której Władysławowo znalazło się na liście najbardziej zatłoczonych atrakcji w Polsce. - Pomimo płaskiego zejścia i szerokiej plaży, często nie ma gdzie "wcisnąć palca" - narzeka jeden z internautów. - Byłem we Władysławowie w zeszłym roku i nie polecam. Masa ludu i nic więcej - wtóruje mu inny turysta.

źródło:http://turystyka.wp.pl/gid,15940780,title,6-powodow-dla-ktorych-wczasy-we-Wladyslawowie-to-kiepski-pomysl,galeria.html?ticaid=111385

cóż mam powiedzieć
są ludzie i ludzie
tak wśród tubylców jak i przyjezdnych
dużo w tym racji jest niestety
ale prawda jest gdzieś po środku

najfajniejsze są jednak komentarze pod artykułem
polecam :)))


a u nas szef się obudził
i po jakichś 3 latach odnowił pogański zwyczaj zakończenia sezonu
odbędzie się on jutro
nie lubię
oj nie lubię
iść po to aby szybko się nawalić
i poskakać w rytmie ona tańczy dla mnie

dżizas już na samą myśl mam skurcze
Iw sugeruje,że przesadzam
ja?? ja przesadzam???
z ręką na sercu wolałabym zapalić świeczki
poleżeć w łóżeczku
w świeżo pomalowanym pokoju
i gapić się w sufit
ale nie wypada
jak Pan stawia plebs musi przybyć
amen










piątek

no tak
trochę oklapłam
ale tylko fizycznie
znowu zapadam w drzemki
poranne,dzienne,popołudniowe i nocne
cóż poradzę
-lubię




środa, 28 sierpnia 2013

dobranoc



jestem zmęczona
wyczerpana nie wysiłkiem
ale nadmiarem wrażeń
tych pozytywnych oczywiście
jestem zadowolona,żeby nie powiedzieć
szczęśliwa

ktoś szepcze:
jest górka, niedługo będzie dołek...
ale nie słucham
zagłuszam go muzyką


...




A był sierpień. Pogoda prześliczna.
Wszystko w złocie trwało i w zieleni,
Prócz staruszków nikt chyba nie myślał
O mającej nastąpić jesieni.
Ale cóż, oni żyli najdłużej.
Mieli swoje staruszkowe zasady
I wiedzieli, że prędzej czy później -
Jesień przyjdzie.
Nie ma na to rady...


bo to wszystko przez jesień
i powoli kończy się lato

słońce nadaje na słabszych falach
krótsze dni rozpalają świeczki i nocne lampki
chłodne wieczory naciągają kołdrę pod samą brodę
a ja
ja budzę się z zimowego snu
i objadam się słodkimi pomidorami
aż do bólu brzucha :)


środa


dobrze zaczęty dzień to połowa sukcesu
ale nic
absolutnie nic
nie uchroni mnie od koniecznego
(czytaj: od obowiązków)
leniwe "wczoraj"
zmusza mnie do pracowitego "dziś"
znowu mam wolne
pora zatem umyć te okna no!





wtorek, 27 sierpnia 2013

pięć na dobranoc












...

A jednak potrzeba mi Twoich słów
i trzeba Twojej pamięci.
Pamiętaj o mnie,
dobrze? 
Może będę się mniej bała,
może będę usypiała spokojniej...

- Halina Poświatowska -



poniedziałek, 26 sierpnia 2013

ufffffffff

nigdy nie malowałam
Wróg zawsze powtarzał,że nic nie umiem
że zepsuję,że się nie nadaję
no to nie malowałam

więc dziś rano ogarnęła mnie lekka panika
potem przemówiłam do siebie
czego się boisz głupia??spartolisz? i tak nikt nie zauważy
dwie trzy osoby w miesiącu,które cię odwiedzają i tak siedzą w kuchni
(o kuchnię może jeszcze wymaluję!)
jedynie ksiądz po kolędzie,ale wtedy szybko zapada zmrok
zapalisz tylko świeczki... 

no to pomalowałam
w radiu leciały reklamy o grzybicy  pochwy i impotencji
a ja malowałam
Młody mi trochę pomagał,potem uciekł
a ja malowałam
przerwa na laptoka i fajkę
a potem malowanie
zużyłam ok 7 litrów farby
i ciągle wydawało mi się,że widzę smugi
ale co tam,na dziś koniec
już nie mam siły

znajomi odradzali mi biel
że niby szpitalna,dołująca
ale przecież biel daje tyle możliwości!
czymś ją przełamię
na razie jest pięknie
jasno,czysto,bosko!

na dziś koniec
jutro mycie okien i inne drobiazgi
potem polecę do fotografa wywołać kilka zdjęć
obwieszę nimi całą ścianę :)


no jebłam se kwiatuszki
a co
przełamałam biel
poza tym za każdym razem,kiedy je widzę to się uśmiecham
czemu?
bo wróg na ich widok dostałby hercklekoty haha
no co,jestem wredna
zawsze to mówiłam :)



no to jeszcze jedna fajeczka,dokończę post i do wanny







poniedziałek

śmiem podejrzewać,że ktoś nas nienawidzi
nas tzn. obsługi sklepowej i (lub) szefa
właściwie z naciskiem na-szefa,tak myślę
po czym to wnoszę?
otóż
dziś rano pod sklepem
znalazłyśmy rozbity słoik ze skorupkami jaj
jak się potem (przy sprzątaniu) okazało
nie były to żadne niewinne skorupki
ino zbuk*
śmierdzący okropnie zbukol!!!
dżizas!


dobra
zjadłam śniadanie,wypaliłam trzy fajeczki
nie mam już żadnych innych wymówek
pora zabrać się za malowanie




zbuk*- zgniłe jajko, powstające z niezalężonych jaj w czasie inkubacji, lub też w wyniku upływu czasu. Typowy odór nadaje produkowany przez rozmnażające się bakterie siarkowodór**

siarkowodór**– nieorganiczny związek chemiczny; w warunkach normalnych jest to bezbarwny, palny gaz, którego silny, charakterystyczny zapach zgniłych jaj jest wyczuwalny w bardzo niewielkich stężeniach. Próg wyczuwalności siarkowodoru w powietrzu to od 0.0007 do 0,2 mg/m³. Powyżej 4 mg/m³ zapach jest odczuwany jako bardzo silny, jednak przy jeszcze wyższych stężeniach, przekraczających 300 mg/m³ staje się niewyczuwalny z powodu natychmiastowego porażenia nerwu węchowego. Siarkowodór jest silnie trujący. Jako stężenie niebezpieczne dla zdrowia przyjmuje się 6 mg/m³. Stężenie 100 mg/m³ powoduje uszkodzenie wzroku, natomiast przy stężeniu powyżej 1 g/m³ śmierć może nastąpić już w wyniku zaczerpnięcia jednego oddechu czyli ktoś chciał nas zabić!!!!
źródło:wikipedia




...nie ma nic i pusty pokój. spokój...


dobranoc




niedziela, 25 sierpnia 2013

gdzie jest moje niebo?

są sny przyjemne
i nocne mary

koszmary
też mogą być fajne
budzimy się po nich
i z uśmiechem na twarzy myślimy
ufff,to był tylko sen...
ale

są też koszmary
które po przebudzeniu
pozostawiają w nas smutek
i ten smutek trwa i trwa i trwa
a klatka piersiowa boli od niemego szlochu


miałam sen
koszmar
więcej się w nim czuło niż działo
był Wróg i Młody
byłam ja i Smutek

mijał dzień
próbowałam zapomnieć
zlekceważyć

do czasu

dopóki ktoś
nie przypomniał mi
co myśli o mnie moja dzielnica
bo przecież łatwo zapamiętać
on jest spokojny,pije? dziwisz się? przecież jego żona to dziwka!

i wrócił
dawno zapomniany słodki ucisk żołądka
i ten Smutek
co go próbowałam zlekceważyć

gdzie jest moje niebo?













niedziela

żeby wstać w niedzielę
o 4.30
i to z własnej nieprzymuszonej woli
to trzeba mieć nasrane we łbie
ja mam

byłam o wschodzie na plaży
teraz mykam do pracy

miłego ;)




piosenka na niedzielę




sobota, 24 sierpnia 2013

sobota

co tu pisać?
ludzi jeszcze troszkę
ale my wracamy do posezonowego trybu pracy
więc
poniedziałek mam wolny!!!

w poniedziałek maluję pokój
farby już zakupione
wałeczki pożyczone
będzie się działo :)



miłego dnia ;)




czwartek, 22 sierpnia 2013

czwartek



wczoraj Łysy nie dał mi spać
w związku z czym
--dobranoc






środa, 21 sierpnia 2013

ważne

a
byłabym zapomniała !!!


czytamy u Małgosi klik
a potem ci,którzy maja konto na fb
dołączają do protestu klik




środa

sezon się kończy dzięki Bogu
ulice powoli pustoszeją
powoli ale jednak

jeszcze kilka dni i wszystko wróci do normy
i ilość godzin pracy
( w lipcu przepracowałam 235)
i ceny
(w czerwcu pierś kurza kosztowała 13 zł teraz 18,90)
i w ogóle będzie bardziej pusto
spokojniej
ciszej
fajniej

skończy się brud,hałas i kicz
(polecam czytać tu)

odzyskam swoje miasto
odzyskam siebie









wtorek, 20 sierpnia 2013

...

i nagle pojęła że ten smutek
jest w niej
od zawsze
i nikt
poza nią
go nie zrozumie

każdy ma swój katalog nieszczęść